Na polach jeszcze zima
Piątek, 12 kwietnia 2013 (14:04)Nie tylko opóźnia się siew zbóż jarych i roślin okopowych, ale także znacznie wydłuża się czas spoczynku ozimin. To grozi zmniejszeniem nie tylko plonów zbóż i rzepaku, ale także ziemniaków i buraków cukrowych.
Najpierw w pracach przeszkadzała rolnikom przedłużająca się zima: śnieg zalegał na polach, a ziemia była zmarznięta. Teraz z kolei w wielu miejscach na polach stoi woda i potrzeba jeszcze co najmniej tygodnia, aby gleba na tyle wyschła, aby można było użyć ciężkiego sprzętu.
– Siew, sadzenie roslin wymaga nie tylko odpowiedniej wilgotności, ale też gleba musi mieć określoną temperaturę - wskazuje Grzegorz Rudziński, pracownik dużej spółki rolnej zajmującej się uprawą zbóż. – W naszym przypadku siew jarych rozpocznie się prawdopodobnie dopiero około 18-20 kwietnia, podczas gdy zazwyczaj siewniki wyjeżdżały na pola miesiąc wcześniej i nie przypominam sobie, abyśmy siali zboże dopiero w kwietniu – precyzuje.
Znacznie opóźnione jest też sadzenie ziemniaków, warzyw czy sianie buraków cukrowych. Co więcej, bardzo długa zima wpłynęła również na wegetację ozimin. O tej porze pszenica czy rzepak powinny być już dobrze rozwinięte, tymczasem pędy są nieduże i rośliny dopiero teraz zaczną wzrost. Oczywiście przyroda zapewne szybko nadrobi straty, ale dłużej będziemy musieli poczekać np. na kwitnienie rzepaku – zazwyczaj charakterystyczne żółte pola można zobaczyć w kwietniu, ale w tym roku będzie to o kilka tygodni później. To z kolei spowoduje opóźnienie małych żniw. Później oczywiście z powodu pogody odbędą się także zbiory zbóż. W tym przypadku żniwa w wielu rejonach mogą przeciągnąć się do września. W poprzednich latach też to się zdarzało, ale dotyczyło tylko północno-wschodniej Polski, gdzie wegetacja zbóż jest najpóźniejsza.
Można się obawiać, że kłopoty z aurą spowodowują upadek produkcji płodów rolnych, ale tego przesądzać definitywnie jeszcze nie można. Mimo kapryśniej pogody eksperci Agencji Rynku Rolnego nie obawiają się w tym roku spadku produkcji zbóż. ARR szacuje, że ich produkcja wyniesie 27-28 mln ton, czyli będzie to wielkość zbliżona do średniej z poprzednich lat.
Także Coceral – unijne stowarzysznie zrzeszające producentów i dystrybutorów zbóż i roślin oleistych jest podobnego zdania i prognozuje, że zbiory zbóż w Polsce w tym sezonie wyniosą 27,5 mln ton. Ale ekspertom sen z powiek spędza troska o jakość ziarna, bo pogoda może spowodować zmniejszenie się produkcji ziarna konsumpcyjnego.
Zaniepokojeni są za to plantatorzy buraków cukrowych, bo siewy tej rośliny zazwyczaj kończyły się już około 10-15 kwietnia, a tymczasem dotąd nawet się nie zaczęły. To zaś oznacza spiętrzenie prac polowych, czego obawiają się eksperci Krajowej Spółki Cukrowej. „Należy przyjąć, iż czasu na przygotowanie pola do siewu będzie bardzo mało. Konieczność wykonania wszystkich prac polowych na wiosnę w krótkim czasie będzie wymagała dużej koncentracji sił i środków. Pośpiech i nawał prac w tym okresie może być powodem pojawienia się błędów agrotechnicznych, których najczęściej w danym sezonie wegetacyjnym nie można poprawić” – ostrzegają doradcy Polskiego Cukru. I dają rolnikom szereg rad dotyczących przygotowania pola i używania maszyn, aby jak najmniej zaszkodziło to potem uprawom buraka. Ponadto eksperci zalecają dokonanie dodatkowych przeglądów maszyn, głównie siewników, bo to wpłynie na jakość siewu, nawożenia, a co za tym idzie - także planowania. W tym roku te kwestie są tym bardziej istotne, skoro rolnikom nie sprzyja pogoda.
Krzysztof Losz