ZUS czy OFE?
Piątek, 12 kwietnia 2013 (12:06)Z dr. Zbigniewem Kuźmiukiem, finansistą i posłem PiS, rozmawia Karina Chowaniak
W Sejmie organizowana jest przez PiS debata dotycząca finansów pt. „Bezpieczna emerytura. Twój wybór: ZUS czy OFE”. Jakie rozwiązania może przynieść ta dyskusja?
- Podstawową propozycją, jaka zostanie dzisiaj przedstawiona na konferencji, jest dobrowolny wybór: ZUS albo OFE. Taki projekt ustawy złożyliśmy już w poprzedniej kadencji Sejmu, niestety nie był on rozpatrywany. Powtórzyliśmy go w obecnej kadencji i do tej pory prace nad nim jeszcze się nie ropoczęły. Naszym zdaniem, jest to jedyne sensowne wyjście z obecnej sytuacji.
Mówimy tutaj o decyzji strategicznej. Mamy w tej sprawie jednoznaczny przekaz od paru lat. Uważamy, że Polacy zostali świadomie wprowadzeni w błąd przez polityków i ekspertów w roku 1998, kiedy to OFE były wprowadzane przez rząd Jerzego Buzka. Trzeba powiedzieć prawdę Polakom i dać im możliwość wyboru.
Na czym polega problem z OFE?
- W roku 2011 decyzją ministra Jana Rostowskiego odebrano OFE 5 pkt. proc. wpłacanej do nich składki. Obecnie otwarte fundusze emerytalne nie gwarantują przyszłym emerytom w zasadzie niczego. Izba gospodarzcza towarzystw emerytalnych zaproponowała publicznie wypłacanie emerytur z OFE jedynie przez 10 lat. OFE przyznały się publicznie, że nie gwarantują dożywotnich emerytur. Mówią jedynie o programowanych świadczeniach w wysokości 200-300 złotych miesięcznie. Czujemy się zobowiązani przedstawić tę krytyczną ocenę Polakom i dać im możliwość podjęcia decyzji we własnym zakresie.
Biorąc pod uwagę problemy budżetu państwa, czy zatem ZUS jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo emerytalne?
- Niezależnie od tego, czy mówimy o systemie ZUS, czyli tzw. systemie repartycyjnym, czy systemie kapitałowym, czym są podobno OFE, tak naprawdę wypłaty świadczeń emerytalnych dla obecnie pracujących zależą od tego, jak duża liczba Polaków będzie pracować za 10 czy 20 lat i jakie bedą otrzymali wówczas wynagrodzenia.
Jeżeli rzeczywiście liczba osób pracujących będzie wzrastać, rosnąć bedą także ich płace, to system ZUS jest systemem bezpiecznym. Natomiast jeżeli nadal będziemy prowadzili taką politykę, jaka prowadzona jest od kilku lat przez premiera Tuska, zmuszać ludzi do emigracji zarobkowej, będziemy bezpowrotnie tracili miejsca pracy, to prawdę mówiąc, w przyszłości niewydolny będzie zarówno system OFE, jak i system ZUS. Podstawą każdego systemu emerytalnego jest liczba pracujących i poziom ich wynagrodzeń, jeżeli jedno i drugie rośnie, to w przyszłości nie będzie problemów z wypłatą emerytur.
Karina Chowaniak