Jaki: Prokuratura działa bez legalnych upoważnień
Czwartek, 28 marca 2024 (14:50)Politycy Suwerennej Polski podczas konferencji prasowej nawiązywali m.in. do sprawy przeszukań u polityków tej formacji.
We wtorek i w środę u 25 osób w kilkudziesięciu miejscach w kraju, na polecenie prokuratorów prowadzących śledztwo ws. wykorzystania środków z Funduszu Sprawiedliwości, ABW wraz z prokuratorami prowadziła przeszukania
i zatrzymania. Przeszukano m.in. domy byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS i polityka Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry oraz pokój byłego wiceministra sprawiedliwości, posła klubu PiS Michał Wosia
w hotelu sejmowym.
Europoseł Patryk Jaki ocenił, że to, co się dzieje od czasu, kiedy premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości
Adam Bodnar „przejęli władzę w Polsce, to jest coś niebywałego, niespotykanego w III RP”. „W tej chwili
Tusk zrobił z Prokuratury swoje prywatne biuro Platformy Obywatelskiej do gangsterskich porachunków” – ocenił Patryk Jaki.
„Najpierw w sposób gangsterski zajął pomieszczenia Prokuratury. W tej chwili Prokuratura działa bez legalnych upoważnień, ponieważ do odwołania Prokuratora Krajowego potrzebna była zgoda prezydenta. Oni nie mogli odwołać Prokuratora Krajowego, w związku z tym zajęli gabinety siłą, i wszystkie ich decyzje w związku z tym
są nieważne” – dodał, nawiązując do niedawnych zmian kadrowych w prokuraturze.
Zdaniem Patryka Jakiego „awansowali grupkę prokuratorów do rzekomo rozliczania naszych afer”.
Polityk pytał jednocześnie, gdzie była ABW w sprawie byłego posła Polski 2050 Adama Gomoły, czy byłego marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (KO).
„To jest upadek państwa, to co się w tej chwili dzieje.
My to wszystko bardzo dobrze dokumentujemy i będą nasze bardzo konkretne działania w tej sprawie”
– oświadczył Patryk Jaki.
Poseł do Parlamentu Europejskiego skomentował również w mediach społecznościowych zarzut, jaki postawiono
ks. Olszewskiemu.
„Wiemy już, że jedyny zarzut, jaki postawiono
ks. Olszewskiemu i w związku z którym zorganizowano
te naloty na ministra Ziobrę i pokazówki ABW to: brak specyficznego doświadczenia w budowie takich ośrodków jak Archipelag. Tymczasem takiego kryterium nie było
w konkursie. Nie mogło być, bo to pierwszy taki ośrodek
w Polsce. (Koleje zarzuty dotyczą pochodnych tj. tego,
że ksiądz dostawał kolejne transzę etc.)
Czyli chodzi o to, że ksiądz nie spełniał kryterium,
którego nie było. Mimo to, że ksiądz i osoby, które dobrał do tej inwestycji miały wymagane doświadczenie, czego dowodem jest ośrodek, który został wybudowany i każdy może to zobaczyć.
I rozumiecie, że oni z tego powodu zrobili te naloty?
A nie zrobili od kilku tygodni nic ws. posła, gdzie jest nagranie (!), jak żąda łapówki za miejsce na listach Hołowni. Białoruś” – skomentował europoseł Patryk Jaki.