Patryk Jaki: Służby włamały się do domu Z. Ziobro
Wtorek, 26 marca 2024 (11:21)Europoseł Suwerennej Polski Patryk Jaki napisał rano na X, że „na polecenie neoprokuratorów Tuska i Bodnara służby włamały się do domu Z. Ziobro”.
„Wybijali szyby i niszczyli dom. Wszystko pod jego nieobecność i leczenie w związku z nowotworem. Jego nieobecność była łatwa do ustalenia. Nie było nawet próby kontaktu – przecież umożliwiłby wejście, a telefon jest znany. To było jednak celowe. Gangsterskie działanie” – ocenił Patryk Jaki.
Polityk dodał, że w sprawie ma chodzić o Fundusz Sprawiedliwości i dotacje dla ośrodka Archipelag. „Celem FS jest pomaganie pokrzywdzonym. Powstający ośrodek znanego ks. Olszewskiego tworzy w pionierski sposób miejsce dla setek osób pokrzywdzonych przemocą. Ofiary z dziećmi w Archipelagu oddziela się od sprawców i daje kompleksowe poczucie pomocy i opieki” – napisał Patryk Jaki.
Pod koniec stycznia prokurator generalny Adam Bodnar powołał zespół śledczy w Prokuraturze Krajowej do zbadania prawidłowości zarządzania i wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Kierownikiem zespołu została prok. Marzena Kowalska. Jak przekazywało ministerstwo sprawiedliwości, zespół ma przeanalizować zawiadomienia dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, które zostały skierowane do poszczególnych prokuratur w kraju.
Także Prokuratura Krajowa podała wcześniej, że w różnych miejscach w kraju, na polecenie prokuratorów zajmujących się badaniem wykorzystania środków z Funduszu Sprawiedliwości, trwają przeszukania.
„W tej samej sprawie rano Bodnarowcy weszli do domów posłów Wosia, Romanowskiego i Mateckiego” – napisał Patryk Jaki na platformie X.
Również rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał, że funkcjonariusze ABW w całym kraju realizują zatrzymania osób i przeszukują kilkadziesiąt miejsc m.in. siedziby podmiotów gospodarczych.
Poseł Zbigniew Kuźmiuk (PiS) ocenił, że przeszukanie w domu b. szefa MS Zbigniewa Ziobry jest akcją polityczną w stosunku do osoby, która nie może się bronić. Jak dodał, gdyby w Funduszu Sprawiedliwości były poważne nieprawidłowości, to przez ponad 100 dni rządu można było je już ustalić.
„Tego rodzaju akcje są zaprzeczeniem jakichkolwiek standardów w demokratycznym państwie, są zastraszaniem Polaków, bo jeśli można tak brutalnie podchodzić do byłego ministra sprawiedliwości, to co ma zrobić zwykły bezbronny człowiek?” – pytał Zbigniew Kuźmiuk.
Jak stwierdził w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, gdyby w Funduszu Sprawiedliwości były jakieś poważne nieprawidłowości, to przez ponad 100 dni rządu Donalda Tuska można było wszystko ustalić, aresztować winnych i wsadzić ich do więzienia.
Zbigniew Kuźmiuk podkreślił, że Fundusz Sprawiedliwości był przeznaczony na pomoc pokrzywdzonym. Zauważył, że dana organizacja, która dostała dotację z Funduszu, dysponuje dokumentami w tej sprawie. „A jeśli rzeczywiście takie dokumenty miał Zbigniew Ziobro, to by je zapewne udostępnił” – dodał.
APW, PAP