• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Pomoc z Kościoła w Polsce

Czwartek, 21 marca 2024 (10:34)

Kościół katolicki w Polsce przez cały okres rządów komunistycznych w Europie Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza począwszy od lat sześćdziesiątych XX wieku, udzielił wielkiej pomocy swym współwyznawcom na terenie dzisiejszej Słowacji – powiedział prof. Mirosław Szumiło, historyk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i współpracownik Instytutu Pamięci Narodowej (IPN).

W środę 20 marca wygłosił on odczyt na ten temat w Instytucie Słowackim w Warszawie, wskazując przy tym na różnice w sytuacji i polityce wyznaniowej ówczesnej Czechosłowacji w porównaniu z Polską.

Mówca przypomniał na wstępie, iż reżym komunistyczny
u naszych południowych sąsiadów, który doszedł do władzy w wyniku puczu w lutym 1948, od początku prowadził bardzo surową politykę antyreligijną i antykościelną, której ukoronowaniem na tym pierwszym etapie były likwidacja zakonów męskich i żeńskich, połączona z internowaniem osób zakonnych, oraz zamknięcie niemal wszystkich seminariów duchownych. Pozostały tylko dwie takie placówki – w Litomierzycach dla Czech i Moraw oraz w Bratysławie dla Słowacji. Wtedy też zlikwidowano Kościół greckokatolicki na ziemi słowackiej, wcielając siłą jego wyznawców do Kościoła prawosławnego. Ale działania te niemal natychmiast zaowocowały powstaniem kościelnych struktur podziemnych, które odtąd miały stanowić rys charakterystyczny życia religijnego w ówczesnej Czechosłowacji.

Zdaniem prelegenta pewne złagodzenia tej represyjnej polityki przyniosły najpierw lata 1956 – pod wpływem polskiej „odwilży” październikowej – i 1962, ale w obu wypadkach były one krótkotrwale i już po kilku miesiącach sytuacja nie tylko wracała do stanu poprzedniego, ale zwykle jeszcze się zaostrzała. Nieco dłużej, bo kilka miesięcy, trwała liberalna polityka wobec Kościołów w czasie Praskiej Wiosny 1968 r., ale i ona zakończyła się po wkroczeniu wojsk Układu Warszawskiego w sierpniu tegoż roku, po czym szybko przywrócono ostre przepisy antykościelne sprzed 1968 roku.

W Polsce też podejmowano próby wprowadzenia „wzorca czechosłowackiego”, ale nie od razu, bo po kilku latach, i od początku one się nie powiodły „być może dlatego, że Kościół był u nas silniejszy i miał mocniejszą pozycję w społeczeństwie, a być może dlatego, że nasi komuniści byli mniej stanowczy w swych działaniach” – tłumaczył prof. Szumiło. Wskazał, że w tej sytuacji, a także ze względu na bliskość geograficzną i językową, Kościół w Polsce w największym stopniu włączył się w pomoc swym pobratymcom na południu. Przyczyniła się do tego również obowiązująca od 1960 konwencja „o małym ruchu granicznym” między PRL a CSRS, która ułatwiła przemieszczanie się obywateli obu krajów, choć tylko na niewielkim obszarze.

Wielkie zasługi miały tu zakony i zgromadzenia zakonne w naszym kraju, które na miarę swych możliwości starały się pomagać Słowakom pragnącym uzyskać formację i przyjąć święcenia kapłańskie. Na przykład w ten sposób zostali
w Polsce w 1962 księżmi werbiści Štefan Horváth, Róbert Borik i Jozef Šabo. Po kilku latach posługi w naszym kraju „odkryto” ich i wydano władzom czechosłowackim, i w swej ojczyźnie trafili na wiele lat do więzienia. Inne zgromadzenie, bardzo zasłużone w tej dziedzinie, to salezjanie krakowscy, którzy również wyświęcili kilku Słowaków. Łącznie, według mówcy, święcenia kapłańskie przyjęło w Polsce tajnie 48 naszych południowych sąsiadów, ale – jak dodał – liczba ta może być znacznie wyższa, gdyż ze względu na tajny charakter tych obrzędów w tamtym okresie jest bardzo niewiele dokumentów na ten temat.

Ważnym obszarem pomocy Kościołowi po południowej stronie Tatr były oazy Ruchu Światło-Życie i pielgrzymki,
w tym także z okazji wizyt Jana Pawła II w Polsce. Na przykład w 1975 r. w obozach oazowych uczestniczyło co najmniej 300 Słowaków, głównie młodych. Również na spotkania z Ojcem Świętym podczas jego pobytów w naszym kraju starało się przybyć – mimo wielkich utrudnień stwarzanych na przejściach granicznych przez władze czechosłowackie – jak najwięcej Czechów i Słowaków, m.in. w 1979 zgromadzili się oni przede wszystkim w Nowym Targu.

Pracownik IPN zaznaczył, że do żywotności i przetrwania Kościoła katolickiego ogromnie przyczynili się jezuici:
ks. bp (późniejszy kardynał) Ján Chryzostom Korec w Słowacji i ks. bp Pavol Hnilica w Rzymie. Każdy z nich na swój sposób i na miarę swych możliwości wykorzystywał do tego także kontakty z Kościołem polskim. Ksiądz bp Hnilica spotykał się z ks. kard. Stefanem Wyszyńskim podczas jego pobytów w Rzymie i przez niego starał się pomagać rodakom w ich ojczyźnie.

Pomoc Kościołowi za naszą południową granicą dotyczyła nie tylko osób, ale obejmowała także literaturę i przedmioty kultu religijnego, zwykle po prostu „przemycane” przez Tatry. Były to książki religijne, modlitewniki, obrazki, medaliki i inne artykuły, drukowane głównie po polsku, ale z czasem coraz częściej również po słowacku, i nie tylko w Polsce, ale też za granicą, głównie w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej.

JG, KAI