Trzeba bardzo poważnie podchodzić do protestów rolników
Środa, 20 marca 2024 (15:38)W wielu punktach kraju od rana trwają protesty rolników. Na Podkarpaciu zablokowali oni odcinek autostrady A4, na Podlasiu drogi dojazdowe do Białegostoku oraz trasę S61 do przejścia granicznego z Litwą, w Małopolsce – zakopiankę i przejście graniczne w Chyżnem. W Wielkopolsce protesty trwają m.in. na trasie S5, na Mazowszu – zablokowano liczne ronda i skrzyżowania na trasach wiodących do Warszawy. Blokady trwają też m.in. w centrum Krakowa, koło Opola na autostradzie A4, centrum Katowic.
„Jest determinacja, pojedziemy na granicę, na węzły, może zaczniemy blokować centra logistyczne, młyny, terminale przeładunkowe” – zapowiedział przewodniczący protestu w Lublinie, producent malin Krzysztof Chmiel. Rolnicze manifestacje zorganizowano w ponad 30 miejscach regionu, głównie na drogach.
Zapytany o czas trwania protestu przed urzędem wojewódzkim Chmiel odpowiedział, że zgłoszenie dotyczy zgromadzenia 75-godzinnego.
Zdaniem organizatora, rząd nie rozwiązał problemów polskich rolników. „Ponad 1,5 miesiąca strajki trwają, nie mamy żadnych konkretnych rozwiązań. Za chwilę zaczyna się sezon i będzie kolejny stracony” – powiedział.
Zgromadzeni rolnicy krytykowali wysokie koszty produkcji, niskie zarobki, monopol wielkich konsorcjów, Unię Europejską, twierdzili, że nie mają wsparcia polskiego rządu. Zapowiedzieli zbiórkę podpisów pod obywatelskim wotum nieufności dla rządu. Postulowali m.in. rezygnację z Zielonego Ładu, rozszerzenie embarga na produkty rolno-spożywcze z Ukrainy i krajów trzecich.
Z rolnikami manifestującymi przed urzędem spotkali się wojewoda Krzysztof Komorski oraz wicewojewodowie Wojciech Wołoch i Andrzej Maj. Komorski zadeklarował przekazanie postulatów protestujących do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. „Wszelkie postulaty zostaną bardzo jasno podkreślone i zwrócę na to szczególną uwagę” – zapowiedział Komorski.
Dodał, że będzie apelował, by przedstawiciel resortu rolnictwa spotkał się z przedstawicielem środowisk rolniczych, by porozmawiać o możliwych rozwiązaniach problemów, które dotykają nie tylko producentów zbóż, ale w szczególności producentów owoców miękkich.
Wojewoda poinformował, że do ministerstwa trafiły wszystkie dotychczasowe postulaty złożone przez rolników podczas spotkania 26 lutego.
Według danych policji, w środę rolnicy protestują w ponad 30 miejscach regionu, głównie na drogach krajowych i wojewódzkich. Utrudnienia występują na drogach ekspresowych S17 niedaleko Ryk i Świdnika, na S19 w okolicy Kraśnika, na obwodnicy Lublina (węzły Tatary, Rudnik i Konopnica), na ul. Krężnickiej, Zemborzyckiej i Abramowickiej w Lublinie oraz w miejscowościach: Wisznice, Hanna, Radzyń Podlaski, Parczew, Bogdanka, Włodawa, Lubień, Hańsk, Krasnystaw, Biłgoraj, Hrubieszów, Karp pod Zamościem i w okolicy Kocka. Rolnicy kontynuują również blokadę przejść granicznych z Ukrainą: w Dorohusku, Zosinie, Dołhobyczowie i Hrebennem.
Rzecznik KWP w Lublinie nadkom. Andrzej Fijołek poinformował, że w miejscach, gdzie trwają protesty są policjanci, którzy kierują samochody objazdami. „Są zrobione korytarze życia na wypadek karetek, służb ratowniczych. Nie dochodziło do incydentów” – przekzał przedstawiciel policji.
W środę w całej Polsce zapowiedziano około 580 rolniczych manifestacji. Protestujący domagają się m.in. odrzucenia Zielonego Ładu i uszczelnienia granic przed napływem produktów rolno spożywczych spoza Unii Europejskiej. Zielony Ład wprowadza wiele wytycznych, m.in. dla rolnictwa, które mają umożliwić wspólnocie europejskiej osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r.
***
Przedstawiciele organizacji rolniczych podpisali z ministrem rolnictwa uzgodnienie dotyczące dalszych działań strony rządowej. W kilkuset punktach kraju rolnicy jednak nadal protestują, m.in. przeciwko importowi towarów z Ukrainy i zapisom Zielonego Ładu.
Podpisane w Jasionce koło Rzeszowa uzgodnienie przewiduje m.in., że minister rolnictwa ma zwrócić się do premiera Donalda Tuska z wnioskiem o wstrzymanie tranzytu przez terytorium Polski objętych embargiem produktów rolnych z Ukrainy. W dokumencie strony wskazały również, że uregulowane muszą być relacje handlowe między oboma krajami, w tym dostęp do rynku takich produktów, jak m.in. zboże, rzepak, kukurydza, cukier, drób, jaja, owoce miękkie i jabłka.
Uzgodnienie podpisali minister rolnictwa Czesław Siekierski, wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak oraz 11 przedstawicieli organizacji rolniczych. Jeden z sygnatariuszy, szef Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin ocenił, że dokument to początek pewnego procesu realizacji postulatów rolników, ale nie jest to porozumienie kończące spór, dlatego decyzje o zakończeniu blokad należą do rolników i organizatorów.
Uzgodnienia nie podpisał szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski, który ogłosił, że podpisali je głównie producenci zbóż, tymczasem inni rolnicy domagają się systemowych rozwiązań wobec hodowli zwierząt, łącznie z norkami, którą chcą rozwijać bez ograniczeń.
***
„Sprawy dotyczące problemów rolników wymagają pewnych zmian. Problem powstał na poziomie regulacji europejskich i na poziomie regulacji europejskich musi zostać rozwiązany” – powiedział w Lublanie Andrzej Duda na wspólnej konferencji prasowej z prezydent Słowenii Nataszą Pirc Musar.
Prezydent Duda wraz z małżonką składa wizytę w Słowenii, w środę rozmawiał z prezydent tego kraju. Na wspólnej konferencji prezydentów Polski i Słowenii dziennikarze pytali, czy tematem ich rozmów były także kwestie dotyczące problemów rolników.
Prezydent Duda podkreślał, że Polska jest krajem samowystarczalnym żywnościowo, o czym Polacy przekonali się podczas pandemii koronawirusa.
„Otwarcie granic na żywność z Ukrainy i kryzys wojenny, który został wywołany przez Rosję na Ukrainie, ogromne utrudnienia w eksportowaniu ukraińskich produktów żywnościowych do wielu krajów świata, do których były one przez dziesięciolecia eksportowane, doprowadziła do kryzysowej sytuacji” – podkreślał Andrzej Duda.
Dodał, że decyzje dotyczące produktów rolniczych z Ukrainy były podejmowane ad hoc i wymagają „pochylenia się nad nimi”. „One wymagają pewnych zmian. [...] Problem ten powstał na poziomie regulacji europejskich i na poziomie regulacji europejskich musi być rozwiązany” – zaznaczył. Jak stwierdził, kolejnym elementem, nad którym należy się pochylić na poziomie europejskim są kwestie dotączące Zielonego Ładu.
„Trzeba bardzo poważnie podchodzić do protestów rolników, rolnicy polscy i ukraińscy muszą mieć takie same warunki. W tej chwili jest tak, że lepsze warunki mają rolnicy ukraińscy” – powiedziała z kolei prezydent Słowenii Natasza Pirc Musar. Jak dodała, jest to temat, o którym trzeba rozmawiać szczególnie w kontekście ryzyka przerwania łańcuchów dostaw.
Więcej z protestu rolników zobacz w galerii zdjęć TUTAJ.
APW, PAP