Ekstremiści podpalili kościół
Czwartek, 11 kwietnia 2013 (15:49)Grupa hinduskich ekstremistów podłożyła ogień pod świątynię chrześcijańską. Zdarzenie miało miejsce w wiosce Puthasanthai leżącej w indyjskim stanie Tamil Nadu. Wydarzenia te wpisują się w szereg ataków i przemocy wymierzonych w stosunku do wyznawców Chrystusa mieszkających w Indiach.
Szybka interwencja dwóch członków wspólnoty chrześcijańskiej, którzy spali w budynku, pozwoliła na natychmiastowe ugaszenie pożaru, zanim żywioł zniszczyłby cały kościół. Portal Asia News podaje, że tym roku jest to już trzeci atak na tamtejszą wspólnotę chrześcijańską. Natomiast w ubiegłym roku zdarzeń wymierzonych przeciwko niej odnotowano aż trzynaście.
Sprawa trafiła na policję, która zobowiązała się do jej zbadania i pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców ataków. Ponadto funkcjonariusze zapowiedzieli, że zwiększą nadzór nad kościołem i terenem wokół niego.
Dotychczas nie ujawniono sprawców poprzednich ataków oraz motywów, jakimi się kierowali ekstremiści. Jedno jest pewne. Narastające nietolerancja i agresja wobec wyznawców Chrystusa zamieszkujących stan Tail Nadu jest jednym z przykładów na coraz większe niebezpieczeństwo, jakie grozi chrześcijanom narażonym na ataki ze strony hinduskich ekstremistów. Ci z kolei swoimi agresywnymi zachowaniami pokazują, że czują się bezkarnie. Nie cofną się przed niczym, by dopuszczać się prześladowania wyznawców Chrystusa.
Wzrost prześladowania chrześcijan w tym indyjskim stanie utożsamiany jest z wprowadzeniem tam w 2002 roku prawa zabraniającego konwersji, które w 2005 roku zostało uchylone. Jednak – jak zauważa Sajan K. George, przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan (ang. Global Council of Indian Christians – GCiC) – hinduskie organizacje nacjonalistyczne forsują w dalszym ciągu to prawo i w ten sposób „nawołują do nienawiści wobec chrześcijan”.
George dodał w rozmowie z portalem AsiaNews, że dyskryminacja ze względu na wiarę zatacza coraz szersze kręgi. Jako przykład podał dystrykt Kanyakumari, gdzie wymagana jest pisemna zgoda władz na wybudowanie bądź stworzenie kościoła lub sali modlitewnej. – Władze często zatracają składane do nich dokumenty, a także pozostawiają je bez odpowiedzi przez bardzo długi czas – wskazał przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan, cytowany przez portal Asia News.
Izabela Kozłowska