• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Prawda potrzebna jest wszystkim Polakom

Czwartek, 11 kwietnia 2013 (12:58)

Przemówienie Marty Kaczyńskiej, córki pary prezydenckiej, wygłoszone 10 kwietnia 2013 r. na zakończenie Marszu Pamięci w Warszawie

 

Jadąc od rodziców z Krakowa słyszałam dzisiaj w radiu, że na Krakowskim Przedmieściu jest niewielu ludzi, mało ludzi jest w Warszawie, mało ludzi pamięta. Zobaczcie, ilu was jest!

Chciałabym wszystkim państwu bardzo serdecznie podziękować. Tym wszystkim, którzy są w Warszawie razem ze mną, z nami. Tym, którzy w innych miastach Polski  pamiętają, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku.  To bardzo ważne osobiście dla mnie, ale ważne również dla Polski, bo tak jak powiedział Jarosław Kaczyński, mój stryj, moja najbliższa rodzina – to jest ważne w naszym marszu do prawdy, bo ta prawda jest nam potrzebna, każdemu z nas, wszystkim Polakom, naszemu państwu. Dziękuję państwu bardzo serdecznie, jestem bardzo wzruszona waszą obecnością i naprawdę wdzięczna. Trwajcie dalej!

 

Przemówienie Ewy Kochanowskiej, wdowy po tragicznie zmarłym rzeczniku praw obywatelskich Januszu Kochanowskim

 

Trzy  lata. Minęły trzy lata...

Każda rocznica to przede wszystkim czas wspomnień i podsumowań. Badanie katastrof samolotowych nie jest jakąś wiedzą tajemną czy nieuporządkowaną –  wręcz przeciwnie. Bardzo precyzyjnie określone są sposoby badania miejsca katastrofy, wraku, identyfikacji ofiar. Na każdym etapie są szczegółowe instrukcje postępowania. Wystarczy ich rzetelnie przestrzegać oraz kierować się narzędziami, które podsuwają  i kierują się nauki ścisłe.

W prawie międzynarodowym istnieje także rozróżnienie na samoloty państwowe i cywilne. Są znane powszechnie stosowane procedury w obu wypadkach. Po 3 latach ciągle nie mamy odpowiedzi, dlaczego od tych procedur odstąpiono. Nie wiadomo, czemu wybrano taki sposób postępowania, który nie daje, nie tylko Polsce, szans dojścia do żadnych dowodów.

Jakże nieudolna musi być władza, która nie skorzystała ze wszystkich narzędzi, które miała dostępne od samego początku. Nie mieści się oczywiście w zakresie śledztwa SMS, wysłany kilka minut po katastrofie, wskazujący na winnych. Normalnie jest to efekt zwykle długich i żmudnych badań. Nie można traktować poważnie raportu, którego autorzy zatrudniają firmę PR-owską, aby poszkodowanego przedstawić w jak najgorszym świetle. Nie można poważnie traktować raportu, który powstał bez dostępu do głównych dowodów, i którego autorzy od miesięcy nie są w stanie odpowiedzieć rodzinom na najprostsze pytania.

Janusz Kochanowski, mój śp. mąż, mówił, że słabe państwo to takie, którego instytucje nie działają i gdzie nikt za nic nie ponosi odpowiedzialności.

10 kwietnia będzie dla wielu z nas dniem, który zostanie w pamięci do końca życia. Każdy z państwa tu obecnych z całą pewnością dokładnie pamięta, kiedy dowiedział się, w jakich okolicznościach, co robił tego dnia, jak dowiedział się o tej strasznej katastrofie.

Niedowierzanie, szok, rozpacz. To były moje uczucia. Dołączyło się bardzo szybko uczucie wspólnego przeżywania – i te uczucia, od samego początku, połączyły nas tutaj wszystkich.

Dołączyłam tego dnia do modlących się w katedrze. Właśnie w tej chwili stamtąd przyszliśmy. Tłum był mniej więcej taki sam jak dzisiaj. Bycie razem dawało nam wsparcie, siłę, poczucie wspólnoty.

Kilka dni później, kiedy już wróciłam z Moskwy, poszłam oddać ostatni hołd parze prezydenckiej, patrząc, jak dzisiaj, na niekończące się morze ludzi.

Napisałam w księdze kondolencyjnej to, w co wierzę i dzisiaj widzę, patrząc na nas wszystkich tutaj zebranych.

Napisałam: „Panie Prezydencie – jeszcze Polska nie zginęła”.

 

Not. MK