• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

MODLITWA

Umocnić Kościół

Poniedziałek, 4 marca 2024 (11:29)

Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie zaprasza nas do wspólnej modlitwy w intencji Kościoła w Polsce

Trwa duchowa walka o Polskę. Nie możemy pozwolić, aby demoralizacja i oderwanie od naszych korzeni, wprowadzane przez aktualny rząd, ateizowały i wynarodowiły nasz Naród. Ratunek jest w Kościele. Dlatego razem z sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie od jutra trwamy na modlitwie nowennowej do św. Andrzeja Boboli za Kościół w Polsce.

– Będziemy prosić Ducha Świętego o światło, o mądrość dla ludzi Kościoła, aby pasterze troszczyli się o przekaz Ewangelii, aby niezmienna doktryna i nauka moralna formowały sumienia wiernych. Polska potrzebuje wiary jako zdrowego kompasu. Nie możemy ulegać narzucanemu nam złu – mówi „Naszemu Dziennikowi” ks. prał. Józef Niżnik, kustosz sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie. – Tylko nauka Kościoła, tylko przykład biskupów i kapłanów mogą pomóc wiernym stawić czoła tym zagrożeniom, jakie nad nami się koncentrują – dodaje. Modlitwa trwać będzie od jutra przez dziewięć dni. Włączać można się indywidualnie, we wspólnotach i w parafiach. Tekst modlitwy publikujemy dziś w „Naszym Dzienniku”. Apelujmy do naszych bliskich i do kapłanów, abyśmy jak najliczniej jednoczyli się i błagali o umocnienie Kościoła. – Nam nie trzeba reformować Kościoła, nam trzeba ludzi wierzących prawdziwie w Boga. W to wpisuje się Nowenna do św. Andrzeja Boboli za Kościół w Polsce. Ludzie w Polsce oczekują silnego i jednoznacznego głosu Kościoła w wielu sprawach – od kwestii moralnych aż po Fundusz Kościelny. Świeccy dostrzegają potrzebę zwrócenia się do Pana Boga, chcą się modlić za Kościół i za swoich pasterzy, ponieważ wiedzą, że tylko w Kościele obronimy naszą tożsamość, nasze dziedzictwo i naszą przyszłość – zauważa Jeremi Kalkowski, prezes Zarządu Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej w Rzeszowie. – Musimy prosić o światło Ducha Świętego dla naszych pasterzy, aby podczas zbliżających się obrad Konferencji Episkopatu Polski wybrali przewodniczącego, który stanie wyraźnie przy krzyżu i Panu Jezusie, który odważnie poprowadzi nas wszystkich – podkreśla.

Wyzwania i zmiany, które dokonują się w Polsce i świecie, wymagają od pasterzy Kościoła, kapłanów i świeckich odważnej obrony wiary i moralności katolickiej.

– Europa dziś dokonuje zmian, które prowadzą ją do upadku. W tych okolicznościach nasza Ojczyzna i Kościół w Polsce potrzebują umocnienia, które wyprosić możemy tylko u Boga – diagnozuje obecną sytuację Jeremi Kalkowski.

Nasz rozmówca akcentuje, że w kraju dokonuje się zwrot, a jest nim porzucenie wartości, którymi żyły poprzednie pokolenia. – Dokonywane przez obecny rząd wykorzenianie historii ze szkoły, odcięcie młodzieży od naszych korzeni, od tradycji i literatury jest wprost niewiarogodne, a będzie fatalne w skutkach. Wycofuje się lektury związane z dziedzictwem chrześcijańskiej cywilizacji. My jednak wiemy, że chrzest Polski to nasze zobowiązanie, a uformowane na nim nasze dziedzictwo narodowe to fundament, bez którego nie będziemy po prostu już Polakami – mówi prezes Zarządu Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej w Rzeszowie.

Władzę w Polsce objęli ludzie, którzy zaczynają swoje rządy od finansowania in vitro, legalizacji pigułki „dzień po” czy podnoszenia kwestii legalizacji aborcji do 12. tygodnia życia dziecka. – To jest postępująca demoralizacja, za którą podąża też próba niszczenia sumień młodych ludzi w szkołach, odcinania ich od wartości patriotycznych przez zmiany w podstawie programowej. To jest dobrze przemyślana działalność, to jest osłabianie wiary i ducha Narodu. W tych realiach potrzebujemy odważnego głosu Kościoła: „Non possumus”. Idąc śladem bł. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, Kościół w imieniu całego Narodu powinien dziś apelować: nie sięgajcie po dzieci, nie demoralizujcie przyszłych pokoleń, nie uprawiajcie polityki na grobach niewinnych dzieci zabitych pod sercami ich matek. Tego oczekują ludzie, którzy naprawdę lękają się o przyszłość Polski i o to, w jakim świecie będą żyć ich dzieci. Żołnierze Niezłomni umierali za wolną Polskę, nie marnujmy ich ofiary, czcijmy pamięć o nich, ale też brońmy naszej tożsamości – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Dariusz Lasek, założyciel Męskiego Różańca w Przemyślu.

Przedmurze chrześcijaństwa

– Obrona dziedzictwa chrześcijańskiego to nasza racja stanu. Naszym zadaniem jest dziś znowu stać się przedmurzem chrześcijaństwa, które broni wiary i szacunku dla krzyża świętego. Nasi przodkowie przelewali krew w imię „Boga, honoru i Ojczyzny”, a dziś próbuje się to wyrugować. My się na to nie zgadzamy. Aby to zatrzymać, potrzebujemy zwrócić się do Pana Boga – zaznacza Jeremi Kalkowski.

Każdy z nas może wziąć udział w obronie naszej tożsamości. Zacznijmy już jutro od modlitwy nowennowej do św. Andrzeja Boboli za Kościół w Polsce.

– Kościół powszechny, do którego wszyscy należymy, potrzebuje odważnych przewodników. Tak jak założyciel naszej wspólnoty, Jezus Chrystus, a za Nim apostołowie, ojcowie Kościoła, a dziś kardynałowie, biskupi i całe episkopaty mają prowadzić lud Boży do zbawienia. Nie da się tego uczynić w oderwaniu od czasów, w jakich żyjemy. A dziś żyjemy w okresie ataków na Kościół, podważania jego autorytetu i wpływu na formację Narodu. W tych okolicznościach, na podobieństwo czasów komunistycznych, potrzebujemy w Polsce, w diecezjach i naszych parafiach silnego głosu, który będzie przekazicielem wartości i światła pochodzącego od samego Pana Boga – wskazuje Dariusz Lasek.

Założyciel Męskiego Różańca w Przemyślu tłumaczy, że słyszymy czasem silne głosy pasterzy i kapłanów, ale niestety nazbyt rzadko, aby umocniło to cały Naród. – Potrzebujemy dziś stanąć do boju bezkrwawego, do którego wzywali bł. Bronisław Markiewicz, św. Maksymilian Maria Kolbe czy św. Jan Paweł II. Wsłuchajmy się w ich głos i brońmy tego, co oni wnieśli swoim życiem w duchowość Polski, i w to, kim jesteśmy jako Naród. Nie możemy przespać tej walki, bo stracimy to, co kochamy – ostrzega.

Nasz rozmówca dodaje, że wzór, jak postępować, dał nam Jezus Chrystus, który nie bał się mówić prawdy wobec faryzeuszy. – Dziś, tak jak dwa tysiące lat temu, potrzeba nam głośnego określenia, co jest dobre, a co złe. Potrzeba wskazówki dla Narodu, by otrząsnął się z letargu i stanął po stronie prawdy. Jezus pouczał: „Wasza mowa niech będzie: Tak – tak, nie – nie. A co jest ponadto, pochodzi od złego”. Na taką naukę dziś czekamy – wskazuje Dariusz Lasek.

Potrzeba modlitwy

– Modlitwa, która jednoczy nas wokół Kościoła, wokół biskupów i kapłanów, jest nie tylko dobra, ale też potrzebna nam i naszej Ojczyźnie! Włączajmy się w modlitwę za przyczyną św. Andrzeja Boboli, nasz patron nas nie zawiedzie – apeluje Dariusz Lasek. Założyciel wspólnoty Męskiego Różańca każdego dnia z rodziną na kolanach modli się za Ojczyznę. – Zdajemy sobie sprawę, że za chwilę nasze dzieci mogą być zupełnie zniewolone. Jeśli Bóg nie będzie słyszał naszych modlitw, jeśli się nie ulituje, nie weźmie nas w obronę, to cóż z nami będzie? Dzisiaj w całym Narodzie winniśmy się łączyć i jednoczyć w obliczu zła, które już nie stoi u bram, ale które u nas jest. Powinniśmy się modlić o wolność, uwolnienie od wrogów nie tylko zewnętrznych, ale i tych wewnętrznych – zwraca uwagę.

Krzysztof Gajkowski