• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Młodzi Wojownicy Maryi

Poniedziałek, 11 marca 2024 (00:13)

ROZMOWA / z o. Krzysztofem Piskorzem OCD, opiekunem duchowym wspólnoty Młodych Wojowników Maryi
we Wrocławiu

W sobotę w parafii pw. Opieki św. Józefa we Wrocławiu, gdzie Ojciec jest proboszczem, odbyło się spotkanie formacyjne nowej wspólnoty Młodych Wojowników Maryi.
Jak dziś do młodych można dotrzeć
z przesłaniem „Aby Matka Boża była
bardziej znana i kochana”?

– Małymi krokami będziemy wspólnie podążać za Matką Bożą Fatimską. Wiadomo, że nie o to chodzi, aby teraz młodzież zderzyć z traktatami teologicznymi, których
nie zrozumieją albo które ich zrażą do dalszej formacji. Naszym pragnieniem jest rozpalić serca młodych ludzi miłością do Matki Bożej. Oni szukają duchowego oparcia, chcą pogłębiać swoją wiarę i dzięki niej także lepiej zrozumieć samych siebie. Matka Boża w Fatimie przyszła do dzieci i prosiła je o modlitwę różańcową. My także położymy akcent na modlitwę różańcową, choć program działania będzie szeroki i będziemy pracować zarówno
nad duchem, intelektem, jak i nad ciałem.

Serca młodych ludzi podatne są na działanie Pana Boga, trzeba ich tylko do Niego zaprowadzić. Oni niekiedy potrafią lepiej rozeznać, co mówi do nich Pan, niż dorośli, którzy przecież wiele lat nad sobą pracują i regularnie uczęszczają do Kościoła. Ta wspólnota powstaje po to,
aby to Matka Boża zaczęła działać w ich życiu.

Jak zrodziła się ta inicjatywa?

– To pomysł, o którym mówiliśmy już wcześniej
z wojownikami Maryi. Często w wyjazdach formacyjnych,
w modlitwach i luźniejszych spotkaniach naszych członków biorą udział ich synowie. To postawiło przed nami zadanie, by skierować do nich naukę dostosowaną do ich wieku.
Oni sami tego chcą. Widząc swoich ojców uczestniczących w formacji, sami także zapragnęli się formować.

Umocniła nas w podjęciu decyzji o zawiązaniu wspólnoty młodych refleksja nad tym, że liczba wojowników Maryi
w wieku około dwudziestego roku życia jest niewielka.
Jest wielu wojowników starszych, powyżej trzydziestego czy nawet czterdziestego roku życia, a brakuje młodych. Warto więc wdrażać już teraz młode pokolenie,
by jednoczyło się w Kościele, wiązało się z nim, a swoją więź utrwalało w naszej wspólnocie.

Zawsze pragnąłem poprowadzić taką wspólnotę ludzi młodych, gdzie będą się formować przez modlitwę różańcową i pobożność maryjną. Teraz stało się
to możliwe.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

APW, KG, „Nasz Dziennik”