Memoriał idzie do sądu
Czwartek, 11 kwietnia 2013 (02:02)Stowarzyszenie Memoriał, zajmujące się badaniem historii represji komunistycznych i obroną praw człowieka, złożyło do sądu skargę na rozpoczętą pod koniec marca kompleksową kontrolę.
Skargę do Sądu Rejonowego Zarzecza Moskwy skierowały dwa podmioty wchodzące w skład Memoriału: zajmujący się obroną praw człowieka i współpracą międzynarodową. Ten drugi prowadzi m.in. sprawy związane ze zbrodnią katyńską i obławą augustowską.
Wcześniej kierownictwo organizacji nie zamierzało kierować od razu sprawy do sądu, lecz poczekać na wyniki kontroli. Jednak po bliższej analizie przekazanych przez prokuraturę dokumentów prawnicy pracujący dla stowarzyszenia stwierdzili, że doszło do całego szeregu naruszeń prawa regulującego działania prokuratury. „Uczestniczący w kontroli prokuratorzy Prokuratury Miasta Moskwy odmówili wyjaśnienia rzeczywistych powodów kontroli, odsyłając do wytycznych Prokuratury Generalnej; odmówili określenia przedziału czasowego i zakresu kontroli, w szczególności wskazania ustawy lub działu ustawodawstwa, których przestrzeganie podlega sprawdzeniu. Nie pouczono przedstawicieli Memoriału o przysługujących im prawach” – czytamy w skardze.
Zdaniem przedstawicieli organizacji, takie działania stanowią nie tylko łamanie przepisów dotyczących prowadzenia kontroli, ale również naruszają konstytucyjne prawo do zrzeszania się obywateli. Zwracają uwagę, że Memoriał dla zaspokojenia potrzeb organu kontrolnego jedynie w zakresie dostarczanych dokumentów musiał skopiować łącznie 2300 stron. Jego pracownicy musieli przerwać normalną pracę. Dyrektor wykonawczy i sekretarz przez cztery dni zajmowali się wyłącznie kontrolerami. Przewodniczący Rady, główny księgowy i dwóch prawników – przez dwa dni. Z powodu zamieszania musiano przenieść na inny termin międzynarodowe seminarium na temat pomocy psychologicznej w związku z działalnością na rzecz praw człowieka.
Memoriał wnosi do sądu o uznanie kontroli za bezprawną i jej umorzenie z urzędu. W ostatnim czasie zmasowane kompleksowe kontrole przeprowadzono w ponad dwu tysiącach różnych organizacji. Akcję łączy się z wejściem w życie ustawy o zagranicznych agentach, która nakazuje specjalną formę rejestracji i nadzoru nad stowarzyszeniami korzystającymi z zagranicznego finansowania, którym udowodni się działalność polityczną. Jak dotąd żaden podmiot dobrowolnie nie zarejestrował się jako „obcy agent”.
PF