Potrzeba nam umocnienia
Wtorek, 5 marca 2024 (15:17)ROZMOWA z ks. prał. Józefem Niżnikiem, kustoszem sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie
Wspólnie z sanktuarium w Strachocinie rozpoczynamy Nowennę do św. Andrzeja Boboli za Kościół w Polsce. Dlaczego potrzebujemy tej modlitwy?
– Kościół, w obliczu dokonujących się w naszej Ojczyźnie zmian, potrzebuje umocnienia, aby otwarty na natchnienia Ducha Świętego realizował wolę Pana Boga w naszym Narodzie. Wiele modlitewnych inicjatyw wychodzących z sanktuarium w Strachocinie koncentruje się na błaganiu w intencji Polski. Tym razem pragniemy prosić za Kościół Chrystusowy.
Widzimy, że brakuje jedności wśród biskupów na świecie, widzimy sprzeczne opinie i stanowiska. To, niestety, dotyczy także Kościoła w Polsce, w którym biskupi i kapłani zdają się niekiedy stać nie razem, ale jakby obok siebie. Dlatego jednoczymy się, aby za przyczyną św. Andrzeja Boboli prosić o jedność w Kościele, o wierność Jezusowi Chrystusowi kapłanów i pasterzy, by wspólnie świadczyli o Zbawicielu i troszczyli się o powierzoną im owczarnię.
Modlić się będziemy przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli, kapłana, ewangelizatora narodów i patrioty, który kochał Kościół i Polskę. On wyraził swoją miłość przez męczeńską śmierć w imię Jezusa Chrystusa. Nie ma dziś krwawych prześladowań, ale są inne. Dlatego i my w tej naszej bezkrwawej ofierze, w tym naszym poświęceniu czasu na codzienną modlitwę wypraszajmy łaski potrzebne Kościołowi w Polsce. Bierzmy przykład ze św. Andrzeja, patrona Polski, i nie szczędźmy sił dla naszej wspólnoty wiary.
W obliczu zamian, jakie wprowadza nowy rząd w Polsce, Kościół jest zagrożony. Kolejne ustawy i zapowiedzi następnych są konsekwentnie wdrażaną demoralizacją Narodu.
– W obliczu tych zagrożeń chcemy prosić Ducha Świętego o światło, o mądrość dla ludzi Kościoła, aby pasterze troszczyli się o przekaz Ewangelii, aby niezmienna doktryna i nauka moralna formowały sumienia wiernych. Polska potrzebuje wiary jako zdrowego kompasu wskazującego kierunek na przyszłość. Nie możemy ulegać narzucanemu nam złu. Tylko nauka Kościoła, tylko przykład biskupów i kapłanów może pomóc wiernym stawić czoła tym zagrożeniom, jakie nad nami się koncentrują.
Toczy się walka duchowa o nasz kraj. W tych realiach Kościół musi być silny. Święty Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej „Ecclesia in Europa” ostrzegał nas, że są chrześcijanie, którzy nie wiedzą, co to jest chrześcijaństwo. Aby wiedzieli, potrzebują świadectwa wiary biskupów i kapłanów. Bo zdarza się, że wielu nazywa wiarą to, co jest pobożnością, która jest czymś zewnętrznym. Wiara przenika całe życie i przejawia się już w myśleniu, a potem w każdej decyzji i w każdym słowie. Dlatego Papież Benedykt XVI podczas wizyty polskich biskupów „ad limina Apostolorum” uwrażliwiał polskich biskupów, aby uczyli ludzi wierzyć, a nie uprawiali dydaktyki wiary. To były trafne diagnozy. Dziś Polska potrzebuje chrześcijan, którzy będą mieć autentyczną wiarę, czyli będą zdolni otworzyć się na głos Boga i poddać się Jego woli.
O jakich kapłanów i pasterzy będziemy prosić?
– Dostrzegamy, że są kapłani, szczególnie młodsi, którzy sprowadzają kapłaństwo do roli urzędu, a przecież powołanie to coś więcej! Powołanie kapłańskie to dar od Boga wpisany w istnienie konkretnego człowieka. Odpowiadając na powołanie, kapłan powinien mieć świadomość, że Bóg go wybrał nie do wykonywania jakiegoś „zawodu”, ale do życia dla Boga i Bożych spraw. Kapłan należy do Pana Boga przez całe swe życie. Jego zadaniem jest nieustanna służba Bogu i ludziom.
Prosić więc będziemy przez dziewięć dni, żeby św. Andrzej Bobola wypraszał osobom powołanym głębsze zrozumienie tajemnicy powołania. Każdy powołany powinien mieć świadomość, że Bóg kiedyś będzie go rozliczał, jakim był kapłanem czy biskupem. Dlatego poprzez tę modlitwę pragniemy pomóc im, aby z godnością przeżywali swoje powołanie, oraz wesprzeć w pełnieniu woli Bożej. Od biskupów i kapłanów wiele zależy. Oni są drogowskazami dla ludzi świeckich na drodze do świętości. Będziemy prosić, aby rzeczywiście nimi byli.
Kościół nie może dziś milczeć, ale powinien odważnie sprzeciwiać się fałszywym ideologiom?
– Kościół nie może dać się zastraszyć. Głoszenie nauki Chrystusa musi być jednak pełne miłości, ma wypływać z serca i poszanowania drugiego człowieka. Dziś tęsknimy za odważnymi pasterzami, takimi jak bł. ks. Prymas Stefan Wyszyński, czy niezłomnymi kapłanami, jak bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Pamiętajmy jednak, że o takich kapłanów modlił się wówczas cały Naród. My też musimy się modlić o odważnych duchownych, którzy pracować będą dla Bożej, a nie własnej chwały, którzy troszczyć się będą o przekaz Ewangelii, a nie o politykę. Bóg daje nam ludzi właściwych na nasze czasy. Odwaga jest łaską, która pochodzi od Ducha Świętego. Módlmy się. Prośmy za kapłanów i biskupów, a Pan Bóg powoła do swojej służby tych, którzy stać będą na straży wiary.
Kościół w obliczu zagrożeń, ataków i obaw o przyszłość Polski musi być wspólnotą, która jednoczy i umacnia cały Naród?
– Pan Jezus na Wieczerniku nie mówił o jedności, ale modlił się o dar jedności. Nasza modlitwa za Kościół w Polsce to odpowiedź na podziały, które dotykają także biskupów i kapłanów. Tylko Pan Bóg może obdarzyć nas łaską jedności. Dobrze, że modlimy się o jedność chrześcijan, ale potrzebna jest też modlitwa o umocnienie jedności wewnątrz Kościoła. Wielość wspólnot i różnorodność duchowości jest piękna, ale tylko wtedy, gdy scala je wiara i miłość do Jezusa Chrystusa. Rywalizacja między biskupami, kapłanami czy wspólnotami w Kościele, pobudzana przez pychę, nie służy dobru Kościoła.
Modlitwa o umocnienie Kościoła to modlitwa o jedność Narodu. Polska jest krajem wolnym i samostanowiącym od momentu chrztu. To był nasz początek. To wiara chrześcijańska jest naszym fundamentem, z niej wyrastamy i jeśli ją porzucimy, to zginiemy.
Odejście Polaków od wiary i od Kościoła – tak jak ostrzegał św. Jan Paweł II – byłoby odcięciem się od naszych korzeni. Bez wiary w Chrystusa Polski zrozumieć się nie da i Polski po prostu nie będzie. Wiele razy w historii pokazaliśmy, że broniąc polskości, broniliśmy też katolicyzmu. Teraz nie czas już czytać o tym w podręcznikach, ale swoim życiem trzeba dać przykład kolejnym pokoleniom, aby zastali silną Polskę, silną wiarę w Narodzie i silny Kościół.
Wszystkie zakusy, które dzisiaj zauważamy, ataki na wychowanie chrześcijańskie, na moralność katolicką, to uderzenie w tożsamość Narodu. Tylko my możemy jej bronić, a w tę obronę wpisana jest modlitwa za nasz Kościół.
W najbliższym czasie Konferencja Episkopatu Polski wybierze pasterzy, którzy staną na czele Kościoła. Czy tę sprawę także dołączamy do naszej modlitwy?
– Prosząc za Kościołem, obejmujemy także naszą modlitwą biskupów. Wstawiamy się za nimi, by kierowani przez Ducha Świętego podejmowali decyzje najlepsze dla Kościoła w Polsce i dla umocnienia wiary w Narodzie.