• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Wszyscy powiedzmy: dość

Niedziela, 3 marca 2024 (16:33)

Po odmówieniu modlitwy Anioł Pański i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Papież Franciszek zaapelował o zawieszenie broni, pokój w Ziemi Świętej i na Ukrainie, a także rozbrojenie na całym świecie.

„Drodzy bracia i siostry, każdego dnia niosę z bólem w sercu cierpienia mieszkańców Palestyny i Izraela z powodu trwających działań wojennych. Tysiące zabitych, rannych, wysiedlonych, ogromne zniszczenia powodują cierpienie,
i to z ogromnymi konsekwencjami dla najmłodszych i bezbronnych, którzy widzą zagrożenie dla swej przyszłości. Zastanawiam się, czy ktoś naprawdę myśli o budowaniu
w ten sposób lepszego świata? Czy naprawdę myśli się
o osiągnięciu pokoju? Dość tego, proszę, wszyscy powiedzmy: dość, prosimy, przestańcie! Zachęcam do kontynuowania negocjacji w sprawie natychmiastowego zawieszenia broni, w Gazie i w całym regionie, aby natychmiast uwolniono zakładników, i powrócili
do swoich bliskich, którzy z niecierpliwością na nich czekają, a ludność cywilna mogła mieć bezpieczny dostęp do niezbędnych, pilnych działań humanitarnych” – powiedział Franciszek.

Zaapelował też:  „Nie zapominajmy o udręczonej Ukrainie, gdzie tak wielu umiera każdego dnia. Jest tam tak wiele cierpienia”.

***

Zaś w rozważaniu poprzedzającym niedzielną modlitwę Anioł Pański w Watykanie Ojciec Święty powiedział, że    Jezus zaprasza nas abyśmy czynili w nas i wokół nas „więcej domu, a mniej targowiska”.

„Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia ukazuje nam dzisiaj niezrozumiałą scenę: Jezus przepędza przekupniów ze świątyni (por. J 2,13-25). Jezus, który usuwa sprzedawców, przewraca stoły bankierów
i napomina wszystkich, mówiąc: »Z domu mego Ojca
nie róbcie targowiska!« (w. 16). Zastanówmy się nieco nad kontrastem między »domem« a »targowiskiem«: chodzi bowiem o dwa różne sposoby stawania przed Panem.

W świątyni rozumianej jako »targowisko«, żeby być
w porządku wobec Boga, wystarczyło kupić baranka, zapłacić za niego i strawić go na żarze ołtarza. »Kupić, zapłacić, strawić«, a potem każdy idzie do domu. W świątyni, rozumianej natomiast jako dom, dzieje się odwrotnie: idziemy na spotkanie z Panem, aby trwać
w zjednoczeniu z Nim i trwać w zjednoczeniu z braćmi,
aby dzielić radości i smutki. Ponadto: na targowisku
gra toczy się wokół ceny, w domu się nie kalkuluje; na targowisku szuka się swoich korzyści, w domu daje się bezinteresownie. Jezus jest dzisiaj surowy, ponieważ nie godzi się, aby »świątynia-targowisko« zastępowała »świątynię-dom«, nie godzi się, aby relacja z Bogiem była chłodna i komercyjna zamiast bliskiej i ufnej, nie godzi się, aby stoły bankierów zajmowały miejsce rodzinnego stołu, aby ceny zajmowały miejsce uścisków, a monety zajmowały miejsce wyrazów czułości. A dlaczego Jezus się na to nie godzi? W ten sposób tworzy się bowiem barierę między Bogiem a człowiekiem i między bratem a bratem, podczas gdy Chrystus przyszedł, aby przynieść komunię, aby przynieść miłosierdzie, to znaczy przebaczenie, aby przynieść bliskość.

Zaproszeniem zatem dzisiaj, także na naszą drogę wielkopostną, jest czynienie w nas i wokół nas »więcej domu, a mniej targowiska«. Przede wszystkim wobec Boga: dużo się modląc, jak dzieci, które niestrudzenie pukają ufnie do drzwi Ojca, a nie jak skąpi i nieufni kupcy. Zatem po pierwsze, modląc się. A następnie poprzez szerzenie braterstwa. Bardzo potrzeba wielkiego braterstwa. Pomyślmy o krępującej, izolującej, czasem wręcz wrogiej ciszy, którą napotykamy w wielu miejscach.

Zadajmy sobie zatem pytanie: po pierwsze, jaka jest moja modlitwa? Czy jest ceną, którą trzeba zapłacić, czy też czasem ufnego powierzenia się, w którym nie patrzę na zegar? A jak wyglądają moje relacje z innymi? Czy umiem dawać bez oczekiwania na wzajemność? Czy umiem uczynić pierwszy krok, by przełamać mury milczenia
i pustki oddalenia? Te pytania musimy sobie zadać.

Niech Maryja pomoże nam »budować dom« z Bogiem, między nami i wokół nas”.

APW, KAI