• Niedziela, 3 maja 2026

    imieniny: Marii, Antoniny, Świętosławy

Walka o rodzinę trwa

Piątek, 1 marca 2024 (13:20)

Państwa członkowskie ONZ obchodziły 30. rocznicę Międzynarodowego Roku Rodziny.

– W rezolucji przyjętej przez Komisję Rozwoju Społecznego ONZ tzw. kraje rozwijające się musiały stoczyć batalię przeciwko bogatym krajom o prawo do zachowania fundamentalnych znaczeń używanych sformułowań – zauważa Ewa Kowalewska, prezes Human Life International Polska

W przyjętej rezolucji potwierdzono wcześniejsze założenia uznające rodzinę za naturalną i podstawową komórkę społeczeństwa. – To stara definicja, która odnosi się do małżeństwa mężczyzny i kobiety jako podstawy rodziny
i społeczeństwa – tłumaczy Ewa Kowalewska.

Jacek Kotula, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego, obrońca życia i rodziny, w rozmowie
z „Naszym Dziennikiem” przekonuje, że taki był zamysł Stwórcy. – Jeśli chodzi o rodzinę, to Pan Bóg stworzył mężczyznę i kobietę – nie stworzył innych płci. Więc jest to dla nas kierunkowskaz i jedyna droga, by w pełni móc się realizować. Rodzina to matka, ojciec – kobieta, mężczyzna – oraz dzieci – tłumaczy samorządowiec.

Rozwiązania sprzeczne z tą intencją – ocenia nasz rozmówca – zmierzają do tego, aby zanegować to,
co zamierzył Pan Bóg. – Takie działania w konsekwencji zorientowane są na to, żeby obalić rodzinę i zniszczyć ludzkość, bo jeśli nie będzie rodziny, to nie będzie dzieci
i po prostu wyginiemy – argumentuje obrońca życia.

Znaczenie rodziny

– Jak stwierdzono ponad trzydzieści lat temu w pierwszej rezolucji w sprawie Międzynarodowego Roku Rodziny (uchwała 44/82), celem tych obchodów było wzbudzenie wśród rządów, decydentów politycznych i społeczeństwa większej świadomości o roli rodziny jako naturalnej
i podstawowej jednostce społeczeństwa. Obecnie istnieją potężne siły, które aktywnie próbują usunąć takie jej znaczenie – wskazała delegatka Nigerii. Zaznaczyła, że wszelkie odniesienia do rodziny i polityki rodzinnej w tej rezolucji należy rozumieć zgodnie z tym celem. Podkreśliła również, że wysiłki mające na celu przeciwstawienie się rodzinie naturalnej, opartej na małżeństwie mężczyzny
i kobiety, stoją w sprzeczności z przyjętą i utrwaloną definicją, którą cytują deklaracje ONZ i obowiązujące prawo międzynarodowe.

– Dlatego teraz jedyna nadzieja w krajach afrykańskich, które zachowały zdrowy rozsądek. Chodzi nie tylko
o definicję rodziny, małżeństwa, lecz także o kwestię błogosławienia par, dzięki czemu widać, że tam jeszcze
nie dotarła demoralizacja i oddziaływanie na rządy i kościoły – zauważa Jacek Kotula.

Ewa Kowalewska zwraca uwagę, że przedstawiciele Unii Europejskiej i innych krajów zachodnich rozpoczęli obrady od wezwania do uznania „różnych form rodziny” lub usunięcia z rezolucji odniesień do rodziny tradycyjnej.
W odpowiedzi delegacja Stolicy Apostolskiej w oficjalnym oświadczeniu przestrzegła, iż „głębokie zaniepokojenie budzi fakt, że znaczenie rodziny jest coraz bardziej bagatelizowane, a nawet negowane na forach międzynarodowych”.

Wszędobylska ideologia

– Unia Europejska próbuje przy każdej okazji głosić hasła ideologiczne i blokować kraje, jeszcze normalne, choć ubogie, bo widać, które z nich oponują – stwierdza prezes Human Life International Polska. Dodaje, że w tym momencie widoczna jest konfrontacja, czy rodzina jest fundamentem społecznym, czy nie, bo w Europie ma już tak nie być. – Europa oczywiście występuje jako Unia
i w tym momencie jest jednoznaczne podejście, że jak nie ma zrównania małżeństw ze związkami jednopłciowymi, to nie ma w ogóle mowy o jakiejkolwiek rodzinie – wyjaśnia Ewa Kowalewska.

Zwraca równocześnie uwagę, że teraz tę batalię udało się wygrać. – Absurd polega na tym, że jest 30. rocznica Międzynarodowego Roku Rodziny i nagle się okazuje,
że w tym roku, jak nie ma lgbt, to również nie ma już rodziny – stwierdza przekornie nasza rozmówczyni.

Delegat Stolicy Apostolskiej podziękował Komisji Rozwoju Społecznego ONZ za właściwe uhonorowanie 30. rocznicy Międzynarodowego Roku Rodziny, które znalazło się w uchwalonej rezolucji. Wezwał również kraje do współpracy na rzecz promowania polityki prorodzinnej.

Promocja polityki prorodzinnej

Międzynarodowy Rok Rodziny został ustanowiony
w 1989 roku i obchodzony po raz pierwszy w 1994 roku. Jak wyjaśnia Ewa Kowalewska, „był jedną z wielu inicjatyw prorodzinnych zainicjowanych przez św. Jana Pawła II
i Watykański Synod o Rodzinie w 1980 roku”.

Ewa Kowalewska ocenia, że to właśnie dzięki nauczaniu Jana Pawła II „całe pokolenie katolickich uczonych i polityków zostało zaktywizowane do propagowania polityki prorodzinnej”. Mimo bezlitosnej walki na tej płaszczyźnie ówczesny trud teraz przynosi owoce. Prezes Human Life International Polska wyjaśnia bowiem, że delegacje z całego świata, zwłaszcza z Afryki, potwierdziły szczególne zainteresowanie Stolicy Apostolskiej polityką rodzinną.

– Grupa Afrykańska uważa, że centralne miejsce
i niezbędną rolę rodziny w Afryce, jako podstawowej komórki społeczeństwa, należy wzmacniać i chronić,
aby odgrywała ważną i kluczową rolę w politycznym, kulturowym, społecznym i gospodarczym rozwoju kontynentu – argumentował delegat Kamerunu, przemawiający w imieniu 54 państw członkowskich
Grupy Afrykańskiej.

Ponadto delegaci tych samych tradycyjnych krajów,
które z radością uchwaliły zapis w rezolucji o uhonorowaniu Międzynarodowego Roku Rodziny, skarżyli się, iż podczas negocjacji próbowano wymusić na nich uznanie kwestii homoseksualizmu i transpłciowości.

– Moja delegacja pozostaje zaniepokojona podejmowaną przez wiele delegacji próbą narzucania języka i odniesień, których nie ma w uznanej definicji rodziny, nad czym mielibyśmy później pracować na szczeblu krajowym – zaobserwował delegat Egiptu.

Stwierdził również, że „naprawdę godny ubolewania” jest fakt, iż zachodnie delegacje tak bardzo skupiały się na forsowaniu wyrażeń językowych dotyczących „przecinających się form dyskryminacji”, rozumianych
jako odnoszące się do kwestii homoseksualnych
i transpłciowych, a nie do istotnych spraw, wobec których panowało szerokie porozumienie.

Jacek Sądej, „Nasz Dziennik”