• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Prawda nie boi się światła

Środa, 10 kwietnia 2013 (22:39)

Ponad tysiąc pięćset osób uczestniczyło we wrocławskich uroczystościach zorganizowanych przez Prawo i Sprawiedliwość dla uczczenia trzeciej rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem.

Centralnym punktem obchodów była Msza św. koncelebrowana w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny na Piasku pod przewodnictwem ks. prałata Stanisława Pawlaczka, proboszcza tej wspólnoty i zarazem kapelana dolnośląskiej „Solidarności” .

Rozpoczynając Eucharystię, ksiądz prałat podkreślił m.in., że od trzech lat dzień 10 kwietnia to dla każdego, kto czuje się Polakiem, rocznica wielkiej narodowej tragedii, ciągle jeszcze okrytej mgłą tajemnicy, przykrywanej stekiem kłamstw, fałszu czy niedorzecznych pomówień.

Kapłan dodał, że miłość, chociaż połączona z bólem wypływającym dzisiaj z naszych serc, przemienia się w gorącą modlitwę kierowaną do Ojca Niebieskiego, aby Boską miarą wynagrodził naszym siostrom i braciom, którzy polegli w katastrofie, wszelkie dobra spełnione dla naszej ziemskiej Ojczyzny, dla Polaków.

W homilii celebrans wskazał natomiast, że słowa dzisiejszej Ewangelii znakomicie korespondują z intencją mszalną. Są inspiracją do światła prawdy, modlitwy o wyjście z mroków ciemności. Wskazał, że złe uczynki powstrzymują ludzi od wiary i każą im stać z daleka od Chrystusa, nie przyjmować Jego nauki, każą im też nie zbliżać się do światła. Bo – jak  zauważył – w świetle ktoś może zauważyć te ich niecne czyny, złe postępowanie.

– Prawda nie boi się światła. Światła boi się zło, kłamstwo, przewrotność. Zniewalająca moc kłamstwa podcina wielu ludziom skrzydła. Ufamy w wyzwalającą moc prawdy, czego boją się bardzo oszczercy i kłamcy właśnie w kwestii katastrofy smoleńskiej – zakończył homilię ks. prałat Stanisław Pawlaczek.

 

Po Eucharystii ulicami Wrocławia przeszedł Marsz Milczenia. Jego bardzo wymownym znakiem były niesione przez uczestników na specjalnych transparentach zdjęcia wszystkich 96 ofiar.

– Chcę wierzyć w to, że obecny prezydent i jego prezydentura pozorów, uników, nijakości, bierności i asekuranctwa, prezydentura kompromitująca ten najwyższy urząd w Polsce, prezydentura, której jedynym celem jest wybór na drugą kadencję, to tylko etap przejściowy, po którym znów wrócimy do spraw ważnych, do rozwiązywania problemów realnych. Do odważnego i zdecydowanego stawiania czoła wyzwaniom, przed jakimi stoi Polska - apelował poseł Dawid Jackiewicz (PiS), który 10 kwietnia 2010 r. oczekiwał na polską delegację w Katyniu.

Podkreślił, że wmawia się nam dzisiaj, iż nasze państwo zdało doskonale egzamin, bo wszystko odbyło się zgodnie z procedurami. Ale to – jak mówił – rzekomo sprawne państwo i rządzący nim politycy do dzisiaj nie pozwolili nam poznać wiarygodnej wersji zdarzeń. 

W jego opinii, zarówno Donald Tusk, jak i Bronisław Komorowski zapominają o tym, że zadawanie pytań i żądanie odpowiedzi jest naszym prawem, jest też przywilejem ludzi wolnych i świadomych.

- Dopóki zatem mamy taką możliwość, będziemy pytania stawiać i domagać się odpowiedzi. I będzie to trwało tak długo, aż przestaną kłamać (...). Zasługuje na to Polska i zasłużyli na to nasi świętej pamięci przyjaciele, którzy zginęli pod Smoleńskiem. Oni marzyli o Polsce prawej i sprawiedliwej, dumnej i pięknej – zakończył swoje wystąpienie Jackiewicz. 

Marek Zygmunt, Wrocław