• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Mapa śledztw w śledztwie

Środa, 10 kwietnia 2013 (02:04)

Główne śledztwo smoleńskie

Wszczęte 10 kwietnia 2010 r., prowadzone jest w sprawie „nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu Tu-154M”. Śledztwo prowadzi zespół kilkunastu prokuratorów; wiodącą rolę pełni dwóch prokuratorów referentów: ppłk Karol Kopczyk i ppłk Jarosław Sej.

W jego trakcie ponad 1200 razy przesłuchiwano świadków, w wyniku czego zgromadzono ok. 550 tomów dokumentacji. Prokuratura deklaruje, że jest w posiadaniu „zdecydowanej większości” dokumentów, zabezpieczono m.in. „dokumentację techniczną samolotu Tu-154M nr 101, przedmioty i dokumenty dotyczące organizacji i przygotowania lotu”, dokumentację medyczną, próbki paliwa itp. W celu zgromadzenia podstawowych dowodów do Rosji wystosowano 18 wniosków o pomoc prawną. Ale zostały one zrealizowane tylko częściowo. Śledczy wciąż oczekują na zwrot z Rosji wraku samolotu wraz z czarnymi skrzynkami. A także m.in. nagrań z kontroli lotów w Smoleńsku, dokumentacji lotniska, pełnej dokumentacji medyczno-sekcyjnej czy chociażby broni funkcjonariuszy BOR.

Polscy prokuratorzy kilkanaście razy przebywali w Rosji (tylko w 2012 r. sześciokrotnie), dokonując różnych czynności, m.in. brali udział w przesłuchaniach świadków, asystowaniu przy badaniach dowodów, oględzinach miejsca katastrofy.

Prokuratura wystąpiła do biegłych o przeprowadzenie szeregu ekspertyz. Część z nich już uzyskano, jak opinię fonoskopijną nagrań z kokpitu tupolewa, ale nadal w trakcie jest 27 ekspertyz, m.in. uzupełniające opinie fonoskopijne z tupolewa, opinie psychologiczne, opinie na temat ewentualnych wybuchów na pokładzie czy uszkodzeń brzozy. Ekspertyzy te ma wykorzystać całościowa opinia zespołu biegłych z różnych dziedzin.

Dotychczas w śledztwie postawiono zarzuty „niedopełnienia obowiązków” w związku z organizacją lotu do Smoleńska dwóm oficerom z kierownictwa 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego w Warszawie.

Śledztwo było już przedłużane sześć razy, na dniach ma to nastąpić po raz siódmy.

 

Wątki wyłączone

Niszczenie wraku

Przekazane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie 23 listopada 2010 roku. Badana jest w nim sprawa możliwego utrudniania śledztwa poprzez „niszczenie materiału dowodowego w postaci wraku samolotu”. Dopuściły się tego rosyjskie służby podczas przenoszenia szczątków z miejsca katastrofy na lotnisko. W sprawie zgromadzono materiał telewizyjny i przesłuchano polskich świadków. Jak informuje prokuratura, śledztwo „jest aktualnie zawieszone z uwagi na konieczność ustalenia, czy defragmentaryzacja wraku samolotu w jakikolwiek sposób utrudniła przeprowadzenie postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową”.

Trudne lądowanie jaka

Wyłączono 25 marca 2011 r. do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledztwo dotyczy lądowania samolotu Jak-40 w trudnych warunkach godzinę przed katastrofą rządowego samolotu. Jak ujmuje to prokuratura, chodzi o „sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym” poprzez wykonanie „lądowania poniżej warunków minimalnych i w sytuacji braku zgody kontroli naziemnej”. Śledczy nadal czekają na opinie fonoskopijną rozmów załogi samolotu z kontrolą lotów w Smoleńsku.

W październiku zeszłego roku samobójstwo popełnił Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka-40.

Niedbalstwo BOR

Od 29 marca 2011 r. przekazano do dalszego prowadzenia Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga. Chodzi w nim o „nienależyte przygotowanie i organizację” ze strony Biura Ochrony Rządu organizacji wizyt premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego 7 i 10 kwietnia 2010 roku. Prokuratura umorzyła to śledztwo 30 czerwca 2012 r. „z braku cech przestępstwa”, ponieważ zabrakło „godzenia w dobro powszechne i dobro instytucji państwowych”. W marcu br. sąd nakazał wznowienie śledztwa, zwracając uwagę, że prokuratura „całkowicie pominęła działanie na szkodę interesu prywatnego”. Z tej sprawy wyłączno do odrębnego rozpatrzenia wątek wiceszefa BOR.

Zniszczony dowód

Decyzją z 23 sierpnia 2011 r. przekazano do Prokuratury Okręgowej w Warszawie materiały postępowania w sprawie „uszkodzenia poprzez nadpalenie dowodu osobistego wystawionego na nazwisko Tomasza Merty”. Były wiceminister kultury zginął w katastrofie smoleńskiej. W śledztwie przesłuchano świadków i dokonano oględzin terenu należącego do MSZ, gdzie mogło dojść do zniszczenia dowodu. Śledztwo obejmuje także zaginięcie obrączki. W kwietniu prokuratura „planuje przesłuchać w charakterze świadka pracownika MSZ, który mógł mieć kontakt z przedmiotami należącymi do T. Merty”. Pełnomocnik rodziny zapowiada dalsze wnioski.

Włamanie do telefonu prezydenta

Śledztwo wszczęte po publikacji „Naszego Dziennika”.

Postępowanie przekazane 7 listopada 2011 r. do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledztwo „dotyczy nieuprawnionego dostępu do danych zapisanych w telefonie należącym do prezydenta Lecha Kaczyńskiego” „w dniu 10 i 11 kwietnia 2010 r. na terytorium Federacji Rosyjskiej”. „Aktualnie Prokuratura oczekuje na realizację międzynarodowego wniosku o pomoc prawną przez Federację Rosyjską w zakresie danych zarejestrowanych przez rosyjskie BTS-y [stacje przekaźnikowe – red.]” – informuje prokuratura.

 

Sprawy powiązane

Oskarżony wiceszef BOR

To jedyne z postępowań smoleńskich zakończone skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga oskarżyła byłego wiceszefa BOR generała Pawła B. o to, że „nie dopełnił ciążących na nim obowiązków” w związku z działaniami ochronnymi wizyt w Katyniu w kwietniu 2010 r., „co skutkowało znacznym obniżeniem bezpieczeństwa ochranianych osób”. Tym samym działał na „szkodę interesu publicznego, to jest zapewnienia ochrony Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesowi Rady Ministrów”. Drugi zarzut dotyczy „poświadczenia nieprawdy” w pismach skierowanych do ambasadora w Moskwie i dyrektora protokołu dyplomatycznego MSZ. Akt oskarżenia wpłynął do sądu w czerwcu zeszłego roku. Do marca br. jeszcze nie wyznaczono terminu pierwszej rozprawy.

Nadzór Millera nad BOR

Śledztwo prowadzone od marca 2012 r. przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga dotyczy możliwości niewłaściwego nadzoru nad Biurem Ochrony Rządu przez ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera. Chodzi o przygotowania dotyczące wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w 2010 roku. We wrześniu ubiegłego roku umorzono tę sprawę, ale w grudniu sąd nakazał jej wznowienie. Wskazano, że umorzenie było przedwczesne i nie przesłuchano szefostwa MSWiA. „Cały czas w tej sprawie trwają przesłuchania świadków” – informuje prokuratura.

Kradzież kart

Śledztwo prowadzone od 2010 r. przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie dotyczy ograbienia zwłok jednej z ofiar katastrofy. Według prokuratury, w dniach 10-12 kwietnia z kart kredytowych należących do sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika dokonano 11 wypłat na sumę około 6 tys. złotych. W Rosji o kradzież oskarżono czterech żołnierzy (znaleźli oni także torbę z 12,5 tys. dolarów należącą do Przewoźnika). Ich utajniony proces ma się rozpocząć 23 kwietnia w Smoleńsku. Polska prokuratura w styczniu br. wystąpiła o akta z tego śledztwa.

Zaginiony zegarek

W grudniu 2012 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła prowadzone od 2010 r. śledztwo w sprawie możliwości kradzieży przedmiotów należących do prezesa NBP Sławomira Skrzypka, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Chodziło o zegarek i spinki.

„Prokurator doszedł do wniosku, że prawdopodobnie w czasie katastrofy zegarek uległ zniszczeniu lub zaginięciu i brak jest jakichkolwiek dowodów, aby doszło do kradzieży” – uzasadniono decyzję.

Do prokuratury zgłaszano również zawiadomienie o kradzież sygnetu Wojciecha Seweryna, autora pomnika Ofiar Katynia w Chicago.

Zdjęcia ofiar w internecie

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w październiku 2012 r. wszczęła śledztwo w sprawie zamieszczenia w internecie zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej. Dotyczy ono ujawnienia przez funkcjonariusza państwowego „osobie nieuprawnionej” poufnej informacji, o której dowiedział się podczas czynności służbowych. Zdjęcia te zamieszczono na serwerach w Rosji, Stanach Zjednoczonych i Niemczech. Rosja udzieliła niedawno odpowiedzi na wniosek prawny prokuratury.

Prokuratorzy i ekshumacje

Od listopada 2012 r. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu prowadzi śledztwo dotyczące niedopełnienia obowiązków i możliwości mataczenia przez prokuratorów w śledztwie smoleńskim, „gdyż nie wnioskowali o udział i nie brali udziału w sekcjach zwłok, a także nie przeprowadzili tych sekcji także po przetransportowaniu ciał ofiar do Polski”.

Postępowanie prowadzi cywilny prokurator, który zapoznał się już z dokumentacją śledztwa smoleńskiego i przesłuchał kilkunastu świadków. Dalsze decyzje mają zostać podjęte po przesłuchaniu ostatnich, z zaplanowanych, świadków.

Fałszowanie dokumentów

20 kwietnia 2012 r. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła śledztwo w sprawie „fałszerstwa dokumentów wytworzonych w Biurze Ochrony Rządu w okresie od 10 kwietnia 2010 r. do 6 maja 2010 r.”. Sprawa została wyłączona z wątku dotyczącego wiceszefa BOR. Podstawą dochodzenia są m.in. zeznania świadków, z których wynika, że „niektóre dokumenty o nazwie plany przedsięwzięcia ochronnego z dnia 6 i 9 kwietnia 2010 r.” „zostały zmienione po dniu 10 kwietnia 2010 r.”.

Zenon Baranowski