• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Wotum nieufności za Cypr

Środa, 10 kwietnia 2013 (02:04)

Nigel Farage zwrócił się do eurodeputowanych o poparcie wniosku o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej w związku z kryzysową sytuacją na Cyprze.

Farage argumentuje, że KE wprowadziła kontrolę kapitału w tym kraju, co jest całkowicie sprzeczne z zasadami wolnego rynku.

Parlament Europejski ma prawo rozliczać Komisję Europejską z jej działalności, co chce wykorzystać Nigel Farage. Brytyjski poseł do Parlamentu Europejskiego wysłał list do europosłów z prośbą o ich poparcie dla wotum nieufności. Przygotowano już formalny wniosek, który ma umożliwić przeprowadzenie głosowania na forum PE w tej sprawie. W dokumencie tym czytamy, że „działania KE w sprawie kryzysu związanego z długiem cypryjskim doprowadziły do poważnych niezamierzonych konsekwencji, w tym do ogromnej i wysoce szkodliwej utraty zaufania zarówno do waluty euro, jak i do banków strefy euro”. Ponadto we wniosku zapisano, że ten brak zaufania nie pozostaje bez wpływu na sytuację każdego, kto posiada konto bankowe w eurostrefie i poza nią.

– Nie jest to pierwsza próba zgłoszenia wotum nieufności dla Komisji Europejskiej, a de facto samego pana Barroso – przypomina poseł do Parlamentu Europejskiego prof. Mirosław Piotrowski. – Nigel Farage w poprzedniej kadencji doprowadził do debaty w PE, w której pan Barroso musiał się tłumaczyć. Sukcesem będzie, jeśli wniosek ten w ogóle zostanie przyjęty, bo wynik głosowania jest z góry przesądzony. Pan Barroso pozostanie na swoim stanowisku. Tak naprawdę akcja ta wkomponowuje się w już rozpoczętą batalię o kolejne pięć lat dla Barroso, jako szefa Komisji Europejskiej, czyli o trzecią kadencję. Nie jest tajemnicą, że ochotę na to stanowisko ma Martin Schulz, obecny przewodniczący Parlamentu Europejskiego – podkreśla prof. Piotrowski.

Wniosek o wotum nieufności dla Komisji może złożyć na ręce przewodniczącego Parlamentu jedna dziesiąta jego członków, a do jego uchwalenia wymagana jest większość dwóch trzecich oddanych głosów.

Dawid Nahajowski, Bruksela