• Wtorek, 28 kwietnia 2026

    imieniny: Pawła, Walerii, Piotra

Dyskryminacja katolików w szkołach

Czwartek, 15 lutego 2024 (18:42)

Projekt nowelizacji rozporządzenia dotyczący wykreślenia religii ze średniej ocen na świadectwie wydaje się mieć charakter dyskryminacyjny wobec uczniów – podkreślił ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

W czwartek 15 lutego w Sekretariacie Episkopatu Polski odbyła się konferencja o nauczaniu religii w szkole.

Ksiądz prof. Roman Buchta – przewodniczący Stowarzyszenia Katechetyków Polskich, prezydent Europejskiego Forum Nauczania Religii w Szkołach, podkreślił podczas konferencji, że szkolne nauczanie religii jest europejskim standardem. Lekcje te są prowadzone w 23 krajach Unii Europejskiej. Religia nie funkcjonuje jako lekcja w szkołach publicznych jedynie we Francji (z wyłączeniem Alzacji i Lotaryngii, gdzie jest nauczana), Bułgarii, Luksemburga i Słowenii. W 15 krajach UE udział w szkolnych zajęciach religii jest dobrowolny, natomiast w 8 – obowiązkowy.

Zaznaczył, że „zdecydowana większość państw Unii Europejskiej traktuje nauczanie religii jako niezbędny element systemu edukacji, gdyż pomagają one zrozumieć kod kulturowy”. Zauważył, że zgodnie z modelem wyznaniowym lub religioznawczym religia nauczana jest w 23 krajach. W czterech krajach Unii Europejskiej: Bułgarii, Francji (oprócz Alzacji i Lotaryngii), Słowenii i Luksemburgu religia nauczana jest przez związki wyznaniowe poza szkołą publiczną.

Ksiądz prof. Roman Buchta przypomniał, że w 15 krajach Unii Europejskiej udział w szkolnych lekcjach religii jest dobrowolny. Są to: Belgia, Chorwacja, Czechy, Estonia, Hiszpania, Irlandia, Litwa, Łotwa, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Węgry i Włochy. Natomiast w 8 krajach udział w szkolnych lekcjach religii jest obowiązkowy. Są to: Austria, Cypr, Dania, Finlandia, Grecja, Malta, większość niemieckich landów i Szwecja.

We wszystkich krajach, gdzie nauczanie religii jest obecne w publicznym systemie oświaty (zarówno obowiązkowo, jak i fakultatywnie), jest ono finansowane ze środków publicznych: państwowych lub samorządowych. Nauczyciele religii są traktowani na tych samych zasadach, jak nauczyciele innych przedmiotów – podkreślił ks. prof. Buchta.

Z kolei ks. prof. Piotr Tomasik – koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, przedstawił prawne aspekty szkolnej lekcji religii. Na wstępie zaznaczył jednak, że prawo do nauczania tego przedmiotu w systemie edukacji publicznej ma każdy zarejestrowany związek wyznaniowy w Polsce.

Katechizację w szkołach prowadzą Kościoły i związki wyznaniowe zarejestrowane w RP, co czynią na mocy art. 53 ust. 4 Konstytucji RP oraz m.in. na podstawie ustaw o stosunku państwa do danego Kościoła. Zazwyczaj jest tam zapisane, że Kościół „ma prawo do prowadzenia katechezy i nauczania religii”. Tak wskazuje np. art. 15 ust. 1 Ustawy z dnia 4 lipca 1991 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

W przypadku Kościoła katolickiego o prawie do szkolnej katechezy mówi ponadto konkordat. W art. 12 pkt. 1 zapisano: Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji, Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych”. W pkt. 4 dodano, że: „W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym”. – Ów przepis konkordatu jest powtarzany w ustawach o stosunku Rzeczypospolitej Polskiej do poszczególnych Kościołów i związków wyznaniowych – podkreślił ks. prof. Piotr Tomasik.

Nauczanie religii odbywa się w wymiarze dwóch godzin lekcyjnych lub zajęć przedszkolnych tygodniowo. O wymiarze godzinowym mówi par. 8 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach: „Nauka religii w przedszkolach i szkołach publicznych wszystkich typów odbywa się w wymiarze dwóch zajęć przedszkolnych lub dwóch godzin lekcyjnych tygodniowo. Wymiar lekcji religii może być zmniejszony jedynie za zgodą biskupa diecezjalnego Kościoła katolickiego albo władz zwierzchnich pozostałych kościołów i innych związków wyznaniowych”.

Obowiązek organizacji lekcji religii spoczywa na dyrekcji szkoły. Jeśli zgłosi się przynajmniej 7 chętnych, lekcje odbywają się w klasach lub grupach międzyklasowych, natomiast grupy międzyszkolne organizowane są dla 3 chętnych.

Ustawa o systemie oświaty z 1991 r. w art. 12 nakłada na ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania obowiązek stworzenia rozporządzenia o warunkach i sposobie organizowania przy szkole zadania nauczania religii, przy czym w ustawie czytamy, że ma to się odbyć w porozumieniu z władzami Kościoła katolickiego, Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego i innych Kościołów i związków wyznaniowych. Owocem tej ustawy jest wspomniane rozporządzenie z 1992 r.

Ksiądz prof. Piotr Tomasik przywołał także inne ważne akty prawne dotyczące lekcji religii w polskiej oświacie, jak porozumienie między MEN a Konferencją Episkopatu Polski w sprawie kwalifikacji nauczycieli religii z 3 kwietnia 2019 r. Poszczególne Kościoły i związki wyznaniowe także takie porozumienia zawarły.

„Podstawowa zasada wynika z autonomii Kościoła i państwa, i jest to pochodna Konstytucji. Regulacje te wyrażają w jakiś sposób koncepcję lekcji religii będącą wynikiem kompromisu oraz współdziałania społeczności kościelnej i świeckiej. Nauczanie religii w szkole wynika z zasady pomocniczości – szkoła publiczna podejmuje w ramach tej zasady pewne obowiązki wychowawcze na zlecenie rodziców. I nie ma powodu, aby lekcje wychowania religijnego z tej zasady pomocniczości wyłączyć. To wynika także z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego” – wyjaśnił prelegent.

Ksiądz prof. Piotr Tomasik powtórzył, że nauczyciel religii ma te same prawa i obowiązki, jakie przysługują nauczycielom innych przedmiotów szkolnych, choć z wyjątkami: nie podejmuje obowiązków wychowawcy klasy, o ile uczy jedynie religii. Ma natomiast prawo do organizowania dodatkowych zebrań z rodzicami oraz do nieodpłatnego prowadzenia na terenie szkoły organizacji lub stowarzyszeń społeczno-religijnych czy ekumenicznych.

Uczniowie uczęszczający na religię mają prawo do zwolnienia z udziału w zajęciach szkolnych w okresie Wielkiego Postu w celu wzięcia udziału w trzydniowych rekolekcjach.

Nadzór nad nauczaniem religii w szkole podejmują zarówno wizytatorzy kościelni, jak i osoby reprezentujące administrację państwową. Inny jest jednak zakres wizytacji jednych i drugich. Wizytacja kościelna dotyczy treści katechetycznej, zaś państwowa metodyki nauczania i zgodności z programem.

Ksiądz prof. Piotr Tomasik odniósł się też do zapowiadanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej skrócenia z 2 do 1 liczby godzin lekcji religii płatnej z budżetu państwa oraz niewliczania religii do średniej ocen na świadectwie szkolnym.

Przyznał, że w konsultacjach społecznych pojawił się projekt rozporządzenia MEN odnoszący się do kwestii średniej ocen. Przypomniał, że obecność religii w średniej ocen datuje się na rok szkolny 2007/2008 i była to decyzja ówczesnego ministra edukacji Romana Giertycha. Zasada obecności danego przedmiotu w średniej obejmowała nie tylko zajęcia obowiązkowe, ale też dodatkowe oraz religię i etykę.

– Natomiast obecny projekt nowelizacji idzie w tym kierunku, żeby wykreślić religię i etykę, natomiast nie wykreślać zajęć obowiązkowych i dodatkowych. Wydaje się, że tego rodzaju propozycja ma charakter dyskryminacyjny – podkreślił konsultor Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Ks. prof. Piotr Tomasik powiedział, że nie jest prawdą, jakoby na religii i etyce nauczyciele stawiali uczniom tylko najwyższe oceny, gdyż zależy to od nauczyciela, a ewentualnie taka sytuacja powinna być przedmiotem odpowiedniej wizytacji kuratoryjnej.

– Wydaje się, że jeśli dzieci i młodzież uczęszczający na lekcje religii nie będą mieć akurat z tego przedmiotu liczonej oceny do średniej, to są w jakiś sposób dyskryminowani. Dlatego, że to jest przecież ich wysiłek – powiedział.

Co do liczby godzin lekcji religii w programie nauczania, przypomniał, że jest ona zapisana w rozporządzeniu MEN. – I wyraźnie ustawa o systemie oświaty mówi, że ta zmiana może dokonać się w porozumieniu z władzami Kościołów i związków wyznaniowych. Natomiast taki projekt jest na razie na poziomie zapowiedzi prasowej, nie ma go w obiegu prawnym – zaznaczył.

Na pytanie o wskazania konkordatu co do kwestii liczby godzin religii, ks. prof. Piotr Tomasik odpowiedział, że umowa ta nie odnosi się do tego zagadnienia bezpośrednio, gdyż są to kwestie szczegółowe ujęte w rozporządzeniu, jednak „w sposób pośredni na tę kwestię wpływa, dlatego że konkordat ustanawia zasady negocjacji, porozumienia między Kościołem i państwem we wszystkich sprawach dotyczących lekcji religii”. – Na pewno duch konkordatu domaga się tego, aby wymiar lekcji religii był odpowiednio przez stronę państwową, ale również kościelną, nie tylko Kościoła katolickiego, a i innych związków wyznaniowych, procedowany – dodał.

Komentując zapowiedzi dotyczące finansowania z budżetu państwa tylko jednej lekcji religii w szkole, ks. prof. Piotr Tomasik powtórzył, że jeśli ta lekcja odbywa się w ramach edukacji publicznej, to całość tej edukacji jest finansowana z pieniędzy publicznych.

– Nie jest tak, że tu jest jakaś prywata kościelna. Otóż katolicy płacą podatki i subwencja oświatowa, z której wypłacane są pensje nauczycieli, jest wypłacana także z pieniędzy katolików. W związku z tym nie bardzo rozumiem, jak da się tego rodzaju koncepcję współfinansowania pogodzić z porządkiem prawnym Rzeczypospolitej – wskazał.

AB, KAI, episkopat.pl