Cierpienie wołaniem o Zbawiciela
Poniedziałek, 12 lutego 2024 (09:27)Cierpienie, niezależnie od tego, w jakiej ujawnia się formie, jest wołaniem o Zbawiciela – powiedział w Światowym
Dniu Chorego ks. abp Wacław Depo.
W bazylice archikatedralnej pw. Świętej Rodziny
w Częstochowie metropolita częstochowski 11 lutego przewodniczył Mszy św. w intencji osób chorych
i cierpiących.
– Dotknięty cierpieniem i miłością – w tych słowach można zawrzeć cały komentarz do sceny uzdrowienia człowieka trędowatego – podkreślił w homilii ks. abp Wacław Depo. Zwrócił uwagę, że Jezus dotknął miłością uzdrawiającą człowieka niekochanego, zepchniętego na margines życia
i zniszczonego straszliwą chorobą, a uczynił to „wbrew przepisom starego prawa, które tłumaczyło, że choroba
ta pozostaje w ścisłym związku z grzechem”.
– Każda bowiem forma bólu i cierpienia jest protestem całej natury skierowanym przeciw temu wszystkiemu,
co było jego przyczyną – zerwania więzów z Bogiem
i pierwszej izolacji od Boga, która zaowocowała samotnością. Odtąd cierpienie jest wprost nieodłącznym składnikiem życia każdego człowieka i nie przestaje być tajemnicą. Nieraz dopiero w jego natężeniu i świetle widać wyraźnie koszmar życia ludzkiego bez Boga. Można powiedzieć, że cierpienie niezależnie od tego, w jakiej ujawnia się formie, jest wołaniem o Zbawiciela – zaznaczył metropolita częstochowski.
Wskazał, że kontynuatorami Jezusowego spojrzenia
i dotknięcia oraz prawdziwymi Jego naśladowcami byli apostołowie trędowatych: św. Matka Teresa z Kalkuty,
św. o. Damian de Veuster, bł. o. Jan Beyzym czy teolog
i lekarz Albert Schweitzer. Przytoczył też słowa tego ostatniego: „Być człowiekiem znaczy współdoznawać
i współcierpieć z innymi. Człowiek wrażliwy moralnie nie może żyć beztrosko. Kto raz własnym sercem przeżył ból świata, już nie zazna tego rodzaju szczęścia, o jakie ludzie się ubiegają. Obecne w nim będzie to, co widział. Będzie pamiętał o nędzarzu, o chorym, o uderzonym przez los człowieku, o tym, którego sam spotkał i o którym usłyszał. Każda jego radość będzie osnuta cieniem”.
Hierarcha zacytował również słowa, z którymi św. Jan Paweł II zwrócił się do trędowatych z Wybrzeża Kości Słoniowej: „Bóg kocha was w nieszczęściu. To zło nie wynika z Jego planu miłości i wy nie jesteście mu winni. Nie dopatrujcie się w nim fatalizmu. Dostrzegajcie w nim próbę, którą stawia przed wami Chrystus, który przeszedł też przez próbę, zwłaszcza krzyża, która Go zdeformowała – i to bez żadnej winy z Jego strony.
Zaufał Bogu, swojemu Ojcu, prosił Go nawet o uwolnienie od cierpienia, ale przyjął krzyż, złożył ofiarę z siebie i Jego cierpienie stało się dla nieskończonej liczby ludzi, dla was, dla mnie, przyczyną zbawienia, przebaczenia, łaski i życia. Taka solidarność w cierpieniu jest naszą wielką tajemnicą wiary. Ona też jest w centrum naszej religii”.