Sterowanie sądami pod egidą Bodnara
Czwartek, 8 lutego 2024 (11:53)Rozporządzenie ministra Adama Bodnara to akt niesłychanego naruszenia Konstytucji – oświadczyli dziś posłowie Suwerennej Polski Sebastian Kaleta i Michał Woś, odnosząc się do nowelizacji Regulaminu urzędowania sądów powszechnych.
Dziś weszło w życie rozporządzenie ministra sprawiedliwości Adama Bodnara zmieniające Regulamin urzędowania sądów powszechnych. Zgodnie z nim wnioski o wyłączenie sędziego ze względu na sposób powołania go na urząd sędziowski nie będą rozpoznawane przez sędziów „powołanych w tym samym trybie”. Jak wskazywało Ministerstwo Sprawiedliwości, rozwiązanie to uniemożliwi udział osób powołanych przez KRS ukształtowaną po 2017 roku w rozpatrywaniu tego typu wniosków. Sędziowie ci
nie będą uwzględniani w przydzielaniu spraw przez System Losowego Przydziału Spraw.
Do rozporządzenia odnieśli się dziś w Sejmie posłowie Suwerennej Polski Sebastian Kaleta i Michał Woś. Ocenili, że jest to akt prawny w formie rozporządzenia dzielący polskich sędziów na lepszych i gorszych. „Dekret Bodnara to akt niesłychanego naruszenia Konstytucji, nawet jak
na rząd bezprawia Donalda Tuska” – oświadczył Kaleta.
Sebastian Kaleta stwierdził, że zarówno procedury cywilne, jak i karne jasno określają, w jakich przypadkach sędzia może być wyłączony od rozpoznania danej sprawy.
„W Sejmie, w którym się znajdujemy, Konstytucja – niestety – przestała obowiązywać” – oznajmił.
Z kolei w ocenie posła Michała Wosia rozporządzenie ministra sprawiedliwości „jasno pokazuje, jak Bondar
chce sterować sądami”.
„Rozporządzenie nie ma żadnych podstaw ustawowych, co więcej – jest z nimi sprzeczne” – ocenił. Zaznaczył również, że źródła prawa są jasno określone w Konstytucji. „Rozporządzenia nie mogą być sprzeczne z Konstytucją”
– dodał.