Trudne zwycięstwo siatkarzy Skry
Wtorek, 9 kwietnia 2013 (12:36)Siatkarze PGE Skry Bełchatów zwycięstwem nad AZS Politechniką Warszawską 3:2 zakończyli sezon, zajmując piąte miejsce w ligowych rozgrywkach.
Lokata tuż za czołową czwórką daje drużynie prowadzonej przez Jacka Nawrockiego możliwość występu na arenie europejskiej w kolejnej edycji zmagań o Puchar Challenge.
– Fajnie, że udało się wywalczyć tę piątą pozycję. Można powiedzieć, że jest ona trochę na otarcie łez. Z drugiej strony po ostatniej akcji była wielka ulga, że ten sezon, w którym, delikatnie mówiąc, mieliśmy pod górkę, już dobiegł końca – powiedział siatkarz Mariusz Wlazły.
Inni zawodnicy Skry, która w latach 2005-2011 dominowała na krajowych parkietach, także nie ukrywają zawodu związanego z brakiem sukcesów w PlusLidze, Pucharze Polski i Lidze Mistrzów.
– Zapewnienie udziału w europejskich pucharach to taka radość przez łzy, bowiem wiemy, że nikogo to tak naprawdę nie pociesza. Klub zawsze będzie miał najwyższe cele i pod tym względem nasz występ był poniżej oczekiwań. Nie mnie jednak to oceniać. Teraz przyjdzie czas podsumowań i na pewno włodarze, sponsorzy i eksperci będą nas w pewien sposób rozliczać – zaznaczył Paweł Zatorski.
Z walką o podium podopieczni Nawrockiego pożegnali się po przegraniu zaciętego ćwierćfinału z broniącą tytułu Asseco Resovią Rzeszów. W pojedynku dwóch najlepszych drużyn ubiegłego sezonu rozegrano pięć spotkań, z których trzy rozstrzygnęły się dopiero w tie-breaku.
W starciu ze stołecznymi akademikami, którego stawką było piąte miejsce, Skra wygrała w trzech spotkaniach, ale dwa z nich zakończyły się w piątym secie. Kibice i siatkarze zapamiętają na długo zwłaszcza drugą partię ostatniego pojedynku, w której bełchatowianie prowadzili 23:19, ale przegrali kolejne sześć akcji.
MM, PAP