• Niedziela, 3 maja 2026

    imieniny: Marii, Antoniny, Świętosławy

Prognoza pogody

Środa, 7 lutego 2024 (07:21)

W środę najwięcej opadów deszczu, deszczu ze śniegiem
i śniegu zapowiada się na południu kraju. Tam też, jak powiedział synoptyk IMGW Jakub Gawron, będzie najcieplej. Wiatr stopniowo zacznie słabnąć.

W środę południowa i południowo-wschodnia Polska znajdzie się pod wpływem strefy chłodnego frontu atmosferycznego, dlatego tam będzie najwięcej chmur. Na pozostałym obszarze, jak przekazał synoptyk
z Centralnego Biura Prognoz Instytutu Meteorologii
i Gospodarki Wodnej, pojawią się większe przejaśnienia, okresami nawet rozpogodzenia.

Skutkiem napływu chłodniejszego powietrza będą miejscami w północnej połowie kraju przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu, a lokalnie nawet krupy śnieżnej. Strefa intensywnych opadów przemieści się na południe kraju, gdzie spodziewane są opady deszczu
i deszczu ze śniegiem, wysoko w górach śniegu. W sumie deszczu może spaść tam do 10-15 mm.

Pod względem temperatury Polska będzie podzielona. „Na północy kraju będzie zdecydowanie chłodniej, od 2 do 4 stopni Celsjusza. Na krańcach południowych, gdzie zalegać będzie wciąż cieplejsze powietrze, będzie do 8-9 stopni” – przekazał synoptyk.

Wiatr stopniowo zacznie słabnąć. Jeszcze głównie przed południem w południowej połowie kraju jego porywy mogą osiągać prędkość do ok. 70 km/h, ale potem będą słabnąć. W północnej części kraju porywy nie powinny przekroczyć 50-60 km/h. Wiać będzie z zachodu i północnego zachodu.

W nocy ze środy na czwartek jedynie na krańcach południowych niebo będzie szczelnie zakryte chmurami, na pozostałym obszarze kraju spodziewane jest zachmurzenie umiarkowane i duże.

Miejscami występować będą słabe przelotne opady śniegu. Na południu kraju pojawią się opady deszczu przechodzące stopniowo w deszcz ze śniegiem i śnieg. Tam, jak wskazał synoptyk, może trochę więcej popadać – do 10 mm deszczu i 10 cm śniegu w wyższych partiach Karpat.

Poza krańcami południowymi, gdzie temperatura oscylować będzie wokół zera, na pozostałym obszarze spadnie ona do wartości ujemnych. „Najchłodniej ma być na północnym wschodzie, nawet minus 5 stopni Celsjusza” – podał synoptyk.

Ostrzegł przez oblodzeniem, które miejscami może się pojawić. To oznacza, że na drogach może zrobić się ślisko.

Wiatr już osłabnie. „Na ogół będzie słaby i umiarkowany. Jedynie początkowo na wschodzie kraju jeszcze porywisty, ale te porywy nie powinny przekroczyć ok. 40 km/h” – powiedział synoptyk.

Po chłodniejszym czwartku stopniowo będzie się ocieplać
i w weekend termometry mają wskazać nawet 10 stopni Celsjusza.

APW, PAP