Oddani Maryi
Sobota, 3 lutego 2024 (17:59)Pierwsza sobota miesiąca na Jasnej Górze
Jak w każdą pierwszą sobotę miesiąca, tak i dziś na Jasną Górę przybywają tysiące pielgrzymów, aby zawierzyć Niepokalanemu Sercu Maryi siebie, swoje rodziny i różne lokalne wspólnoty. Są osoby związane z Bractwem Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polski, po raz 20. przyjechali samorządowcy i przedstawiciele mieszkańców powiatu wołomińskiego, a dla międzyparafialnej grupy Apostolatu Maryjnego z Poznania to już 378. pierwsza sobota na Jasnej Górze.
Patrz na Maryję…
W modlitwie zawierzenia animowanej przez Bractwo Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polski uczestniczą licznie wierni z Polski i z zagranicy. – Nasz Pan i Zbawiciel daje nam swoją Matkę za naszą Matkę, to znaczy daje i zadaje. Jej obecność, z powodu Jej bliskości
z Synem, staje się dla nas swoistym wzorcem sposobu bycia, myślenia i zachowania. Jej bezwzględnie cnotliwe życie staje się pewnym wyznacznikiem i dynamiką, którą Ona chce, żeby była i w nas obecna – podkreśla
o. Zbigniew Frankowski, opiekun Bractwa.
W pierwsze soboty dokonywany jest Akt Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi w czasie Mszy św. sprawowanej w kaplicy Cudownego Obrazu o godz. 18.30. Modlitwę zazwyczaj rozpoczyna o godz. 16.00 Różaniec
z intencją wynagradzającą, jest adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie, a także tzw. strefa świadectw, kiedy pielgrzymi dzielą się doświadczeniem wiary, miłości
i Bożej troski w swoim życiu.
Dla międzyparafialnej grupy Apostolatu Maryjnego z Poznania to już 378. pierwsza sobota na Jasnej Górze. Apostolat wywodzi się ze Stowarzyszenia Cudownego Medalika. Ruch Apostolatu Maryjnego związany jest z objawieniami, które otrzymała Święta Katarzyna Labouré
w 1830 r. Członkowie Apostolatu ewangelizują także wśród ludzi obojętnych i zagrożonych religijnie, zwłaszcza znajdujących się w niebezpieczeństwie śmierci, działają też charytatywnie. Cudowny Medalik to narzędzie apostołowania, rozdają je więźniom, chorym, podopiecznym domów pomocy społecznej.
– Naszą najważniejszą intencją jest wynagradzanie Niepokalanemu Sercu Maryi za wszystkie zniewagi
i grzechy – mówi Tomasz Strojny, który jest we wspólnocie od prawie 20 lat.
32 lata temu Łucja Walendowska wyruszyła po raz pierwszy w sobotę na Jasną Górę, żeby modlić się za Ojczyznę i o to, aby w jej parafii powstał Żywy Różaniec,
i to się udało. Był czas, że w jej parafii, już po jej śmierci, zaistniały 34. róże różańcowe. Dziś to dzieło jest kontynuowane, przyjeżdża kolejne pokolenie w każdą pierwszą sobotę miesiąca. Duchową opiekę nad nimi sprawuje paulin o. Jan Poteralski.