• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Sezon bez pracy

Wtorek, 9 kwietnia 2013 (02:02)

Nie wcześniej niż w połowie roku będzie łatwiej dostać pracę – prognozuje strona rządowa.

Stopa bezrobocia pod koniec marca wyniosła 14,3 proc. – wynika z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej – wobec 13,3 proc. w marcu ubiegłego roku. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla, że choć zarejestrowanych bezrobotnych było w marcu o blisko 20 tys. mniej niż miesiąc wcześniej, to wciąż trudno mówić o przełomie na rynku pracy. Poprawy sytuacji resort pracy oczekuje od połowy tego roku.

Pod koniec marca w rejestrach urzędów pracy figurowało 2,3 mln bezrobotnych. Stopa bezrobocia drgnęła tylko o 0,1 punktu procentowego w dół w porównaniu z lutym. – To jest minimalny spadek i nie ma jakichś powodów do nadmiernej satysfakcji. To nie jest jeszcze etap, gdzie możemy mówić o odwróceniu tendencji – ocenił minister pracy i polityki społecznej. Zarówno przed rokiem, jak i dwoma laty z lutego na marzec stopa bezrobocia także spadała o 0,1 punktu procentowego. Jeśli dane resortu pracy co do wysokości stopy bezrobocia potwierdzi w drugiej połowie miesiąca Główny Urząd Statystyczny, marzec będzie pierwszym miesiącem od czerwca 2012 r., w którym stopa bezrobocia w porównaniu z poprzednim miesiącem spadała.

Minister pracy ocenił, że na zatrzymanie tendencji wzrostowej stopy bezrobocia wpływ miały w dużej mierze działania interwencyjne na rynku pracy, związane m.in. z kierowaniem bezrobotnych na staże bądź z dofinansowaniem podjętej działalności gospodarczej. Kosiniak-Kamysz uważa, że mniejszy wpływ na wzrost liczby miejsc pracy miały czynniki sezonowe. – To, że w marcu, który nie rozpieszczał nas pod względem pogodowym i te prace sezonowe nie mogły ruszyć z takim impetem, odnotowujemy jednak spadek stopy bezrobocia, na pewno jest sytuacją dobrą, ale sytuacja na rynku pracy jest trudna i wymaga dalszych działań – dodał minister pracy. Kosiniak-Kamysz stwierdził, że jeśli chodzi o poprawę sytuacji w tej kwestii, to liczy na efekty działań spółki Inwestycje Polskie oraz nadejście – zapowiadanego przez ministra finansów, wicepremiera Jacka Rostowskiego – ożywienia gospodarczego od połowy tego roku. Ministerstwo pracy poinformowało w komunikacie, że powodem spadku liczby zarejestrowanych bezrobotnych był zarówno wzrost liczby osób bezrobotnych aktywizowanych przez powiatowe urzędy pracy, jak i rozpoczęcie prac sezonowych. W porównaniu z marcem ubiegłego roku, kiedy zanotowano stopę bezrobocia w wysokości 13,3 proc., liczba zarejestrowanych bezrobotnych wzrosła o 174 tys. osób.

Przy dyskusjach o bezrobociu trzeba jednak cały czas mieć na uwadze fakt, że na 1 mln osób oblicza się ukryte bezrobocie na wsi. Z kolei ponad 2 mln bezrobotnych wyjechało za granicę. Nieznana jest też liczba młodych ludzi, którzy nie mają pracy, ale nie rejestrują się w pośredniakach.

Artur Kowalski