• Wtorek, 28 kwietnia 2026

    imieniny: Pawła, Walerii, Piotra

Bł. Bolesława Lament wzorem chrześcijańskiej nadziei

Wtorek, 30 stycznia 2024 (09:50)

„Błogosławiona Bolesława – apostołka nadziei, to święta na nasze czasy! W sytuacji, kiedy wrogowie Kościoła wieszczą koniec chrześcijaństwa, ewangeliczne wartości są wyśmiewane i odrzucane, gdy w wielu rejonach świata trwa prześladowanie wyznawców Chrystusa, nie wolno nam utracić nadziei na ostateczne zwycięstwo” – mówił ks. abp Józef Guzdek w liturgiczne wspomnienie apostołki jedności wśród chrześcijan. 

Metropolita białostocki podkreślał w homilii, że bł. Bolesława Lament to postać o niezwykle bogatej osobowości, której życie było pełne zwrotów, napięć oraz nieustannego poszukiwania i realizacji woli Bożej w zmieniających się warunkach otaczającego ją świata.

„Podejmowała wiele dzieł, pośród których warto zauważyć i szczególnie podkreślić apostolstwo nadziei. Zapewne wiele razy słyszała powiedzenie, że »nadzieja jest matką głupich«. Inni mówili, że »nadzieja umiera ostatnia«. Ona zaś z całą mocą słowem, ale jeszcze bardziej czynem głosiła, że nadzieja nigdy nie umiera” – podkreślał.

„Wrogowie Chrystusowego Kościoła wielokrotnie ją przepędzali, a założona przez nią wspólnota zakonna dwukrotnie została całkowicie pozbawiona zaplecza materialnego. Ona nigdy się nie załamywała ani też nie poddawała. Do końca swojej ziemskiej pielgrzymki realizowała apostolskie powołanie i zachęcała innych, aby razem z nią służyli Bogu i Kościołowi w duchu przykazania miłości Boga i bliźniego. Można ją nazwać Apostołką chrześcijańskiej nadziei” – mówił.

Wskazał, że bł. Bolesława wielokrotnie uzasadniała i ukazywała, jakie warunki trzeba spełnić, aby rozwijała się ta, obok wiary i miłości, jedna z najważniejszych cnót. Najpierw z całą mocą przekonywała, że nadzieja nie będzie się rozwijać bez światła słowa Bożego i zachęcała, zwłaszcza swoje współsiostry, by codziennie brały do rąk Biblię i ją czytały, aby światło słowa Bożego oświecało ich drogę pośród wielu doświadczanych trudności.

„Nasza błogosławiona Patronka uważała, że nadzieja nie zapuści korzeni i nie będzie wzrastać na jałowej glebie naszych serc, skażonej przez grzech i brak wiary. Dlatego z całą mocą wyjaśniała: »Jesteśmy w ręku Boga, który jest Panem wszystkich mocarzy tej ziemi, toteż nie obawiajmy się niczego, jak tylko grzechu, bo tylko grzech przynosi prawdziwą szkodę, gdyż gubi duszę«” – zaznaczył dalej metropolita białostocki.

Błogosławiona Bolesława Lament potwierdzała także swoim życiem naglącą potrzebę ewangelizacji. Hierarcha przypomniał, że „nie opowiadała ona, co można zrobić dla nieznających nauki Chrystusa, biednych i potrzebujących pomocy, ale zakładała kolejne wspaniałe dzieła. Razem ze współsiostrami przekonywała, że nie wolno się poddawać i zniechęcać porażkami. Swoim działaniem zachęcała i nadal zachęca do czynnej miłości. Jednocześnie wyjaśniała, że »wszystkie doświadczenia winny być drabiną do nieba« – także te trudne, i żadnego nie można pominąć”.

Przywołał też słowa Błogosławionej, która często mawiała, że „nie ma nadziei bez trudności”. „Pomimo upływu czasu, wyjaśnienie, jakie nam daje bł. Bolesława, że trudności, a nawet prześladowanie, są wpisane w dzieło ewangelizacji, jest nadal aktualne” – stwierdził ksiądz arcybiskup.

W czasach „dotkniętych kryzysem nadziei” ks. abp Józef Guzdek zachęcał do zaufania Bogu na wzór bł. Bolesławy i do przyjęcia jej jako wzoru chrześcijańskiej nadziei.

 

EKO, KAI