• Niedziela, 3 maja 2026

    imieniny: Marii, Antoniny, Świętosławy

Mateusz Morawiecki na spotkaniu w Łodzi

Niedziela, 28 stycznia 2024 (09:42)

Chcę wlać w wasze serca jeszcze więcej nadziei. Może szybciej, niż się niektórym wydaje, będziemy znowu rządzić, będziemy partią zwycięską – mówił na wieczornym spotkaniu w Łodzi jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Morawiecki, były premier.

Sala Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, gdzie w sobotę wieczorem odbyło spotkanie z b. premierem i parlamentarzystami PiS, była wypełniona do ostatniego miejsca – według organizatorów było tam ponad 300 osób. Prawie 100 osób obserwowało spotkanie na telebimie przed salą.

Były premier podkreślił, że PiS rozpoczęło „proces odzyskiwania władzy”. 

„My tu, w Łodzi, kiedy ruszamy z kampanią samorządową, robimy też pierwszy milowy krok, krok do zwycięstwa” – zaznaczył, wyjaśniając, że chodzi o powrót do rządzenia w całej Polsce. „W demokracji obowiązuje reguła cykli politycznych, a my – czy za cztery, czy za sześć, za dwa, czy za osiem lat – zwyciężymy” – przekonywał.

Zdaniem Morawieckiego obecnie rządzący chcą zniszczyć PiS, szkodząc całemu państwu. „Nie uda wam się nas zniszczyć, jesteśmy coraz bardziej zjednoczeni” – zwrócił się do obecnie rządzących polityk PiS. „Oni [obecna koalicja rządząca – PAP] budują taki system, że kiedy przyjdzie jakikolwiek nowy rząd, nowa władza, to będzie miała pełne prawo, żeby zmienić w jeden tydzień władze wszystkich instytucji, w tym tych kadencyjnych, także tych, za którymi stoją odpowiednie zapisy ustawowe” – mówił.

Mateusz Morawiecki przestrzegał też przed, jak to określił, sprytem nowych władz. „Oni nie powiedzą, że czegoś nie będą robili” – powiedział. „Będą robić wszystko, żeby spowalniać” – mówił. Odniósł się też do ograniczeń, które w UE po zmianach zapisów traktatowych – jego zdaniem – przyniosą Polsce utratę suwerenności. „Będą robić wszystko, żeby te zmiany traktatowe przeszły, bo oni chcą przekazać kompetencje na poziom unijny” – mówił o obecnie rządzących były premier. „Bo oni się boją prawdziwego suwerena. A prawdziwym suwerenem jest Naród Polski” – podsumował.

APW, PAP