Dziś w „Naszym Dzienniku”
Żywność z lokalnej półki
Sobota, 27 stycznia 2024 (00:09)Zobowiązanie sieci sklepów do eksponowania i udostępniania żywności produkowanej lokalnie nie tylko pozwoli polskim rolnikom wzmocnić pozycję w łańcuchu dostaw, ale też ułatwi konsumentom dostęp do świeżych produktów.
Marchew z Holandii, ziemniaki z Egiptu czy pomidory z Maroka na półkach sklepowych w Polsce już nikogo nie dziwią. Czy warzywa lub owoce, które są w Polsce uprawiane na olbrzymią skalę, rzeczywiście muszą być importowane na polski rynek, i to nie po to, aby zaspokoić wysublimowane gusta smakoszy chcących spróbować innych gatunków i smaków owoców i warzyw, ale aby konkurować jako żywność codzienna z produkcją rodzimą? Gdy chodzi o walkę o rynek w Unii Europejskiej, na dalszy plan spada tak promowana w Unii postawa ekologiczna i mało komu z decydentów przeszkadza, że podstawowa żywność transportowana jest przez setki albo nawet tysiące kilometrów. Dzieje się tak, mimo że w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od nas uprawiane są rodzime gatunki tych owoców i warzyw.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.