Amerykanie odwołali ćwiczenia
Poniedziałek, 8 kwietnia 2013 (02:03)Departament Obrony USA odroczył próbę z międzykontynentalnym pociskiem balistycznym Minuteman III, by – jak podkreślono – nie drażnić niepotrzebnie Korei Północnej.
Sekretarz obrony USA Chuck Hagel postanowił odroczyć od dawna zaplanowany test ze względu na obawy, że mógłby być on w Phenianie „niewłaściwie zinterpretowany” i tym samym przyczynić się do dalszego zaognienia obecnego kryzysu koreańskiego. BBC dodaje zaś, że w kuluarach pojawiają się głosy, iż przewidziana na przyszły tydzień próba została odroczona prawdopodobnie do maja. Komentatorzy zgodni są co do tego, jak posunięcie Ameryki odbierać będą Koreańczycy z Północy. Zwłaszcza że Phenian niewątpliwie przypisze to w propagandowych przekazach jako zwycięstwo osiągnięte dzięki stosowanej przez Kim Dzong Una taktyce straszenia własną potęgą.
Jeszcze w piątek Korea Północna ostrzegła, iż po 10 kwietnia nie będzie w stanie zagwarantować bezpieczeństwa pracownikom ambasad i organizacji międzynarodowych będących na jej terytorium. Komunistyczny rząd wezwał przedstawicieli obcych państw do podjęcia ewakuacji we własnym zakresie. Do tej pory żaden z krajów posiadających placówki dyplomatyczne w Korei Północnej nie podjął jednak decyzji o ich zamknięciu i wycofaniu swojego personelu. Ponadto w związku z obecną sytuacją Stany Zjednoczone i Korea Południowa odwołały też wczoraj zaplanowane na 16 kwietnia coroczne spotkanie naczelnych dowódców sił zbrojnych w Waszyngtonie. Jak twierdzi „Głos Rosji”, decyzja ta została podjęta z inicjatywy Seulu, który obawiał się, że pod nieobecność najwyższego rangą dowódcy wojskowego z Południa gen. Jung Seung-jo Północ może przeprowadzić prowokację wojskową.
Jak podają media, pociski Minuteman III, które miały być użyte podczas amerykańskiej próby i które są zdolne do przenoszenia głowic nuklearnych, stanowią podstawę arsenału strategicznego USA. Testy miały się odbyć w ramach trwających właśnie dorocznych manewrów wojskowych USA i Korei Południowej, w których uczestniczą okręty wojenne i lotnictwo.
Japońskie przygotowania
Stosowanej przez Phenian taktyce zastraszania nie zamierza jednak ulegać Japonia, która rozpoczęła przygotowania do przechwycenia ewentualnych północnokoreańskich rakiet balistycznych średniego zasięgu. Ministerstwo obrony Japonii ogłosiło, iż zakrojone na szeroką skalę zabiegi rozpoczną się „w najbliższym czasie”. Jak dodają przedstawiciele resortu, zapewni to krajowi gotowość na wypadek niespodziewanych działań ze strony Phenianu, które mogą zagrozić terytorium Japonii i jej obywatelom. Posunięcie Japonii związane jest z piątkowym zainstalowaniem przez Phenian dwóch rakiet średniego zasięgu w pobliżu wschodniego wybrzeża kraju.
Tymczasem w reakcji na nasilające się napięcia na linii Phenian – Waszyngton – Seul chęć podjęcia się mediacji zgłosiła wczoraj Szwajcaria. Jak bowiem zauważa rząd w Bernie, w ostatnich latach Szwajcarzy już 15 razy negocjowali pokojowe rozwiązania konfliktów w różnych miejscach globu, w tym m.in. w Sudanie, Kolumbii, Ugandzie, Nepalu i na Sri Lance. Kolejnym argumentem za tym, aby to właśnie ten kraj prowadził ewentualne mediacje, jest fakt, iż Kim Dzong Un spędził w Szwajcarii kilka lat, pobierając tam nauki, w związku z czym ma do Szwajcarów sentyment. Zresztą podobno w alpejskich szkołach uczyło się wiele dzieci najwyższych komunistycznych funkcjonariuszy Korei Północnej. Agencja Reutera pisze, że szwajcarski minister spraw zagranicznych już kilka dni temu wykonał do Phenianu pierwszy telefon w tej sprawie. Jak jednak przyznaje Berno, na razie żadne konkretne ustalenia nie zostały poczynione.
Marta Ziarnik