• Sobota, 2 maja 2026

    imieniny: Zygmunta, Atanazego, Anatola

Polska mąka dla Libanu

Wtorek, 9 stycznia 2024 (13:22)

Do papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi
w Potrzebie dotarło nagranie ze świątecznego obiadu
w Libanie, przy którym zasiedli potrzebujący mieszkańcy kraju.

Na stole znalazły się m.in. chleb i ciasto wypieczone
z polskiej mąki. W ramach akcji „Polska mąka dla Libanu” na Bliski Wschód trafiło 800 ton wsparcia.

Są sztućce, talerze, białe obrusy. Zbliża się świąteczny obiad. Przy stołach zasiadły już osoby starsze i chore. Zaproszenia wysłano do tych, którzy potrzebują pomocy.
W Libanie, pogrążonym w kryzysie politycznym
i ekonomicznym, ludzie na co dzień żyją obawami,
czy wystarczy pieniędzy. Pensje są dramatycznie niskie, ceny gwałtownie wzrosły, a dzieci coraz częściej, zamiast do szkoły, są wysyłane do pracy, by pomóc w utrzymaniu domu.

Przed Bożym Narodzeniem do Libanu dotarła polska
mąka sfinansowana przez spółkę Solbet i jej prezesa
Marka Małeckiego, dlatego na świątecznym stole
– przygotowanym z myślą o potrzebujących – znalazły
się posiłki, przy których mąka jest niezbędna.

„Chleb był z polskiej mąki. Wszystkim bardzo smakował, ale i ciasto bożonarodzeniowe też było z polskiej mąki”
– słyszymy na nagraniu, które stowarzyszenie otrzymało od pracującej w Libanie Fundacji Fenicja. Współpraca pozwoliła zorganizować świąteczny obiad i przekazać produkty z Polski. Mieszkańcy kraju dowiedzieli się,
kto stoi za wsparciem, jakie otrzymali.

W Libanie – jak przekazała Fundacja Fenicja – istnieje tradycja, że w nocy z 5 na 6 stycznia rodziny wywieszają na klamkach i drzewach ciasto bez zakwasu i drożdży.
O północy ma przejść Pan, by im błogosławić. Na drugi dzień sięga się już po ciasto w kuchni, a część zostaje jako zaczyn na następne porcje chleba na cały rok. W tym roku do pielęgnowania tej tradycji Libańczycy wykorzystali
mąkę z Polski.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie otrzymała też informację
z parafii, która rozdziela polską mąkę wśród biednych rodzin. Dotarło do nich dwanaście worków, a są sygnały,
że potrzeba kolejnych pięciu. Jeden zostanie przekazany siostrom zakonnym, które wypiekają hostie.

„W ten sposób polska mąka i wypiekany z niej chleb trafi nie tylko na stoły mieszkańców Libanu, ale również na stół Eucharystii” – akcentuje ks. prof. Waldemar Cisło.

Wykładowca UKSW zauważa, że przez cały ubiegły rok Pomoc Kościołowi w Potrzebie inicjowała kolejne kampanie na rzecz Bliskiego Wschodu.

„Na trzęsienie ziemi, jakie dotknęło Syrię, zareagowaliśmy poprzez wysłanie dziesiątek ton żywności, ubrań, koców, kołder czy środków czystości. Udało nam się dostarczyć busy syryjskim dzieciom w Libanie, co ułatwia im codzienny dojazd do szkoły. O sytuacji na Bliskim Wschodzie informowaliśmy przy okazji Dnia Solidarności
z Kościołem Prześladowanym, a zebrane wtedy środki,
co było możliwe poprzez zaangażowanie polskich parafii, umożliwiły nam m.in. opłacenie edukacji najmłodszym”
– wyjaśnia ks. prof. Waldemar Cisło.

Dyrektor polskiej sekcji PKwP w ubiegłym roku przebywał w Syrii i Libanie. Wielokrotnie zwracał uwagę na reakcję mieszkańców Bliskiego Wschodu, którzy widząc polską flagę, odpowiadali słowami: „Stamtąd zawsze otrzymujemy to, czego nam potrzeba”.

Biuro Prasowe PKwP Polska