• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Obrona Telewizji Trwam naszą misją

Niedziela, 7 kwietnia 2013 (15:29)

Ponad 2 mln 464 tys. osób podpisało się pod petycją w obronie Telewizji Trwam wysyłaną do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Kwestia tej katolickiej stacji, która nie otrzymała miejsca na cyfrowym multipleksie, nabrała już międzynarodowego charakteru, a w „walkę” o tę telewizję angażują się miliony Polaków.

Poparcie petycji to nie jedyna forma sprzeciwu wobec działań KRRiT wobec Telewizji Trwam. Ulicami setek polskich miast i miasteczek, a także poza granicami Ojczyzny przechodzą marsze przeciwko dyskryminacji katolików i ich mediów, wyrażające zaniepokojenie o wolność środków masowego przekazu w Polsce, czy równość wszystkich obywateli względem prawa.

O dogłębne i rzetelne przeprowadzenie konkursu apelowali także zwierzchnicy  polskiego Kościoła. Biskupi upominali się wielokrotnie o traktowanie nadawców kościelnych na równi z innymi nadawcami. Również politycy na różne sposoby wspierają Telewizję Trwam, by wyjaśnić przebieg procesu koncesyjnego, a także uchronić nowy konkurs przed ewentualnymi nieprawidłowościami. Tysiące uchwał, listy poparcia od instytucji i organizacji, a przede wszystkim głos milionów katolików w naszej Ojczyźnie wydaje się być zbyt „słabym”, by decydenci mogli go dostrzec.

Polska potrzebuje „przebudzenia”

Władzom i pracownikom Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji codziennie towarzyszy kilkuosobowa grupa osób, które od ponad półtora roku nieprzerwanie i wytrwale pikietują przed jej siedzibą w Warszawie. Nie krzyczą, nie skandują, lecz w ciszy i spokoju, pełni nadziei modlą się na różańcu. To ich najsilniejsza broń – jak mówią. Swoje pragnienia mają wypisane na skromnych transparentach. Dla wielu niepojęte jest, jak wiele trudu i wysiłku poświęcają, by każdego dnia na nowo zamanifestować swoje obawy o Telewizję Trwam.

Jedną z osób, która od początku przychodzi pod siedzibę KRRiT jest pani Alicja Król.

– Uczestnicząc codziennie w pikietach przed Krajową Radą nie stoimy dla własnych przyjemności. W upale, deszczu, mrozie, wietrze nawet kilkadziesiąt minut jest bardzo uciążliwe. Jednak my się nie poddajemy. I będziemy trwali, manifestując swoją dezaprobatę dla działań tej instytucji i jej władz. Czujemy, że to w pewnym sensie jest naszą misją. W czasie pikiet modlimy się Różańcem, Koronką do Bożego Miłosierdzia z nadzieją, że nie tylko Polacy się „obudzą”, ale także skruszeją serca decydentów i oni także „przejrzą na oczy” – wyjaśniła w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl pani Alicja.

Na pytanie dlaczego zdecydowała się dołączyć do pikietujących natychmiast odpowiada: „musimy bronić tego co dobre, co nasze, katolickie i polskie”.

– Obserwujemy całkowite bezprawie jakie króluje w całej Polsce, a szczególnie dostrzegalne jest to w przypadku decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji względem Telewizji Trwam. Jesteśmy Polakami, żyjemy w jednej, wolnej Ojczyźnie, rzekomo wszyscy o równych szansach. Tymczasem miliony katolików w naszym kraju są jawnie pomijane, prezentowane jako osoby gorsze, pozbawione prawa do swoich mediów. Widzimy jak wiele złych rzeczy dzieje się w kraju. Tylko Radio Maryja, Telewizja Trwam przekazują nam prawdę i nie boją się tego czynić przez to są „niewygodne” dla rządzących – zaznaczyła nasza rozmówczyni. Jednocześnie retorycznie zapytała: „Czy my katolicy tak wiele wymagamy?”.

– Znosimy obelgi, szydzenie, próbę zepchnięcia nas do „katakumb”, panoszący się ateizm. Pragniemy jedynie możliwości oglądania i słuchania naszych katolickich mediów – Telewizji Trwam i Radia Maryja. Dzięki, którym jednoczymy się na modlitwie, poznajemy rzeczywistość bez propagandy, poprawności politycznej i manipulowania – wskazała kobieta pikietująca przed siedzibą KRRiT.

Pani Alicja Król wyjaśniła, że Telewizja Trwam nie jest zwykłą stacją telewizyjną. – Prezentuje nam nie tylko prawdę o bieżących i historycznych wydarzeniach z naszej Ojczyzny oraz świata, ale przede wszystkim pielęgnuje piękne wartości  takie jak rodzina, obrona życia. Zwraca uwagę na godność osoby ludzkiej, a przede wszystkim za jej pośrednictwem miliony osób jednoczą się na modlitwie i uczestniczą w wydarzeniach Kościoła powszechnego – zaznaczyła nasza rozmówczyni.

Pani Alicja jednocześnie podkreśliła, że Polska zasługuje na to, co najlepsze, zaś każdy z nas ma prawo do prawdy. – Aby zmienić sytuację w kraju nasi rodacy muszą się „przebudzić” i dostrzec wiele nieprawidłowości oraz problemów, które są tuszowane – dodała.

Izabela Kozłowska