Nie ustajemy w walce o życie
Sobota, 6 kwietnia 2013 (08:29)Z Aleksandrą Michalczyk z Fundacji PRO – Prawo do Życia rozmawia Izabela Kozłowska
22 marca br. złożyli Państwo w Sejmie wniosek o rejestrację Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”. Co dalej z nim się stało?
– 2 kwietnia br. marszałek Sejmu wydała postanowienie o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”. Wczoraj Biuro Prawne Sejmu potwierdziło nam w rozmowie telefonicznej, że Komitet został zarejestrowany. W chwili obecnej oczekujemy na potwierdzenie w formie pisemnej.
Z jakim zainteresowaniem dotychczas spotkała się Państwa inicjatywa?
– Akcja ta, mimo że rusza dopiero teraz, spotkała się już wcześniej z ogromnym zainteresowaniem i uznaniem. Pomysł powstania tej inicjatywy nie był tajemnicą. Zainteresowani dowiadywali się o niej m.in. z portali społecznościowych. Otrzymywaliśmy wiele e-maili, wiadomości z pytaniami, jak można się włączyć do inicjatywy i zaprosić do niej innych. Bardzo cieszy nas to zainteresowanie, bo daje nadzieję na pomyślność całej akcji.
W ubiegłym roku stworzyliśmy pewną bazę osób z różnych części Polski aktywnie działających w obronie życia. Osoby te zdecydowały się być koordynatorami zbiórki podpisów w swoich regionach. Takich koordynatorów obecnie mamy 30. Znają oni specyfikę swoich miejsc zamieszkania, dlatego wielu z nich organizuje zbiórkę podpisów. W wielu miejscowościach nasza inicjatywa jest już obecna, w innych dopiero się rozwija. Dzięki tak sprawnemu przygotowaniu mamy nadzieję, że inicjatywa będzie jeszcze bardziej efektywna.
Potrzeba 100 tys. podpisów. Jednak planowana do zebrania przez Państwa liczba wynosi milion...
– Dwa lata temu zebraliśmy 600 tys. podpisów pod projektem zakazującym w całości dokonywania aborcji w Polsce. Tym razem liczymy, że dzięki coraz większemu zaangażowaniu ludzi i ruchów w naszym kraju, a także jeszcze większej świadomości naszych rodaków uda nam się zebrać przynajmniej milion podpisów. Najważniejsze jest, by wszyscy ludzie sumienia, którym zależy na życiu nienarodzonych dzieci, aktywnie włączyli się w naszą wspólną inicjatywę. Dlatego zachęcam także do odwiedzania naszej strony internetowej www.stopaborcji.pl, gdzie można uzyskać aktualne informacje i dowiadywać się o naszych inicjatywach.
Jaki jest cel inicjatywy?
– Poprzez naszą inicjatywę chcemy zabronić aborcji eugenicznej, która w Polsce jest dokonywana legalnie. Aborcja chorych dzieci w naszej Ojczyźnie, spośród wszystkich dokonywanych aborcji, wynosi blisko 95 proc. Niestety, aborcja taka jest dokonywana także w bardzo późnej ciąży, bo jeszcze w 24. tygodniu, czyli w czasie, kiedy dziecko mogłoby już żyć samodzielnie. Znamy ze statystyk z innych krajów, że 10-15 proc. takich aborcji kończy się żywymi narodzinami. Następnie dzieci te pozostawiane są same sobie i tym samym skazywane na śmierć. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki i wyjątkowe barbarzyństwo tych tzw. zabiegów, zdecydowaliśmy się na powtórną inicjatywę. Nie ustaniemy w walce o to najważniejsze prawo każdego człowieka – prawo do życia, które należy się wszystkim jednakowo.
Dwa lata temu posłowie nie byli gotowi na przyjęcie Państwa inicjatywy. W ubiegłym roku odrzucono podobny do Państwa projekt złożony przez Klub Parlamentarny Solidarna Polska. Jest szansa, że tym razem posłowie opowiedzą się za życiem?
– Prowadzona przez nas dwa lata temu kampania pokazała nam, że projekt społeczny mający mocne poparcie społeczeństwa nie może być zignorowany przez posłów, którzy są naszymi reprezentantami w parlamencie, a nie zasiadają w nim, realizując jedynie własne pomysły. Dlatego ten wymiar społeczny naszego projektu ma głębokie znaczenie i jest jego wielkim atutem. Myślimy, że posłowie czy senatorowie przestaną się zajmować gierkami i układami politycznymi, a zwrócą uwagę na to, że tak wiele osób – z ich perspektywy: wyborców – chce bronić poczętych dzieci, żąda równego i godnego prawa do życia dla każdego. Nielogiczne z ich perspektywy byłoby odrzucenie inicjatywy popieranej przez tak znaczną liczbę obecnych bądź przyszłych wyborców.
Dziękuję za rozmowę.
Izabela Kozłowska