Długa lista życzeń
Sobota, 6 kwietnia 2013 (02:12)Oryginalne czarne skrzynki, wrak – to tylko część nieprzekazanych stronie polskiej przez Rosjan dowodów. Wciąż brakuje dokumentacji pracy smoleńskiej wieży, a nawet rosyjskich prognoz pogody.
Brak dowodów to tylko jeden z powodów, dla których śledztwo smoleńskie będzie przedłużone o kolejne pół roku. Jednak lista polskich życzeń kierowana przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie pod adresem Federacji Rosyjskiej jest długa. Wciąż na realizację czekają polskie wnioski dotyczące przekazania szczątków samolotu i oryginalnych rejestratorów parametrów lotu. Rosjanie przetrzymują też urządzenia i agregaty pochodzące z samolotu. Polska prokuratura wojskowa nie może się też doprosić o dokumentację lotniska Siewiernyj, jego wyposażenia i wykaz osób pracujących na nim 7 i 10 kwietnia 2010 roku. Nie dostaliśmy również aktów normatywnych regulujących system sprawowania kontroli ruchu lotniczego na lotnisku w odniesieniu do sytuacji z dnia katastrofy, jak i zapisu wideo obiektywnej kontroli pracy Grupy Kierowania Lotami. Rosjanie nie przesłali też dokumentacji dotyczącej warunków atmosferycznych (realnych i prognozowanych) na obszarze zdarzenia. Prokuratura mimo składania kolejnych wniosków nie otrzymała broni palnej należącej do funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, którzy zginęli w katastrofie. Rosjanie nie zwrócili nam wypożyczonych materiałów służących do przeprowadzenia badań balistycznych na terenie Federacji Rosyjskiej. A pierwsze wnioski dotyczące przekazania wszystkich dowodów skierowano do Moskwy już 10 kwietnia 2010 r., w dniu katastrofy. Udało się natomiast odzyskać kamizelki kuloodporne BOR. Wróciły wraz ze skażonymi rzeczami osobistymi ofiar, które poddano procedurze oczyszczającej z wykrytych i zidentyfikowanych na nich substancji chemicznych i biologicznych, a następnie przekazane rodzinom. Kamizelki kuloodporne 1 czerwca ubiegłego roku trafiły do BOR.
Kluczowe opinie w toku
Śledczy kompletują jeszcze opinie biegłych. Prokuratura w trakcie śledztwa zleciła ich już 27. To m.in. opinie fonoskopijne dotyczące: kopii nagrań urządzenia obiektywnej kontroli pracy Grupy Kierowania Lotami lotniska Siewiernyj, kopii nagrania pokładowego rejestratora dźwięku z samolotu Jak-40; odsłuchu i analizy porównawczej zapisu referencyjnego dokonanego przy udziale biegłych w samolocie Tu-154 M o numerze burtowym 102; analizy w oparciu o zapis nagrania dźwiękowego z rejestratora fonicznego pochodzącego z samolotu Tu-154M nr 101 stanu emocjonalnego osób, których wypowiedzi zarejestrowane są na tym nagraniu. To również analiza psychologiczna członków załogi, weryfikacja wniosków co do okoliczności, przyczyn i mechanizmu zgonu 4 ofiar katastrofy (w których w rosyjskiej dokumentacji sądowo-medycznej znaleziono błędy). Prace prowadzi także Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji. To badania fizykochemiczne w kierunku stwierdzenia, czy na pokładzie samolotu doszło do eksplozji materiałów wybuchowych, oraz w zakresie mechanoskopii i metaloznawstwa – chodzi m.in. o określenie mechanizmu powstania uszkodzeń drewna brzozy, ustalenie, w wyniku jakiego działania mechanicznego powstały ślady znajdujące się na zabezpieczonych kawałkach drewna oraz z jakiego materiału wykonane są odłamki znajdujące się w drewnie.
Prokuratura oczekuje też na realizację przez USA postulatów zawartych we wniosku o udzielenie międzynarodowej pomocy prawnej z 4 stycznia 2013 r.; chodzi o uszczegółowienie wyników badań urządzeń TAWS oraz FMS (przeprowadzonych przez producenta przy udziale przedstawicieli MAK, polskiego akredytowanego przy MAK oraz przedstawiciela amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu) o informacje związane ze sposobem działania urządzeń TAWS i FMS.
Dopiero po uzyskaniu wszystkich ekspertyz stanowisko zajmie zespół biegłych, który ma przygotować kompleksową opinię na temat okoliczności katastrofy. – Wydanie tej opinii na pewno nie będzie możliwe przed uzyskaniem pozostałych opinii, ponieważ wskazany zespół biegłych wyda swoją kompleksową opinię w oparciu o pełny materiał dowodowy – podkreśla płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego.
549 tomów akt
Obecnie materiał śledztwa zamyka się w 429 tomach akt jawnych oraz 120 tomach akt niejawnych. W trakcie dochodzenia wykonano ponad 1,2 tys. czynności przesłuchań świadków, obejmujących zagadnienia związane m.in. ze stanem technicznym samolotu, organizacją, przygotowaniem i zabezpieczeniem lotu 10 kwietnia 2010 r. do Smoleńska, zabezpieczeniem, organizacją i przygotowaniem wizyty zagranicznej prezydenta. Zabezpieczono dokumentację techniczną tupolewa, przedmioty i dokumenty dotyczące organizacji i przygotowania lotu (dokumentacja techniczna, książki rejestracji danych kontroli lotów, dokumentacja szkoleniowa załogi, dokumentacja meteorologiczna, medyczna, próbek paliwa, zapisy z kamer Wojskowego Portu Lotniczego, nośnika dźwięku magnetofonu pokładowego samolotu Jak-40). Prokuratura dysponuje też dokumentacją związaną z funkcjonowaniem 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego z lat 2005-2010, w tym dokumentacją ewidencyjną lotów statków powietrznych tej jednostki. Prokuratura w poczet dowodów załączyła też raport oraz protokół z prac Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego wraz z załącznikami oraz materiały (dokumenty i przedmioty) znajdujące się w dyspozycji Komisji, a mające związek z przedmiotem śledztwa.
Marcin Austyn