Żałoba w Czechach
Piątek, 22 grudnia 2023 (10:27)Czeska policja wciąż poszukuje motywu największej masowej strzelaniny w historii kraju, podczas której
w czwartek student otworzył ogień na Uniwersytecie
Karola w Pradze, zabijając 14 osób i raniąc 25 innych.
Czesi są wstrząśnięci tą tragedią – przekazała w piątek brytyjska stacja BBC.
Prezydent Czech Petr Pavel zaapelował o jedność społeczeństwa i powiedział, że zabójstwa nie powinny
być wykorzystywane do ataków politycznych lub szerzenia dezinformacji. Wśród ofiar śmiertelnych, których nazwiska nie zostały jeszcze ujawnione, jest ojciec zamachowca.
Sobota została ogłoszona w Czechach dniem żałoby narodowej.
Strzelanina rozpoczęła się około godz. 15.00 w czwartek
w budynku Wydziału Filozofii Uniwersytetu Karola
przy placu Jana Palacha w centrum czeskiej stolicy.
Sprawca otworzył ogień na korytarzach i w salach wykładowych budynku, podczas gdy pracownicy i studenci używali mebli do barykadowania się w poszczególnych salach.
Dramatyczny materiał filmowy, udostępniony w mediach społecznościowych, pokazuje ludzi zwisających
z zewnętrznej półki budynku przed skokiem na inną
część dachu kilka metrów poniżej. Słychać również strzały.
Na innym filmie widać przerażone tłumy uciekające
z historycznego mostu Karola – głównej atrakcji turystycznej miasta.
Wewnątrz budynku student Jakob Weizman użył krzeseł
i biurek, aby zabarykadować drzwi do sali, w której przebywał wraz z wykładowcą, gdy rozpoczęła się strzelanina. Weizman powiedział, że słyszał, jak ktoś próbuje otworzyć drzwi. „Wchodził do każdej sali,
aby sprawdzić, czy są tam ludzie, aby ich zastrzelić”
– relacjonował student w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Guardian”.
Ostatecznie Weizman i wykładowca zostali ewakuowani przez policję. „Kiedy wychodziliśmy, w całym wydziale
była tylko krew” – dodał młody mężczyzna.
student uniwersytetu, który nie był wcześniej karany.
Jak dodano, znaleziono u niego „ogromny arsenał
broni i amunicji”. Lokalne media powiadomiły,
że zamachowiec to obywatel Czech David Kozak.
Przed strzelaniną policja otrzymała zgłoszenie,
że podejrzany prawdopodobnie zmierza do Pragi
z pobliskiego miasta z zamiarem popełnienia samobójstwa.
Funkcjonariusze ewakuowali inny budynek uniwersytecki. Spodziewano się, że napastnik weźmie tam udział
w wykładzie, jednak w późniejszym czasie policjanci
zostali wezwani do głównego budynku wydziału.
Policja powiadomiła, że dysponuje niepotwierdzonymi informacjami pochodzącymi z konta w mediach społecznościowych, sugerującymi, jakoby atak
był inspirowany podobnym incydentem w Rosji.
Nie podano dalszych szczegółów.
Czescy funkcjonariusze poinformowali, że napastnik jest również podejrzany o zabicie młodego mężczyzny i jego dwumiesięcznej córki, którzy zostali znalezieni martwi
w lesie na obrzeżach Pragi 15 grudnia.