• Poniedziałek, 4 maja 2026

    imieniny: Floriana, Moniki

Policjanci prowadzą interwencje

Środa, 20 grudnia 2023 (15:06)

KSP ws. interwencji w obiektach należących do mediów: Nasza obecność wynika ze zgłoszeń, w tej chwili realizowane są interwencje na ulicy Woronicza.

UWAGA! Transmisja na żywo w Telewizji Trwam TUTAJ.

Posłowie PiS, m.in. Ryszard Terlecki, Antoni Macierewicz, Szymon Szynkowski vel Sęk, Przemysław Czarnek, Elżbieta Witek, Mariusz Błaszczak, Jarosław Sellin, Jacek Ozdoba, weszli do siedziby TVP na ul. Woronicza w Warszawie w trybie interwencji poselskiej. Politycy PiS od wtorkowego wieczoru przebywają w siedzibie TVP. We wtorek późnym wieczorem prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że politycy tej formacji będą robili w TVP dyżury po 10 osób. Poinformował również, że tworzony jest harmonogram tych dyżurów.

Dzisiaj o godz. 13.30 Jarosław Kaczyński przybył
do siedziby TVP przy ul. Woronicza w Warszawie.

„Nasz protest to jest obrona demokracji, bo nie ma demokracji bez pluralizmu mediów i bez silnych mediów antyrządowych, a w Polsce to są media publiczne” – mówił wczoraj Jarosław Kaczyński.

Po godz. 14.00 do siedziby TVP przybył także Mateusz Morawiecki. Ocenił, że to, co się obecnie dzieje, jest aktem „przypominającym to, co dzieje się na Białorusi”. „Takie wtargnięcie, siłowe wtargnięcie do władz telewizji publicznej jest absolutnym aktem bezprawia. Jednocześnie też warto do wszystkich Polaków zwrócić się z bardzo prostym pytaniem. Czy chcecie mieć wszystkie informacje podawane według jednego szablonu, według szablonu przygotowywanego w kancelarii premiera Tuska?”.

„Myślę, że Polacy zasługują na rzetelną informację, informację pokazywaną z różnych stron” – zaznaczył Morawiecki.

Zdaniem byłego premiera „to wszystko, z czym mamy dzisiaj do czynienia – siłowe wejście do telewizji publicznej – przypomina działania ekipy Tuska, wtargnięcie do redakcji »Wprost«”.

„Tutaj wokół mnie jest bardzo wielu dziennikarzy. Myślę, że to jest taki moment, żeby każdy dziennikarz też zastanowił się w głębi serca, w swoim umyśle, komu służy, czy służy Polakom, czy służy jakimś działaniom absolutnie bezprawnym, które są właściwie pierwszym krokiem
w kierunku dyktatury. To, z czym mamy do czynienia, jest dokładnie pierwszym krokiem w kierunku dyktatury. Polacy mają prawo do niezależnych mediów” – podkreślił i dodał, że „chcą pluralizmu mediów, tego, żeby oświetlane były różne części sceny politycznej, gospodarczej”.

„Interwencje, które są teraz realizowane, mogą jeszcze potrwać, natomiast są to interwencje zgłoszone i nasza obecność wynika przede wszystkim z tego zgłoszenia. Chociażby w tej chwili realizowane są interwencje na ulicy Woronicza” – powiedział z kolei na briefingu dotyczącym interwencji w obiektach należących do mediów rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podinsp. Sylwester Marczak.

Resort kultury poinformował w środowym komunikacie, że szef MKiDN Bartłomiej Sienkiewicz odwołał 19 grudnia br. dotychczasowych prezesów Zarządów Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej oraz Rady Nadzorcze. Minister powołał nowe Rady Nadzorcze spółek, które powołały nowe Zarządy Spółek. We wtorek Sejm podjął uchwałę w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej.

Rzecznik stołecznej policji przekazał, że w tej chwili mamy do czynienia ze zgłoszeniami, które napływały i napływają do policji na bieżąco. „Chociażby w tej chwili realizowane są interwencje na ulicy Woronicza. I te interwencje są prowadzone już przez pewien czas” – dodał. Zwrócił uwagę, że policjanci prowadzący te interwencje zachowują się bardzo spokojnie. „To jest nasz cel, żeby przede wszystkim łagodzić tą atmosferę i tą napiętą sytuację, która jest w kilku miejscach” – wyjaśnił.

„Zależy nam na tym, żeby było bezpiecznie, dlatego też policjanci, którzy są na miejscu, mają konkretne dyspozycje. Każdorazowo pojawia się osoba nadzorująca interwencję, w tym momencie jest tam osobiście komendant rejonowy” – przekazał Marczak.

Dodał, że zadysponowane na miejsce zostały też zespoły antykonfliktowe policji. „Wszystko po to, żeby przebieg interwencji prowadzonej przez policjantów miał charakter spokojny” – przekazał.

„Część zgłoszeń, która do nas trafiła, zakończyła się
na miejscu niepotwierdzeniem. Nie ma możliwości w nawiązaniu kontaktu z osobą zgłaszającą” – wyjaśnił. Podkreślił, że interwencje, które są teraz realizowane, mogą jeszcze potrwać, natomiast są to interwencje zgłoszone i obecność policji wynika przede wszystkim
z tych zgłoszeń.

APW, PAP