Dziś w „Naszym Dzienniku”
Zniszczyć i sprzedać?
Środa, 20 grudnia 2023 (02:03)Firmy z decydującym głosem Skarbu Państwa obecnie należą do największych płatników podatków w Polsce.
Odpowiadają też za realizację największych inwestycji podejmowanych w naszym kraju.
„Firmy paliwowe, energetyczne, porty mają być prywatne? Lotniska? Absolutnie tak!” – podkreślał w jednym z wywiadów prof. Bogusław Grabowski, były doradca rządu Donalda Tuska. Dziś słowa te nabierają dodatkowego znaczenia, gdyż premierem ponownie został ten, któremu profesor przed laty doradzał i który w kontekście ewentualnej prywatyzacji Grupy Lotos deklarował: „Nie ma żadnej ideologicznej przesłanki, by mówić kategorycznie ’nie’ inwestorom z jakiegokolwiek kraju, także z Rosji”, czy też przekonywał: „Najwyższy czas zerwać z doktryną, że LOT to jest firma, którą należy ratować za wszelką cenę”.
Wystarczyło osiem lat bez rządów formacji Tuska, aby pod kompetentnym zarządem połączonym z wolą polityczną LOT wyszedł z zapaści, a Lotos – zamiast zostać rzuconym na pożarcie Rosji – współtworzył polską i najprężniej rozwijającą się firmę w Europie Środkowej. Natomiast Skarb Państwa mógł przywrócić dla polskiej własności np. Bank Pekao, odkupując mniejszościowy pakiet jego akcji, ale dający kontrolę. Ekonomista, poseł Prawa i Sprawiedliwości dr Zbigniew Kuźmiuk w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zwraca uwagę, że pierwsze decyzje nowej większości rządzącej nie rokują dbałości o funkcjonowanie polskich przedsiębiorstw. – Dopiero zobaczymy, jaka koncepcja zwycięży w tym rządzie. Jest to rząd koalicyjny, dlatego rozumiem, że strategiczne decyzje jednak nie będą podejmowane tylko w Platformie, która znając Donalda Tuska i jego najbliższe otoczenie, chciałaby prywatyzować największe polskie firmy – zaznacza poseł.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym