• Wtorek, 5 maja 2026

    imieniny: Ireny, Waldemara, Irydy

Rocznica Grudnia '70

Niedziela, 17 grudnia 2023 (11:19)

Przed pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji 53. rocznicy tragicznych wydarzeń.

W tym miejscu około godziny szóstej 17 grudnia 1970 r. padły strzały do robotników udających się do pracy.

Uroczystość upamiętnienia 53. rocznicy Czarnego Czwartku – masakry stoczniowców przy stacji SKM Gdynia Stocznia – rozpoczęto hymnem narodowym i apelem poległych.

W liście do uczestników uroczystości prezydent Andrzej Duda podkreślił, że „wolność krzyżami się mierzy”.

„Drogę do wolnej Polski odmierzają krzyże upamiętniające ofiarę tych, którzy odważnie upomnieli się o prawa i godność narodu i na różny sposób walczyli o sprawiedliwą i solidarną ojczyznę. To również krzyże na grobach uczestników wydarzeń Grudnia 1970 roku zamordowanych przez funkcjonariuszy reżimu komunistycznego, a także wzniesione ku ich czci krzyże-pomniki w Gdańsku, Szczecinie, Elblągu i innych polskich miastach. Szczególnie w obecnych dniach przybywa pod nimi kwiatów i zniczy – znaków pamięci o rodakach, na których wołanie o chleb i wolność odpowiedziano kulami, pałkami i represjami” – napisał Andrzej Duda w liście odczytanym przez jego doradcę Piotra Karczewskiego.

Przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Stocznia Gdynia-Energomontaż Północ Roman Kuzimski przypomniał, że ponad pół wieku temu na rozkaz komunistycznych władz wojsko z polskimi orzełkami na czapkach strzelało do Narodu, który miało chronić.

„A przecież ludzie ze stoczni, portów i zakładów pracy wyszli na ulicę, by wołać o chleb. Chcieli tylko godnie żyć. W Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Elblągu zginęło kilkadziesiąt osób, a blisko dwa tysiące zostało rannych. Mimo to do dnia dzisiejszego nie poznaliśmy całej prawdy i nie doczekaliśmy się sprawiedliwości. Czy to znaczy, że ta straszna prawda poszła na marne? Nie, dzięki nim powstała »Solidarność«, która wywalczyła Polsce wolność. Dzięki nim żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości” – mówił.

Arcybiskup metropolita gdański Tadeusz Wojda odmówił modlitwę za ofiary Grudnia '70, a wieńce przed pomnikiem złożyli lokalni samorządowy, politycy, przedstawiciele służb mundurowych i uczniowie pomorskich szkół.

W grudniu 1970 r. robotnicy strajkowali, bo chcieli lepszych warunków życia, podniesienia płac i cofnięcia wprowadzonych tuż przed świętami podwyżek cen żywności. 17 grudnia o poranku przy wiadukcie obok stacji SKM Gdynia Stocznia wojsko i milicja zaatakowały idących do pracy bezbronnych stoczniowców. Pojawiły się pierwsze ofiary, a wiele osób zostało rannych.

Robotnicy poszli przed Prezydium Miejskiej Rady Narodowej (dziś mieści się tam Urząd Miasta Gdyni). Na czele pochodu, idącego od strony ul. Czerwonych Kosynierów (dzisiejsza ul. Morska), niesiono na drzwiach zastrzelonego młodego robotnika Zbigniewa Godlewskiego.

Na Wzgórzu Nowotki (dziś Wzgórze św. Maksymiliana) doszło do kolejnej krwawej konfrontacji. Według oficjalnych informacji tego dnia w Gdyni zginęło 18 osób.

JG, PAP