Phenian wzywa do ewakuacji
Piątek, 5 kwietnia 2013 (16:12)Władze Korei Północnej twierdzą, że od 10 kwietnia nie będą w stanie zapewnić bezpieczeństwa ambasadom na swoim terytorium w przypadku konfliktu na Półwyspie Koreańskim. Wcześniej władze tego komunistycznego państwa zwróciły się do ambasad, aby rozważyły możliwość ewakuacji personelu dyplomatycznego, jeśli wzrośnie napięcie na Półwyspie Koreańskim.
Rosja poinformowała, że w związku z tą prośbą jest w bliskim kontakcie z USA, Chinami, Koreą Płd. i Japonią. Jako pierwszy o nocie Korei Płn. poinformował agencję Reutera rzecznik ambasady Rosji w Phenianie Denis Samsonow. Zastrzegł, że Rosja analizuje prośbę Phenianu, lecz na tym etapie nie planuje ewakuacji. W jego ocenie w stolicy Korei Płn. nie ma widocznych oznak napięcia.
Następnie przebywający w Uzbekistanie szef rosyjskiej dyplomacji Siegiej Ławrow zapewnił, że w związku z prośbą Phenianu Rosja pozostaje w bliskim kontakcie z USA, Chinami, Koreą Płd. i Japonią. – Propozycja została przedstawiona ambasadom w Phenianie i próbujemy wyjaśnić sytuację – podały rosyjskie agencje, cytując Ławrowa.
Władze Wielkiej Brytanii, które również otrzymały notę od Phenianu, oceniły, że działania KRLD to element antyamerykańskiej retoryki. „Uważamy, że (północni Koreańczycy) podjęli ten krok w ramach swej nieustającej retoryki, iż Stany Zjednoczone stanowią dla nich zagrożenie. Rozważamy następne kroki, w tym zmianę naszych zaleceń odnośnie do podróżowania” do Korei Płn.„ – oświadczyło brytyjskie MSZ.
Jak podkreślono w komunikacie, Korea Płn. ma ”powinności dotyczące ochrony misji dyplomatycznych wynikające z konwencji wiedeńskiej„.
Szefowie misji dyplomatycznych państw UE w Korei Płn. spotkają się jutro w Phenianie, żeby zdecydować o ewentualnych działaniach z myślą o wycofaniu personelu dyplomatycznego – poinformował rzecznik bułgarskiego MSZ Dimitar Japrakow.
IK, PAP