Chrześcijanin torturowany w Wielkanoc
Piątek, 5 kwietnia 2013 (10:53)Kolejne dramatyczne informacje docierają do nas z Pakistanu, gdzie w czasie Świąt Wielkanocnych dochodziło do ataków na wyznawców Chrystusa. Dlatego nie mogli oni w radości przeżywać uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Do niechlubnej listy prześladowań chrześcijan dołączyło porwanie, przetrzymywanie w drastycznych warunkach i okrutne torturowanie 38-letniego Siddique Masiha z pakistańskiego miasta Lahore.
Chrześcijanie w Pakistanie po raz kolejny w czasie błogosławionego i świętego dla nas czasu – męki, śmierci i zmartwychwstania naszego Zbawiciela – przeżywali swoją drogę krzyżową.
Do uprowadzenia Siddique Masiha doszło w Niedzielę Wielkanocną. Jak wyjaśnia portal AsiaNews, porwania dokonał gang, którego szefem jest były pracodawca Masiha – wpływowy muzułmanin Shahid Khan. Chrześcijanin będący ojcem czworga dzieci zrezygnował z pracy po tym, jak odkrył, że Khan jest przestępcą. Gang Khana od dawna oskarżany jest o liczne przestępstwa. Mimo to nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności ze względu na powiązania z lokalnymi władzami.
Porzucenie pracy zostało uznane przez muzułmanów jako ucieczka i zdrada, zaś porwanie miało być zemstą za rzekome niedochowanie wierności. Masih został porwany w czasie powrotu z rodzinnego domu w Faisalabadzie. Chrześcijan był przetrzymywany przez dwa dni.
W tym czasie – zaznacza portal AsiaNews – porywacze okrutnie go bili, co doprowadziło m.in. do poważnych złamań, a nawet uszkodzenia nerek. Co więcej, grożono śmiercią także członkom jego rodziny. W nocy 2 kwietnia mężczyźnie udało się uciec.
38-letni Siddique Masih opowiedział portalowi AsiaNews o swojej dramatycznej sytuacji. Mężczyzna rozpaczliwie prosi o pomoc. – Będę walczył o sprawiedliwość do ostatniego tchu – zaznaczył chrześcijanin. Jednocześnie podkreślił, że gdyby nie ucieczka, na pewno zostałby zamordowany. Mężczyzna wyjaśnił, że aby się ratować, musiał wyskoczyć przez okno z trzeciego piętra. Chrześcijaninem zajęła się policja, dzięki której trafił do szpitala i otrzymał natychmiastową pomoc.
Jak dodaje portal AsiaNews, muzułmańscy przyjaciele Masiha już zaangażowali się w próbę dochodzenia sprawiedliwości i pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców porwania i tortur.
W sprawie porwania Masiha wypowiedział się także ks. Aftab James Paul, duchowny odpowiedzialny w diecezji za dialog międzyreligijny. – To ohydna zbrodnia, sprawcy muszą zostać ukarani – podkreślił kapłan.
Izabela Kozłowska