Kaszubi za rodziną
Piątek, 5 kwietnia 2013 (08:00)Legalizacja związków partnerskich, w tym także homoseksualnych, to przekraczanie granic i walka z małżeństwem – podkreślają autorzy apelu Kaszubów do premiera.
– Odczuliśmy, że premier Tusk chce przeforsować rozwiązania legalizujące związki partnerskie, także osób tej samej płci. To powoduje, że my, Kaszubi, czujemy zagrożenie dla naszych podstawowych wartości. Dla nas wartości chrześcijańskie są fundamentem ładu społecznego. Prawo naturalne jest tu jednoznaczne – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jan Klawiter, inicjator akcji. Jak dodaje, propagowanie związków partnerskich pozbawia małżeństwo i rodzinę jej szczególnej roli i może powodować jedynie degenerację społeczeństwa. – Dlatego zdecydowaliśmy się w naszym kole Rumia Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego przygotować apel do pana premiera w tej sprawie i zbieramy pod nim podpisy – tłumaczy. Pismo trafi do ok. 80 działających oddziałów Zrzeszenia. Podpisy będą zbierane także przed kościołami w regionie. Poparcie należy kierować na adres: Oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Rumia, ul.Mickiewicza 19 A, 84-230 Rumia. – Podpisy zbieramy do końca kwietnia. Potem, wraz z listem, zawieziemy je do kancelarii premiera Tuska – wyjaśnia Klawiter.
„Zwracamy się do Pana Premiera w sytuacji wyjątkowej. Jest nią bezprecedensowy atak na małżeństwo i rodzinę, które dla nas, Kaszubów, stanowią wartość podstawową. To trwała i silna rodzina pozwoliła na trwanie i rozwój naszej kaszubskiej wspólnoty przez wiele setek lat. Dla ochrony tej podstawowej wartości my, Kaszubi, podejmujemy wszelkie wysiłki, pamiętając o naszych dzieciach i przyszłych pokoleniach” – czytamy w apelu. Jego autorzy podkreślają, że dla Kaszubów wartości chrześcijańskie, w tym poszanowanie małżeństwa i rodziny, „od zarania dziejów państwowości polskiej, jak i naszej ‘kaszëbsczi tatczëznë’ stanowiły esencję naszego życia i rozwoju”.
W liście wskazano również, że niska jakość polityki rodzinnej w Polsce przyczyniła się w istotny sposób do dramatu demograficznego, zaś próby legalizacji związków partnerskich uznano za przekraczanie granic. „Jest to atak na ład społeczny i wartości, jakie wyznajemy. Nie możemy pozostać obojętni w tej sprawie. Przez fakt zasiadania naszych przedstawicieli w Sejmie i w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej jesteśmy współodpowiedzialni za stanowione prawo. Nie możemy zgodzić się na drastyczne zmiany, które niszcząco wpłyną także na naszą społeczność. Będziemy się bronili przed nimi wszelkimi dostępnymi sposobami. Od naszych przedstawicieli w Sejmie i Rządzie oczekujemy uszanowania wartości, które są dla nas święte” – piszą Kaszubi.
List otwarty Kaszubów do premiera można pobrać tutaj.
MA