To tylko polemika
Piątek, 5 kwietnia 2013 (02:12)Nie ma powodów, by natychmiast podejmować śledztwo w sprawie Barbary Blidy – uznał Andrzej Seremet, prokurator generalny. Dokumentacja zostanie jednak zbadana. Potem zapadną decyzje.
– Nakazałem ponowne zapoznanie się z okolicznościami sprawy Barbary Blidy odpowiednim prokuratorom, oczekuję na stanowisko łódzkiej prokuratury, ale na razie nie widzę powodów do podjęcia tego śledztwa – powiedział wczoraj Andrzej Seremet.
To reakcja prokuratora generalnego na wystąpienie prof. Ireny Lipowicz, rzecznika praw obywatelskich, która oceniła, że zatrzymanie Blidy nie było konieczne, a późniejsze umorzenie głównych wątków śledztwa, w którym m.in. badano okoliczności tego zatrzymania, śmierci byłej posłanki SLD i ewentualne naciski polityczne na prokuratorów, przedwczesne.
–W tej chwili, po pobieżnej analizie okoliczności wskazanych w piśmie RPO, nie znajduję powodów, dla których musiałbym natychmiast zajmować stanowisko wskazujące na potrzebę podjęcia tego śledztwa – zaznaczył Seremet.
Jak ocenił, wiele okoliczności wspomnianych w piśmie RPO „ma głównie charakter polemiczny”. Ponadto prokurator stwierdził, że wiele okoliczności podniesionych w piśmie Lipowicz „było już przedmiotem szczególnej analizy ze strony prokuratorów”. Mimo to Seremet nakazał ponowne zapoznanie się „odpowiednich prokuratorów” z podnoszonymi wątpliwościami.
Prokuratura Generalna czeka teraz na stanowisko Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi w tej sprawie. Dokumentacja zostanie również zbadana przez prokuratorów w odpowiednim departamencie prokuratury. Dopiero potem wypowie się Seremet. Jak przypomniał, na każdą okoliczność trzeba znaleźć jednoznaczny dowód, a tych dowodów prokuratura łódzka się nie dopatrzyła, a jej stanowisko zostało podzielone przez sąd rejonowy.
– Jakkolwiek byśmy próbowali to oceniać z punktu widzenia informacji publicystycznych, to jednak to, co znajduje się w aktach, ma swoją wagę –skwitował.
Seremet dodał, że cennym dokumentem jest tu decyzja o umorzeniu śledztwa, która „nie pomija żadnej istotnej okoliczności i wyraźnie zaznacza, że żaden dowód nie wskazuje, aby takie naciski były prezentowane”. Szczególnie że wszystkie osoby, które miały być przedmiotem nacisków w sprawie Blidy, zaprzeczały temu.
–Trudno zarzucać prokuratorowi, iż nie sformułował tezy o istnieniu takich nacisków, jeśli na poparcie tej tezy nie miał jednoznacznych dowodów –podkreślił Seremet.
Wcześniej Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, odnosząc się do stanowiska Lipowicz, uznał, że w wyniku skarg wniesionych przez rodzinę sprawa działań prokuratury była badana przez prokuraturę oraz sąd i nie stwierdzono przekroczenia prawa. Jak przypomniał, w przypadku dwóch osób, które były współpodejrzane i zatrzymane tego samego dnia, zapadły już dwa prawomocne wyroki skazujące, potwierdzające wiarygodność zgromadzonego materiału dowodowego.
Barbara Blida popełniła samobójstwo 25 kwietnia 2007 roku. Stało się to podczas próby zatrzymania przez ABW w jej domu w Siemianowicach Śląskich. Czynności były związane ze śledztwem dotyczącym korupcyjnego handlu węglem na Śląsku. Kwestię postępowania organów państwa wobec posłanki badała łódzka prokuratura okręgowa i apelacyjna.
Śledztwo umorzono w 2010 roku. Nie dopatrzono się w nim działań funkcjonariuszy publicznych sprawujących najwyższe funkcje w państwie wykraczających poza prawo. W ocenie RPO, taka ocena była przedwczesna. Łódzka prokuratura okręgowa już zapowiedziała, że szczegółowo odniesie się do wszystkich zawartych w piśmie RPO argumentów.
Marcin Austyn