• Czwartek, 29 lutego 2024

    imieniny: Romana, Lutosława

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Kształtujmy elity

Czwartek, 30 listopada 2023 (12:35)

Z Jackiem Kotulą, radnym Sejmiku Województwa Podkarpackiego, obrońcą życia i rodziny, rozmawia
Jacek Sądej

Do 20 grudnia trwa promocja prenumeraty „Naszego Dziennika” na 2024 rok. Wiemy, że jest Pan naszym stałym Czytelnikiem.
Od jakiego działu zaczyna Pan lekturę?

– Przeważnie czytam od deski do deski. Pozytywnie odbieram wsparcie odważnych ludzi Kościoła. Zawsze też
z ogromną chęcią czytam artykuły prof. Bogdana Chazana. Lubię teksty historyczne nawiązujące do działalności Instytutu Pamięci Narodowej, a także informacje związane z polityką i wydarzeniami w Polsce i na świecie. Prenumerata jest wygodna. Co więcej, wykupując ją, można też sporo zaoszczędzić. A „Nasz Dziennik” zawsze warto czytać. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie.

Jako bardzo aktywny obrońca życia i rodziny jak postrzega Pan nasze artykuły na ten temat?

– Zagadnień połączonych z tym tematem jest bardzo dużo. „Nasz Dziennik” nie boi się pisać o in vitro, lgbt, gender, aborcji czy eutanazji. Wszystko jest przedstawiane zgodnie z tym, czego nauczyliśmy się od św. Jana Pawła II. Publikowane są też stanowiska organizacji związanych
z obroną życia, które mogą w tym zakresie liczyć na redakcję. Opisywane są różne zagraniczne przypadki. „Nasz Dziennik” informuje o tym wszystkim Polaków.

Prezentacji jakich tematów oczekiwałby
Pan od „Naszego Dziennika” w najbliższej przyszłości?

– Chociaż „Nasz Dziennik” mówi o tym, to uważam,
że trzeba jeszcze mocniej uświadamiać Polaków, w jakim kierunku zmierzają m.in. Unia Europejska, WHO, ONZ. Trzeba zwracać uwagę na wszelkie niebezpieczne projekty, poprzez które usiłuje się nas doprowadzić w niedługim czasie do niewolnictwa. Są to działania realizowane małymi krokami i my musimy się przed tym bronić.

Próby zawłaszczenia naszej własności czy wolności to tematy, które bardzo niechętnie przedstawia się dzisiaj masowemu odbiorcy?

– Często tego typu treści krążą w podziemiu i ludzie
na przykład przekazują sobie pewne informacje, treści
w mediach społecznościowych. Oficjalnie jednak często
nie decydują się o tym mówić, ponieważ nie chcą zostać zablokowani. Jest sporo niezależnych twórców, którzy zgłębiają tę problematykę. O wielu sprawach trzeba mówić, bo chodzi o prawdę w obronie zwykłego człowieka.
Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik” stają
w obronie katolików i zwykłych ludzi. Trzeba poruszać tematy dotyczące czystości przedmałżeńskiej. Trzeba uczyć, w jaki sposób argumentować i co robić, kiedy
dzieci nie chodzą do Kościoła i odchodzą od wiary.

Chodzi o praktyczną umiejętność rozwiązywania problemów?

– Niech będzie to właśnie taka edukacja przedstawiająca prawdziwe życiowe problemy i wyzwania. Jest wiele mądrych książek, wielu specjalistów w różnych dziedzinach wiedzy, korzystajmy z tego bogactwa. Ja jestem z tego pokolenia, które przy śniadaniu lubi poczytać sobie taką papierową gazetę. Tak robię z „Naszym Dziennikiem”, któremu życzę jak najlepiej. Niech te treści kształtują
elity, bo „Nasz Dziennik” naprawdę utrzymuje wysoki poziom.

Dziękuję za rozmowę.

Jacek Sądej, „Nasz Dziennik”