• Niedziela, 3 maja 2026

    imieniny: Marii, Antoniny, Świętosławy

Patron dnia – Święty Andrzej, Apostoł

Czwartek, 30 listopada 2023 (10:19)

Dziś w Kościele katolickim wspominamy Świętego Andrzeja, Apostoła.

Andrzej pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim
(por. J 1,44), ale mieszkał ze św. Piotrem, swoim starszym bratem i jego teściową w Kafarnaum (por. Mk 1,21.29-30). Był jak Piotr rybakiem. Początkowo był uczniem Jana Chrzciciela. Pod jego wpływem poszedł za Chrystusem,
gdy Ten przyjmował chrzest w Jordanie. Andrzej nie tylko sam przystąpił do Chrystusa; to on przyprowadził do Niego Piotra: „Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz
z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: »Oto Baranek Boży«. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł
do nich: »Czego szukacie?«. Oni powiedzieli do Niego: »Rabbi – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?«. Odpowiedział im: »Chodźcie, a zobaczycie«. Poszli więc
i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: »Znaleźliśmy Mesjasza« – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa” (J 1,35-41). Andrzej był pierwszym uczniem powołanym przez Jezusa na apostoła.

Apostołowie Andrzej, Jan i Piotr nie od razu na stałe dołączyli do tłumów chodzących z Panem Jezusem.
Po pierwszym spotkaniu w pobliżu Jordanu wrócili do Galilei do swoich zajęć. Byli zamożnymi rybakami, skoro mieli własne łodzie i sieci. Właśnie przy pracy Chrystus
po raz drugi ich wezwał; odtąd pozostaną z nim aż do
Jego śmierci i wniebowstąpienia. Spotkanie nad Jeziorem Genezaret i powtórne wezwanie przekazał nam
św. Mateusz: „Gdy (Jezus) przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro: byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: »Pójdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi«. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za nim” (Mt 4,18-20). Święty Łukasz dorzuca szczegół, że powołanie to łączyło się z cudownym połowem ryb (Łk 5,1-11). Pan Jezus chciał w ten sposób umocnić
w swoich pierwszych uczniach wiarę w to, że prawdziwie jest Tym, za Kogo się podaje.

Przez cały okres publicznej działalności Pana Jezusa
należał do Jego najbliższego otoczenia. W domu Andrzeja
i Piotra w Kafarnaum Chrystus niejednokrotnie się zatrzymywał. Andrzej był świadkiem cudu w Kanie
(J 2,1-12) i cudownego rozmnożenia chleba (J 6,8-15).


W tradycji usiłowano wybadać ślady jego apostolskiej działalności po Zesłaniu Ducha Świętego. Orygenes
(+254) wyraża opinię, że św. Andrzej pracował w Scytii,
w kraju leżącym pomiędzy Dunajem a Donem. Byłby
to zatem Apostoł Słowian, których tu właśnie miały być pierwotne siedziby. Według św. Hieronima (+421)
św. Andrzej miał także pracować w Poncie, Kapadocji
i Bitynii, skąd udał się do Achai. Ten sam pogląd podziela Teodoret (+458), który twierdzi, że św. Andrzej przeszedł ze Scytii do Tracji i Epiru, aby zakończyć życie śmiercią męczeńską w Achai. Wszystkie źródła są zgodne,
że św. Andrzej zakończył swoje apostolskie życie śmiercią męczeńską w Patras w Achai, na drzewie krzyża.
Patras leży na Peloponezie przy ujściu Zatoki Korynckiej.

Niemniejsze zainteresowanie osobą i działalnością,
a zwłaszcza śmiercią św. Andrzeja okazują apokryfy: 
Dzieje Andrzeja z II-III w. oraz Męka
św. Andrzeja
 z IV w. Są to dokumenty bardzo dawne, sięgające niemal czasów poapostolskich. Zwłaszcza 
Dzieje Andrzeja cieszyły się kiedyś wielkim powodzeniem. Według tych źródeł po Zesłaniu Ducha Świętego Andrzej miał nauczać i dokonać wielu cudów (nawet wskrzeszania zmarłych) w miejscach, do których dotarł: w Poncie
i Bitynii (dzisiaj zachodnia Turcja) oraz w Tracji (Bułgaria), Scytii (dolny bieg Dunaju) i Grecji. Tam też, w Patras,
30 listopada 65 lub 70 r. (w tradycji wschodniej – w 62 r.), przeżegnawszy zebranych wyznawców, został ukrzyżowany głową w dół na krzyżu w kształcie litery X. Wyrok ten przyjął z wielką radością – cieszył się, że umrze na krzyżu, jak Jezus. Litera X jest pierwszą literą imienia Chrystusa
w języku greckim (od 
Christos, czyli Pomazaniec). Prawosławni uważają, że św. Andrzej umierał aż trzy dni, bo do krzyża został przywiązany, a nie przybity – w ten sposób chciano wydłużyć jego cierpienie. Przez cały ten czas w obecności tłumu wyznawał wiarę w Chrystusa, pouczał zebranych, jak należy wierzyć i jak cierpieć
za wiarę.

Kult św. Andrzeja był zawsze w Kościele bardzo żywy. Liturgia bizantyjska określa św. Andrzeja przydomkiem Protokleros, to znaczy „pierwszy powołany”, gdyż obok św. Jana jako pierwszy został przez Chrystusa wezwany na apostoła. Achaja chlubi się przekonaniem,
że jej pierwszym metropolitą był św. Andrzej.
Dla prawosławnych św. Andrzej jest jednym
z najważniejszych świętych, nazywają go Apostołem Słowian. Według ich tradycji św. Andrzej dotarł nad
Dniepr i Don i jest założycielem Kijowa.

Kult św. Andrzeja był i nadal jest żywy w różnych krajach. Święty Grzegorz I Wielki założył ku jego czci klasztor
i kościół w Rzymie. Otrzymał także relikwie apostoła
z Konstantynopola (+604). Wiele narodów i państw ogłosiło św. Andrzeja za swojego szczególnego patrona. Jest także patronem małżeństw, podróżujących,
rybaków, rycerzy, woziwodów, rzeźników. Ten orędownik zakochanych wspomaga w sprawach matrymonialnych
i wypraszaniu potomstwa.

Dużą czcią cieszył się św. Andrzej również w Polsce. 

EKO, brewiarz.pl