• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Zdarta płyta Arłukowicza

Czwartek, 4 kwietnia 2013 (20:32)

Tomasz Latos (PiS), zastępca przewodniczącego Sejmowej Komisji Zdrowia

 

Podczas dzisiejszego sejmowego wystąpienia ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza w celu przedstawienia informacji  na temat planowanych zmian w NFZ po raz kolejny przekonaliśmy się, że nie ma nam nic nowego do powiedzenia.

Minister karmi nas od kilku miesięcy zapewnieniami i obietnicami rożnego rodzaju zmian w systemie ochrony zdrowia w Polsce, z których nic nie wynika.

To, co mówił dziś minister, to zupełnie to samo, co mówił kilka dni temu na konferencji prasowej oraz w październiku ubiegłego roku, ale także dużo wcześniej, bo już wiosną ubiegłego roku zapowiadał podobne zmiany.

Więc jesteśmy na ten moment cały czas karmieni obietnicami, zapewnieniami, natomiast żądamy i oczekujemy konkretnych planów, działań i ustawy, która wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom społecznym zmian w NFZ.

Podkreślić także należy, że – jeżeli chodzi o decentralizację i przekazanie pewnych kompetencji i nadzoru poszczególnych oddziałów NFZ – to nie wymaga żadnych zmian ustawowych, a jest to kwestia decyzji politycznej ze strony ministra i decyzji merytorycznej ze strony prezesa NFZ, który może wydać stosowne zarządzenie, przesuwając pewne kompetencje „w dół”.

Mam jednocześnie wrażenie, że minister Arłukowicz nie jest wstanie zapanować nad resortem przez siebie kierowanym. Mamy do czynienia z totalnym bałaganem i chaosem, a pan minister zupełnie się w tym wszystkim pogubił. Nie okazał się także sprawnym menadżerem, osobą która jest zdolna do kierowania tak ważnym ministerstwem. Są pomysły i plany, z których jednak nic nie wynika, a te projekty, które powinny być już dawno złożone, nie zostały kompetentnie przygotowane ani napisane, by złożyć je do Sejmu.

not. MM