Kościół wobec procedury in vitro
Piątek, 24 listopada 2023 (19:34)Negatywna ocena procedury in vitro przez Kościół nie odwołuje się do argumentów religijnych, ale racji obiektywnych, ogólnoludzkich – podkreśla ks. bp Józef Wróbel, przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych.
Jak wyjaśnia, chodzi przede wszystkim o naruszanie godności dziecka, które w toku tej procedury traktowane jest przedmiotowo. W związku z toczącą się obecnie dyskusją nad obywatelskim projektem „Tak dla In Vitro” przypominamy, że Kościół wypowiada się jednoznacznie krytycznie wobec tej procedury, zaznaczając, że dzieci powołane w ten sposób do życia należy przyjąć z miłością i szacunkiem, na który zasługują tak samo jak te poczęte naturalnie.
Kościół wypowiada się krytycznie wobec procedury in vitro, gdyż narusza ona godność i dzieci, i rodziców. Dopuszcza poczęcie ludzkiego życia nie drogą naturalną, ale w wyniku medycznego eksperymentu, który zakłada selekcję, a nawet zniszczenie „zbędnych” embrionów, a samej niepłodności nie leczy. Kościół zaznacza jednak, że dzieci powołane w ten sposób do życia należy przyjąć z miłością i szacunkiem, na który zasługują tak samo jak te poczęte naturalnie.
Moralnie nie do przyjęcia
Na temat prób in vitro wypowiadał się już Papież Pius XII. W przemówieniu do uczestników II Kongresu Światowego Płodności i Bezpłodności 19 maja 1956 r. podkreślił, że próby te są „do odrzucenia jako niemoralne i absolutnie niedozwolone”.
Ogłoszona w 1987 r. Instrukcja Kongregacji Nauki Wiary „Donum vitae” o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania stwierdzała, że embriony uzyskane w probówce są istotami ludzkimi i podmiotami prawa, a ich godność oraz prawo do życia powinny być uszanowane od pierwszej chwili ich istnienia. Niemoralne jest natomiast wytwarzanie embrionów ludzkich przeznaczonych jako dostępny „materiał biologiczny”.
Z kolei w encyklice „Evangelium vitae” z 1995 r. Jan Paweł II wskazywał, że techniki sztucznej reprodukcji są „nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego, ponieważ oddzielają prokreację od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego”. Papież tłumaczył, że poczęcie dziecka nie może być zastąpione techniczną procedurą, gdyż w takiej optyce dziecko staje się niejako „produktem” wytworzonym w laboratorium.
Ponadto zazwyczaj w procedurze in vitro nie wytwarza się jednego embrionu w celu przeniesienia do łona matki, ale większą ich liczbę, aby uniknąć sytuacji, gdyby ten jeden okazał się genetycznie wadliwy. Dokonuje się wówczas swoistej selekcji najlepszego embrionu, inne zdrowe –mrozi, a tym niedoskonałym grozi zniszczenie.
Jan Paweł II przestrzegał, że tzw. embrionom nadliczbowym grozi zniszczenie lub wykorzystywanie w badaniach naukowych, które mają rzekomo służyć postępowi nauki i medycyny, a w rzeczywistości redukują życie ludzkie jedynie do roli „materiału biologicznego”, którym można swobodnie dysponować.
Kolejnym dokumentem watykańskim podejmującym ten temat była instrukcja „Dignitas personae” wydana przez Kongregację Nauki Wiary 8 września 2008 r. Podobnie jak poprzednie dokumenty podkreślała ona jasny sprzeciw Kościoła wobec metody in vitro. Jej autorzy zwracali m.in. uwagę, że w wielu przypadkach w ramach tej metody porzucanie lub niszczenie embrionów jest zamierzone. „Pragnienie dziecka nie może usprawiedliwiać jego «produkowania», podobnie jak niechęć wobec dziecka już poczętego nie może usprawiedliwiać porzucenia go lub zniszczenia” – przestrzegali.
Episkopat Polski w ostatnich latach wielokrotnie wyrażał swoje stanowisko na temat in vitro. Krytycznie do tej procedury biskupi odnoszą się m.in. w dokumencie „O wyzwaniach bioetycznych, przed którymi stoi współczesny człowiek” z 2013 r. Dokument został opublikowany w trakcie debaty publicznej, która doprowadziła do ustanowienia programu dofinansowania in vitro z budżetu państwa na lata 2013-2016 oraz uchwalenia ustawy o leczeniu niepłodności w 2015 r.
Za encykliką św. Jana Pawła II „Evangelium vitae” biskupi podkreślają we wspomnianym dokumencie, że ludzkie życie jest wartością podstawową i niezbywalnym dobrem. Domaga się zatem bezwzględnej ochrony, a więc niezależnie od okresu i jakości życia człowieka. Kościół zobowiązany jest bronić ludzkiego życia od początku aż do naturalnej śmierci oraz respektować wymagania zarówno prawa Bożego, jak i prawa naturalnego.
Biskupi nawiązali w tym dokumencie do kwestii procedury mrożenia tzw. embrionów nadliczbowych. „Nadliczbowe embriony są mrożone w celu ich przechowywania i ewentualnego wykorzystania w dalszych próbach uzyskania ciąży, jeżeli wcześniejsze próby okażą się nieskuteczne. Już sam ten proces uwłacza ludzkiej godności. Zresztą większość zamrażanych i rozmrażanych embrionów obumiera w tym procesie lub staje się niezdolna do dalszego zdrowego rozwoju. A przecież embrion to człowiek i każdy z embrionów okazuje się bezradnym członkiem ludzkiej rodziny, którego godność i prawa bezwzględnie podeptano” – czytamy.
JG, KAI