Presja ma sens
Czwartek, 16 listopada 2023 (12:25)Presja ma sens; wydaje się, że władze stolicy zaczynają się wycofywać z projektu Strefy Czystego Transportu – podkreśliła posłanka PiS z Warszawy Małgorzata Gosiewska.
Małgorzata Gosiewska wzięła udział w konferencji przed czwartkowymi sesjami Rady Warszawy, podczas której radni mają głosować m.in. nad propozycją PiS w sprawie przeprowadzenia referendum lokalnego dotyczącego polityki komunikacyjnej miasta.
„Też chcemy porozmawiać o Strefie Czystego Transportu, temacie bardzo głośnym w Warszawie. Temacie, który pokazuje chyba, że presja ma sens. Wydaje się, że władze miasta zaczynają się z tego projektu wycofywać, co pokazuje, że warto upominać się o prawa warszawiaków, szczególnie tych niej zamożnych, żeby nie byli wykluczani” – powiedziała posłanka PiS.
Tobiasz Bocheński, wojewoda mazowiecki, zwrócił uwagę, że nowy projekt SCT przedstawiony przez miasto jest znacznie większy od poprzedniego i wykracza poza centrum miasta. Zdaniem Bocheńskiego proponowana strefa to w rzeczywistości strefa wykluczenia komunikacyjnego.
„To rozwiązanie pod płaszczykiem ekologii jest w rzeczywistości dyskryminacją osób najgorzej zarabiających, osób, które są gorzej uposażone finansowo. Jeżeli kogoś nie będzie stać na nowy samochód, jest skazywany tym rozwiązaniem na rezygnację z tego środka transportu” – powiedział.
Zaznaczył, że PiS chce, aby Warszawa była zielona i powietrze było czyste, ale takie rozwiązania jak SCT powinny być częścią szerokiej strategii transportowej. „Będziemy walczyli o to, że jeżeli jakakolwiek Strefa Czystego Powietrza ma być przyjęta w Warszawie, to będzie ona inkluzywna, a nie ekskluzywna, będzie brała pod uwagę wszystkich warszawiaków, a jednocześnie będzie ekologiczna” – podkreślił Bocheński.
Poseł Sebastian Kaleta z Suwerennej Polski wskazał, że choć przed dwoma dniami miasto proponowało poszerzenie SCT, a jej projekt miał być procedowany na tej sesji, to z informacji, które docierają do miejskiej opozycji, wynika, że „chwilowo od tej decyzji się wstrzymano”.
„Jednak to jest czas na to, żeby mieszkańcy Warszawy zrozumieli, co im gotuje Rafał Trzaskowski. Rafał Trzaskowski im gotuje gigantyczne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu” – powiedział Kaleta. Zadeklarował, że warszawscy politycy Zjednoczonej Prawicy będą bardzo aktywni, aby ten projekt nigdy nie wszedł w życie.
Szef klubu radnych PiS Dariusz Figura przypomniał, że w proponowanym przez jego klub referendum lokalnym jest pięć pytań jego zdaniem kluczowych dla polityki komunikacyjnej miasta. Dotyczą one tzw. Strefy Tempo 30, zwężania ulic, rozszerzania Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego, likwidacji miejsc parkingowych oraz właśnie Strefy Czystego Transportu.
„Nie możemy się zgodzić, żeby o bardzo ważnych sprawach dla Warszawy decydowali urzędnicy czy grupka aktywistów. W tych sprawach powinni wypowiedzieć się wszyscy mieszkańcy Warszawy i mamy nadzieję, że Koalicja Obywatelska nie będzie się bała tego głosu mieszkańców Warszawy” – powiedział przewodniczący Figura.
EKO, PAP