• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Nowak jak wół

Czwartek, 4 kwietnia 2013 (02:12)

Cała opozycja zadeklarowała głosowanie za udzieleniem przez Sejm wotum nieufności ministrowi transportu.

Premierowi brakuje merytorycznych argumentów na obronę swojego ministra i za zaniechania w dziedzinie infrastruktury obarcza rządzących przed sześciu laty poprzedników, przekonując przy tym, iż minister Nowak „haruje jak wół”.

Sejm będzie dzisiaj debatował nad odwołaniem ze stanowiska ministra transportu Sławomira Nowaka. Pod wnioskiem Solidarnej Polski o wotum nieufności dla ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej podpisali się również posłowie Ruchu Palikota i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a jego wsparcie zadeklarowali także parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.

Premier, mogąc liczyć na stanowiące większość w Sejmie zaplecze parlamentarne rządu w osobach posłów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego – o losy członka swojego rządu słusznie się nie obawia.

– Głosowanie będzie, jakie będzie. Nie sądzę, żeby były jakieś niespodzianki. Opozycja w Polsce wyspecjalizowała się w wygłaszaniu rozmaitych projektów, których sens jest wątpliwy na pierwszy rzut oka – mówił we wtorek premier Donald Tusk.

Prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro podkreślał wczoraj, iż wniosek o odwołanie Nowaka jest szansą zamanifestowania przez opozycję dezaprobaty wobec „nieudolnej, złej i szkodliwej dla Polaków działalności ministra”.

– Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że działalność ministra Nowaka tak właśnie należy ocenić. Jest to działalność związana z kompromitacją Polski na arenie międzynarodowej, jeśli chodzi o korupcję przy okazji budowy dróg i autostrad, jest to działalność, która kojarzy się z rekordowymi cenami kilometra autostrad przy ich budowie w Polsce. Jeśli dodamy do tego fatalną sytuację na polskich kolejach, fatalną sytuację w polskim budownictwie, które mogłoby być kołem zamachowym polskiej gospodarki, to naprawdę mamy aż nadto tych argumentów, które przemawiają za wnioskiem o odwołanie pana ministra Nowaka – powiedział Ziobro.

Lider Solidarnej Polski podkreślał, iż liczy, że minister Nowak zostanie jednak wymieniony na osobę „o lepszych kompetencjach”.

Premier bez merytorycznych argumentów

Donald Tusk podkreślał, że jego ministrowie „muszą mieć twardą skórę i sami muszą dbać o swój los”, gdyż jak będą słabi, to premier nie będzie czekał na wnioski opozycji o ich odwołanie, lecz osobiście wyciągnie odpowiednie konsekwencje. Nowaka natomiast komplementował.

Tuskowi brakowało jednak merytorycznych argumentów świadczących na korzyść ministra transportu. Charakterystyczne jest, iż w takich sytuacjach winę za niepowodzenia własnej ekipy zwala na rządzących przed laty poprzedników.

– Uważam, że minister Nowak wykazał się nie tylko odpornością, ale przede wszystkim naprawdę harował jak wół, i wtedy kiedy trzeba było przygotować kluczowe odcinki na Euro 2012, i później, a odziedziczył – podobnie jak Cezary Grabarczyk, jego poprzednik – sytuację naprawdę nieszczególną, jeśli chodzi o przygotowanie – mówił we wtorek Tusk, zdając się nie pamiętać, iż – biorąc pod uwagę prezentowaną przez ekipę Tuska mapę sieci dróg i autostrad, które miały powstać na Euro 2012 – przygotowanie autostrad na mistrzostwa Europy to niebywała kompromitacja rządu Tuska.

Na problemy z wzięciem odpowiedzialności przez Donalda Tuska za czyny własnego rządu wskazuje również przypisywanie rządzącym przed 6 laty poprzednikom działań propagandowych, w których to właśnie jego ekipa przede wszystkim celuje.

– Prawda jest taka – ja nie chcę nadużywać tego argumentu – to nie jest wielką sztuką, co robili nasi poprzednicy, to znaczy jeździć po Polsce i pokazywać niezwykle ambitne mapy autostrad i dróg – tylko największą sztuką jest cierpliwie wykupywać grunty, wygrywać procesy sądowe, organizować przetargi, łatać dziury tam, gdzie powstawały wskutek kryzysu – mówił Donald Tusk, premier rządu, którego ministrowie „jeździli po Polsce i pokazywali niezwykle ambitne mapy autostrad i dróg”, z których znaczna część, mimo zapowiedzi ich zrealizowania, do dzisiaj niestety pozostaje na papierze.

Wszystkiemu winny kryzys

Premier zaprzeczał też zarzutom opozycji, iż nasze drogi są najdroższe w Europie. – Polska jest średnio europejskim krajem, jeśli chodzi o ceny budowy dróg, o efekty tych przetargów. Ale kryzys, a czasami nieprofesjonalizm niektórych firm powodowały, że trzeba było w trakcie inwestycji szukać nowych wykonawców. To naprawdę trudne przedsięwzięcie i wymagające takiej nadzwyczajnej energii i determinacji i uważam, że minister Nowak taką energię i determinację wykazuje – dodał premier.

W uzasadnieniu wniosku opozycji o odwołanie ze stanowiska ministra transportu znalazły się zarzuty dotyczące m.in. nieprzedstawienia przez ministra Nowaka konkretnych rozwiązań mających dać gwarancje, iż nie dojdzie do kolejnych skandali przy przetargach na budowę dróg, które poskutkowały czasowym wstrzymaniem środków z unijnych funduszy na polskie drogi, nierozwiązania sprawy podwykonawców autostrad, którzy nie otrzymali za wykonaną pracę należnego im wynagrodzenia, niskiego wykorzystania funduszy unijnych na modernizację infrastruktury kolejowej, jak również m.in. zaniechanie programu „Rodzina na swoim” – wsparcia w nabywaniu własnego mieszkania. Nowy program w tej dziedzinie pozostaje na etapie ambitnych planów rządu Tuska.

Artur Kowalski