Ataki na Żydów w Belgii i Niemczech
Czwartek, 2 listopada 2023 (14:33)Od początku konfliktu w Strefie Gazy w Belgii zanotowano pięć razy więcej doniesień o przejawach antysemityzmu – poinformował belgijski dziennik „Het Laatste Nieuws”.
Żydzi w Belgii są atakowani werbalnie, wyśmiewani, a nawet dochodzi do fizycznych aktów agresji – podaje gazeta.
„Dziecko żydowskie zostało zepchnięte z roweru, mężczyzna został kopnięty w brzuch, inny bez powodu został uderzony w twarz” – przekazała gazecie Shmira, żydowska organizacja, zrzeszająca wolontariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo społeczności żydowskiej w Antwerpii.
„Sytuacja w Antwerpii jest tak poważna, że społeczność żydowska domaga się pomocy armii” – napisał „HLN”. Opowiada się za tym również burmistrz miasta Bart De Wever. „Moją największą obawą jest to, że pojawią się przejawy prawdziwej przemocy” – powiedział w rozgłośni Radio 1 De Wever.
Jak podaje „HLN”, rząd w Brukseli na razie odrzuca takie rozwiązanie.
Z kolei w Niemczech federalna minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser wydała zakaz działalności na terenie Niemiec islamistycznej organizacji palestyńskiej Hamas i propalestyńskiej sieci Samidoun w konsekwencji ataku Hamasu na Izrael. Minister ogłosiła to w czwartek w Berlinie – informuje portal dziennika „Sueddeutsche Zeitung”.
Każdy, kto w przyszłości będzie działał na rzecz tych organizacji, będzie podlegał karze – podkreśliła minister.
„Jako organizacja terrorystyczna Hamas dąży do zniszczenia państwa Izrael. Samidoun jako sieć międzynarodowa szerzyła antyizraelską i antyżydowską propagandę pod przykrywką »organizacji solidarnościowej« z więźniami w różnych krajach” – wyjaśniła Faeser.
W przypadku Hamasu chodzi o zakaz działalności, a dla niemieckich struktur Samidoun jest to także zakaz zrzeszania się. Konsekwencje w przypadku obydwu organizacji mają być podobne: wszelkie aktywa zostaną skonfiskowane, a obecność w internecie i działalność w mediach społecznościowych zostaną zabronione. Każdy, kto nadal działa na rzecz tych organizacji, popełnia przestępstwo – pisze „Sueddeutsche Zeitung”.
„W Niemczech nie ma miejsca na antysemityzm. Będziemy go zwalczać we wszelkich formach i wszelkimi środkami państwa konstytucyjnego” – dodała Faeser. Hamas jest klasyfikowany przez UE i USA jako organizacja terrorystyczna.
Według szacunków Urzędu Ochrony Konstytucji w Niemczech zakaz może dotyczyć ok. 450 osób, z których wiele to obywatele Niemiec. W Niemczech oficjalnie nie ma oddziału Hamasu, ponieważ stowarzyszenia bliskie ruchowi zostały zakazane kilka lat temu. Samidoun to grupa, która opisuje siebie jako sieć solidarnościową z więźniami palestyńskimi. Według funkcjonariuszy służb specjalnych Samidoun związany jest z radykalną organizacją palestyńską PFLP (Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny), wrogą Izraelowi. Propaguje walkę zbrojną przeciwko Izraelowi, ale w przeciwieństwie do Hamasu nie skupia się na kwestiach religijnych.
Zaledwie kilka godzin po ataku Hamasu na Izrael 7 października Samidoun wywołał oburzenie, ponieważ członkowie sieci rozdawali słodycze na cześć Hamasu w berlińskiej dzielnicy Neukoelln. Krótko po tym kanclerz Olaf Scholz (SPD) zapowiedział zakaz działalności dla obydwu organizacji – przypomniało „Sueddeutsche Zeitung”.
APW, PAP