Ratunek dla dusz czyśćcowych
Odpusty są łaską Boga
Środa, 1 listopada 2023 (08:52)Pomagając zmarłym cierpiącym w czyśćcu, sami wzrastamy w świętości
Czym są odpusty? Kodeks prawa kanonicznego (kan. 992) i Katechizm Kościoła katolickiego (n. 1471) definiują odpust następująco: „Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych”.
Odpusty zupełne i częściowe stanowią dla wierzących w Chrystusa cenną pomoc w drodze do świętości, a ofiarowane za dusze czyśćcowe stają się także jedną z form miłosierdzia okazywanego zmarłym. Ważne jest, aby postrzegać odpusty jako możliwość obdarowania innych, a nie tylko uwolnienie z należnej pokuty za nasze własne grzechy. Ci inni – w przypadku odpustów – to mogą być wyłącznie zmarli cierpiący w czyśćcu. Nauczanie Kościoła katolickiego jest jednoznaczne: odpust można uzyskać dla siebie samego lub dla zmarłych, więc nie można nim obdarować żadnej innej osoby żyjącej poza sobą samym.
Pan Jezus wzywał swoich uczniów do czynienia miłosierdzia, ukazując, że jest ono jednocześnie błogosławieństwem dla nas: miłosierni dostąpią miłosierdzia Boga (por. Mt 5,7).
Oczywiście możemy i powinniśmy korzystać z łaski odpustów dla siebie, ale wśród nadań, które są zawarte w „Wykazie odpustów”, znajdują się i takie, które są zarezerwowane wyłącznie dla zmarłych.
Z postanowienia Kościoła oraz jego duszpasterskiej praktyki, doceniającej pobożność wiernych ukierunkowaną na niesienie pomocy zmarłym cierpiącym w czyśćcu, cały listopad, a zwłaszcza oktawa uroczystości Wszystkich Świętych, to uprzywilejowany czas obdarowywania dusz czyśćcowych.
Odpusty za zmarłych
W „Wykazie odpustów” czytamy:
§ 1. Odpusty zupełne, które można ofiarować wyłącznie za dusze w czyśćcu cierpiące, udziela się wiernemu za:
1) pobożne nawiedzenie cmentarza w poszczególne dni od 1 do 8 listopada połączone z modlitwą za zmarłych (każdego dnia można uzyskać jeden odpust),
2) w dniu wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, czyli w dniu 2 listopada, nabożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy. Należy także odmówić „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”.
§ 2. Odpustu częściowego, który można ofiarować tylko za dusze w czyśćcu cierpiące, udziela się wiernemu, który
1) nabożnie nawiedzi cmentarz i pomodli się choćby tylko w myśli za zmarłych (w ciągu całego roku),
2) pobożnie odmówi Jutrznię lub Nieszpory z Oficjum za zmarłych albo wezwanie „Wieczny odpoczynek” czy „Dobry Jezu a nasz Panie” (też w ciągu całego roku).
Ramy czasowe – czyli wskazanie na konkretne dni − dotyczą jedynie odpustów zupełnych. Odpusty częściowe możemy zyskiwać każdego dnia roku.
Poszczególnych nadań odpustowych nie możemy traktować w oderwaniu od zwykłych warunków, które są wymagane do jakiegokolwiek odpustu zupełnego czy częściowego.
W przypadku odpustu zupełnego wymagane jest:
– wzbudzenie intencji zyskania odpustu (np.: Panie, proszę Cię o otwarcie mojego serca na łaskę odpustu za nawiedzenie cmentarza, który pragnę dzisiaj uzyskać i dzięki Twojemu miłosierdziu ofiarować duszom czyśćcowym),
– przystąpienie do sakramentu pojednania (w celu uzyskania stanu łaski uświęcającej),
– przyjęcie Komunii Świętej w postaci eucharystycznej (Komunia duchowa nie wystarcza),
– bycie wolnym od przywiązania do jakichkolwiek grzechów – nawet powszednich (wolność zakłada, że nie tylko nie chcemy grzeszyć i nie grzeszymy, ale także nie chcemy wracać do grzeszenia i nie mamy upodobania w żadnym grzechu – nawet najdrobniejszym; ten stan najpewniej osiągamy po dobrze odbytej spowiedzi, w czasie której przecież jesteśmy wezwani do skruchy i żalu za grzechy, do postanowienia poprawy życia i do zadośćuczynienia),
– pobożne wykonanie czynności czy pobożne odmówienie konkretnej modlitwy, do której jest nadany odpust,
– modlitwa w intencjach papieskich (dowolna modlitwa, np. „Ojcze nasz” i „Zdrowaś, Maryjo”).
Natomiast warunki uzyskania odpustu częściowego są następujące:
– wzbudzenie intencji zyskania odpustu,
– skrucha serca (czyli żal z powodu popełnionych grzechów połączony z pragnieniem nawrócenia i niegrzeszenia w przyszłości; nazywa się ją także bólem, smutkiem duszy ludzkiej, który pojawia się wskutek poznanego zła własnego działania i uznania odpowiedzialności za podjęte decyzje; w celu wzbudzenia w sobie skruchy serca można posłużyć się np. aktem strzelistym: „Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu” lub „O mój Jezu! Miłosierdzia!”, lub Psalmem 51),
– stan łaski uświęcającej,
– pobożne wykonanie czynności czy pobożne odmówienie konkretnej modlitwy, do której jest nadany odpust.
Mając w pamięci te warunki, ustrzeżemy się przed czysto zewnętrznym (zwyczajowym) traktowaniem praktyki nawiedzania cmentarza w poszczególne dni oktawy Wszystkich Świętych (1-8 listopada) czy kościoła w dniu 2 listopada. Jeżeli odpusty są łaską Boga, udzielaną nam przez pośrednictwo Kościoła, to wiadomo, że jesteśmy w stanie się na nią otworzyć, tylko trwając w łączności z Bogiem i Kościołem. I właśnie w tym celu spowiadamy się, przystępujemy do Komunii Świętej itd.
Trzeba też zwrócić uwagę na 2 listopada, gdyż w Dniu Zadusznym mamy dwie możliwości zyskania odpustu zupełnego. Pierwsza za nawiedzenie cmentarza i dowolną modlitwę za zmarłych tam odmówioną. Druga za nawiedzenie kościoła czy kaplicy, gdzie znajduje się Najświętszy Sakrament (nie musi być uroczyście wystawiony do adoracji, wystarczy, że jest przechowywany w tabernakulum). Tego nawiedzenia można dokonać od południa 1 listopada do północy 2 listopada. Jednak w ciągu jednego dnia możemy zyskać tylko jeden odpust zupełny. Dlatego trzeba wybrać jedną z tych dwóch możliwości.
Ponadto gdy 2 listopada, nawiedzając kościół czy kaplicę, mamy odmówić „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”, to nie znaczy, że wypełniliśmy jednocześnie warunek modlitwy w intencjach papieskich, bo np. ktoś właśnie „Ojcze nasz” zawsze w tych intencjach odmawiał. Dla wypełnienia tego warunku należy wówczas odmówić Modlitwę Pańską drugi raz albo w intencjach papieskich pomodlić się inną formułą modlitewną (np. „Pod Twoją obronę”).
I jeszcze jeden ważny niuans: Wyznanie wiary, „Ojcze nasz” oraz dowolna modlitwa w intencjach papieskich powinny być wypowiedziane ustnie, czyli głośno lub półgłosem, lub przynajmniej szeptem (odpowiednio do okoliczności zewnętrznych – np. gdy nie jesteśmy sami w kościele, to wiadomo, że pomodlimy się szeptem).
Odpust za nabożeństwo wypominkowe?
Nie znajdziemy takiego nadania w „Wykazie odpustów”, ale istnieje pewna forma tego nabożeństwa, która umożliwia zyskiwanie odpustu zupełnego nawet przez cały listopad, o ile w parafii takie nabożeństwo się odbywa. Jeżeli posłużymy się Różańcem, to mamy taką możliwość. Jednak są pewne uwarunkowania, które należy wypełnić, żeby móc otworzyć się na dar odpustu związanego z Różańcem.
Do istoty wymogów związanych z odmawianiem Różańca nie należy sposób rozpoczęcia tej modlitwy (tzn. czy uczynimy to znakiem krzyża połączonym z wezwaniem imion Trójcy Świętej, czy jak w Liturgii godzin: znakiem krzyża połączonym z wezwaniem „Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu…”). Nie wpływa na kwestię odpustu również i to, jeżeli zamiast Wyznania wiary osoba prowadząca odmawia antyfonę do Matki Bożej „Witaj, Królowo”, ani też to, który akt strzelisty zostanie dodany po „Chwała Ojcu” („O mój Jezu…” czy „O Maryjo, bez grzechu…”, czy „Wieczny odpoczynek…” − używany w Różańcu wypominkowym).
Na co więc trzeba zwrócić szczególną uwagę? Dowiadujemy się tego z samego nadania zawartego w „Wykazie odpustów”. Czytamy tam:
Odpustu zupełnego udziela się wiernemu, który:
1) pobożnie odmówi Różaniec maryjny w kościele lub w kaplicy, w rodzinie albo we wspólnocie zakonnej, w stowarzyszeniu wiernych, gdy wielu modli się w jakimś szlachetnym celu,
2) pobożnie zjednoczy się w odmawianiu tej modlitwy, kiedy jest ona odmawiana przez papieża i przekazywana za pomocą radia, telewizji lub internetu.
W innych przypadkach odpust będzie częściowy (w innych – to znaczy, gdy ktoś modli się sam w domu czy w innym miejscu, np. na cmentarzu).
Pod pojęciem modlitwy różańcowej rozumie się dwadzieścia dziesiątków pozdrowień anielskich: „Zdrowaś, Maryjo”, między które włącza się jedno „Ojcze nasz”. Przy każdym dziesiątku należy rozważać tajemnice naszego odkupienia. Różańcem nazywa się także każdą z czterech części całego Różańca maryjnego.
Dla uzyskania odpustu zupełnego należy spełnić następujące warunki:
a) wystarczy odmówić ustnie jedną z czterech części Różańca (czyli pięć dziesiątek), ale tę część należy odmówić w sposób ciągły (bez przerywania, czyli między pięcioma dziesiątkami nie mogą pojawiać się np. jakieś polecenia organizacyjne typu: teraz pierwszą część „Zdrowaś” odmawiają osoby z miejscowości N.; teraz modlą się dzieci z klasy N.),
b) z modlitwą ustną należy połączyć rozważanie tajemnic,
c) przy publicznym odmawianiu Różańca należy zapowiadać poszczególne tajemnice według zatwierdzonego zwyczaju miejscowego. Przy prywatnym odmawianiu wystarczy, jeśli wierny łączy z modlitwą ustną rozważanie tajemnic.
Jeżeli mamy pragnienie otwarcia się na łaskę odpustu zupełnego, nadanego przez Kościół do Różańca, to należy zwrócić szczególną uwagę na jeszcze cztery kwestie, które czasami nam umykają.
Pierwsza: trzeba wypełnić wszystkie zwykłe warunki niezbędne do zyskiwania odpustów (czyli intencja, spowiedź, Komunia Święta, wolność od przywiązań do grzechów, modlitwa w intencjach papieskich).
Druga: jeżeli indywidualnie łączymy się w odmawianiu Różańca przez media (z jakimś księdzem czy z innymi osobami, np. przez internet, radio czy przez Telewizję Trwam), nie spełniamy wymogu wspólnoty, bo ona ma być fizyczna, a nie wirtualna. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy przez media łączymy się z papieżem (zob. pkt 2 nadania). Dopóki Penitencjaria Apostolska nie wyda stosownego dokumentu, że uczestnicząc wirtualnie też spełniamy ten warunek, obowiązują nas dotychczasowe ustalenia.
Wymóg wspólnoty byłby spełniony, gdyby ktoś z domowników fizycznie dołączył do modlitwy, żeby uczestniczyły w niej przynajmniej dwie osoby, bo gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w imię Jezusa, tam On jest pośród nich (por. Mt 18,20). Wspólnota wiernych (ale, zaznaczmy to jeszcze raz, realna, a nie tylko wirtualna) zgromadzonych na modlitwie uobecnia Chrystusa (por. KKK 1373) i wtedy niekoniecznie musimy iść do kościoła albo do kaplicy, gdzie jest Najświętszy Sakrament (zob. pkt 1 nadania).
Trzecia: Różaniec to modlitwa ustna, więc powinniśmy ją wypowiadać ustami (głośno lub szeptem), a nie tylko w myślach, zarówno wtedy, gdy modlimy się wspólnie, jak i wtedy, gdy odmawiamy ją indywidualnie.
Czwarta: dotyczy wprost Różańca wypominkowego. Ponieważ czytane są wówczas imiona i nazwiska zmarłych, których w tej modlitwie chcemy powierzyć Bożemu miłosierdziu i wstawiennictwu Matki Bożej, często zapominamy, że warunkiem zyskania odpustu jest rozważanie tajemnic naszego zbawienia (zob. pkt 2 b nadania), a nie wspominanie swoich bliskich zmarłych. Dlatego dla uzyskania odpustu zupełnego należałoby wszystkie wypominki odczytać, zanim zaczniemy modlić się na różańcu. Wówczas całe nabożeństwo miałoby cztery części: wypominki – czytanie, modlitwa jedną częścią Różańca (w sposób podany wyżej), modlitwa np. „Pod Twoją obronę” w intencjach papieskich oraz uczestnictwo w Eucharystii – aby wypełnić warunek przyjęcia Komunii Świętej. Oczywiście każda forma modlitwy wypominkowej przyczynia się do ulżenia w cierpieniu duszom czyśćcowym, ale gdybyśmy chcieli zyskać odpust związany z Różańcem, należałoby wypełnić podane wyżej warunki.
Czy oddając odpusty, sami tracimy łaskę?
Na pewno nie. Wręcz odwrotnie – zgodnie z obietnicą Jezusa – ten, kto czyni miłosierdzie, sam dostąpi miłosierdzia, bo cokolwiek uczynimy jednemu z tych najmniejszych, Jemu samemu uczynimy (por. Mt 25,40). Chrystus utożsamia się z cierpiącymi, potrzebującymi pomocy i wynagradza stokrotnie tym, którzy dla chwały Jego imienia nie myślą tylko o sobie samych, ale również o swoich bliźnich w potrzebie (por. Mt 10,42). Dzielenie się odpustami z duszami czyśćcowymi jest jednym z aspektów naśladowania Syna Bożego, który przecież wszystko nam oddał, abyśmy byli zbawieni, a Bóg Ojciec wywyższył Go i wyniósł na wyżyny nieba (por. Flp 2,5-11). Stąd pomagając zmarłym, sami wzrastamy w świętości.
S. AnnaCzajkowska WDC