Dworak i Boni dali nogę
Środa, 3 kwietnia 2013 (19:37)Elżbieta Kruk, poseł PiS, była przewodnicząca KRRiT
Na dzisiejsze posiedzenie sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji, poświęcone sprawie cyfryzacji telewizji naziemnej, zaproszeni byli minister cyfryzacji i administracji, gdyż odpowiada w pewnym zakresie za budowę rynku radiowo-telewizyjnego, przewodniczący KRRiT oraz prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Zarówno pan minister, jak i przewodniczący KRRiT w zastępstwie przysłali urzędników. Można powiedzieć, że kolejny raz minister Michał Boni i przewodniczący Jan Dworak dali nogę przed posłami.
Działania, które Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podjęła w tym roku sprawozdawczym i w poprzednim, dotyczące cyfryzacji telewizji naziemnej, należałoby rozpatrywać w kontekście propozycji programowej rynku telewizyjnego i tego, czy proces cyfryzacji do tej pory doprowadził do poprawy oferty programowej na rynku.
Jak widzimy w ofercie, niestety nie. Ponieważ dla widza katolickiego w ogóle nie mamy odpowiedniego kanału. Jednakże pod względem programowym mamy namnożenie programów rozrywkowych, muzycznych.
KRRiT nie ma żadnych nowych, wartościowych propozycji. Nie widać więc działań tego organu, by zabezpieczyć zapotrzebowanie widza, by rynek telewizyjny odpowiadał wszystkim segmentom społeczeństwa, a po drugie, nie widać, by radiofonia i telewizja realizowała swoje podstawowe funkcje, jakimi są przekazywanie rzetelnej informacji, umożliwienie komunikacji społecznej, a przede wszystkim budowa i umacnianie wspólnoty.
Wszelkie działania Krajowej Rady, które obserwowaliśmy, i konsekwencje tych działań zaprzeczają temu, co stanowi Ustawa o radiofonii i telewizji, zaprzeczają temu, po co istnieje KRRiT. Także możemy powiedzieć, że w Polsce nie istnieje organ, który by dbał o rynek radiowo-telewizyjny, by spełniał on swoje zadania.
Wypowiedź dla Radia Maryja
not. MM