• Poniedziałek, 4 maja 2026

    imieniny: Floriana, Moniki

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Dusza Polaków jest chrześcijańska

Poniedziałek, 30 października 2023 (00:05)

ROZMOWA / z ks. prał. Józefem Niżnikiem, kustoszem sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie

Dokładnie 170 lat temu w Watykanie polski męczennik Andrzej Bobola został wyniesiony do chwały ołtarzy. To było bardzo ważne wydarzenie w historii Polski.

– Beatyfikacja jezuity Andrzeja Boboli odbyła się 196 lat po jego męczeństwie. Po śmierci o nim zapomniano i sam musiał interweniować w swojej sprawie. Miało to miejsce w Pińsku 40 lat po śmierci, gdy objawił się i polecił, aby odnaleźć jego trumnę. Po jej odnalezieniu i po otwarciu wieka okazało się, że jego ciało nie uległo rozkładowi. Andrzej Bobola wypełnił też obietnicę, którą złożył podczas objawienia, i uratował miasto Pińsk przed Szwedami.

Po tych zdarzeniach zaczęto zbierać materiały do procesu beatyfikacyjnego. Gdy już wszystko było gotowe, nastąpiła kasata zakonu jezuitów w 1773 r., a także dokonano ostatecznego rozbioru Polski w 1795 r. Zaborcy robili wszystko, aby słuch o naszym Narodzie zaginął. Rusyfikacja i germanizacja – to był proces zaplanowany i z konsekwencją realizowany przez Rosję i Niemcy. Jednak odważny Papież Pius IX – mimo nacisku ze strony szczególnie Rosji – zdecydował, że syn Narodu Polskiego zostanie wyniesiony do chwały ołtarzy. Dziś mija 170 lat od dnia beatyfikacji Andrzeja Boboli, dokonanej w bazylice św. Piotra w Watykanie 30 października 1853 r. Warto powracać do tego historycznego wydarzenia, by zdać sobie sprawę, jaką rangę miało ono dla naszej Ojczyzny.

Ta uroczystość podniosła na duchu Polaków pozbawionych Ojczyzny?

– Wiadomość o beatyfikacji Andrzeja Boboli szybko rozniosła się wśród Polaków rozproszonych po całym świecie. Na celebrację przybyło ich kilka tysięcy. Sama uroczystość rozpoczęła się od odczytania breve apostolskiego przez sekretarza Kongregacji Świętych Obrzędów. W treści formuły beatyfikacyjnej były słowa: „Dla tych powodów, pragnąc, by w tak ciężkich czasach i wobec wielkiej liczby nieprzyjaciół wierni Chrystusa uzyskali nowy wzór, który by wzmógł ich odwagę w walce, skłaniając się do próśb całego Towarzystwa Jezusowego i opierając się na zdaniu Braci Naszych, św. Kościoła Rzymskiego kardynałów, członków Kongregacji Świętych Obrzędów, powagą apostolską tym listem pozwalamy tegoż Sługę Bożego Andrzeja Bobolę, kapłana profesa Towarzystwa Jezusowego, który za wiarę katolicką i dusz zbawienie poniósł męczeństwo, nazywać odtąd imieniem Błogosławionego i ciało jego oraz święte relikwie wystawiać na cześć publiczną”.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

MB, APW, „Nasz Dziennik”